Nissan Aprio to ciekawy, choć mało znany epizod w historii globalnych działań koncernu. Model ten pojawił się wyłącznie na rynku meksykańskim 13 lipca 2007 roku i był typowym przykładem strategii badge engineering. W praktyce oznaczało to, że Aprio był w dużej mierze przebraną Dacią Logan – produkowanym między innymi w Kurytybie w Brazylii, a następnie eksportowanym do wielu krajów pod marką Nissana. Była to próba szybkiego uzupełnienia oferty marki o niedrogi, prosty w konstrukcji sedan, który mógłby konkurować w segmencie aut budżetowych. Później skonstruowano też pickupa.
Najbardziej widoczną różnicą między Aprio a Loganem była przednia część nadwozia. Nissan zadbał, aby samochód wizualnie pasował do reszty gamy, stosując atrapę chłodnicy w stylistyce swoich ówczesnych modeli.

Poza tym detalem karoseria, wnętrze i ogólny charakter samochodu pozostały niemal niezmienione, co nie dziwi – celem projektu była oszczędność i szybkie wprowadzenie auta na rynek. Na kierownicy można było dostrzec logo Nissan.

Pod maską oferowano wyłącznie jeden silnik: wolnossącą, benzynową jednostkę 1.6 K4M, znaną z wielu modeli Renault i Dacii. Czterocylindrowy motor mógł współpracować z 5-biegową skrzynią manualną lub 4-stopniowym automatem, a napęd trafiał na przednią oś. Parametry nadwozia również pozostawały zgodne z Loganem: długość 4.247 mm, szerokość 1.740 mm, wysokość 1.534 mm i rozstaw osi 2.630 mm. W praktyce Aprio był więc funkcjonalnym i odpornym na trudy eksploatacji samochodem, choć pozbawionym jakiegokolwiek rynkowego „blasku”.

Model pozostawał w sprzedaży do sierpnia 2010 roku. Jego kariera zakończyła się stosunkowo szybko, a najprawdopodobniej główną przyczyną były niskie wyniki sprzedaży. Klienci, choć zainteresowani budżetowymi sedanami, nie chcieli chyba konstrukcji będącej w istocie Dacią sprzedawaną jako Nissan.

Dziś Nissan Aprio pozostaje ciekawostką – jednym z tych samochodów, które pokazują, jak globalne koncerny potrafią mieszać w swoich portfoliach modeli, aby błyskawicznie reagować na potrzeby konkretnych rynków. Choć nie zdobył popularności, dobrze ilustruje realia segmentu ekonomicznego z pierwszej dekady XXI wieku.
https://www.youtube.com/watch?v=Meh9BDv11Kc











