Kiedy kupić nowe auto? Być może już teraz, bo czeka nas fala dużych podwyżek

20 2 000

Kiedy kupić nowy samochód? To pytanie spędza wielu osobom sen z powiek. Wydatek poważny a kluczowy dla uzyskania dobrej ceny w Polsce jest moment zakupu. Czy czekać na zakup do początku nowego roku, kiedy tradycyjnie są wyprzedaże, czy może jednak kupować już? 

Powód pierwszy – inflacja

Dzisiaj sytuacja na rynku motoryzacyjnym mocno się skomplikowała z kilku powodów. Zacznijmy od inflacji, która w Polsce rośnie i napędza wzrost cen. Przyczynami spadku wartości pieniądze nie będę się zajmował, bo to temat na długie rozważania ekonomistów, ale jest faktem, że od pewnego czasu w naszym kraju obserwujemy wzrost cen produktów i usług w zasadzie w każdej branży. Dotyka to również motoryzacji. I to jest pierwszy powód, dla którego warto przemyśleć zakup nowego samochodu już teraz. Warto bowiem pamiętać, że według prognoz instytucji ekonomicznych, inflacja w Polsce będzie rosnąć do najwyższego poziomu w Europie.

Powód drugi – nowe przepisy ochrony środowiska

Chcemy czy nie, w życie wchodzą nowe regulacje, związane z ochroną środowiska. W szczególności nowe wymagania w zakresie emisji spalin, które wymuszają montowanie nowych systemów oczyszczania spalin oraz wprowadzanie droższych technologi na pokład naszych samochodów. Producenci muszą też robić rezerwy finansowe, związane z potencjalnymi karami za brak sprzedaży samochodów elektrycznych. Wszystkie te czynniki sprzyjają wzrostowi cen w stopniu dość znacznym.

Powód trzeci – zamawianie na bieżąco.

Polski rynek nowych samochodów jest na tyle mały, że niewielu importerów decyduje się na trzymanie większych zapasów aut na placu. Pewna ilość zamawiana jest do salonów, ale większość zamówień realizowana jest bezpośrednio na podstawie zapotrzebowania klienta. Dlatego coraz trudniej kupić samochód od ręki, który już ma swoją cenę i przyjechał wcześniej. A nowe zamówienie to możliwość złapania się na podwyżkę jakichś elementów składowych. Ceny nie są już tak stabilne jak kiedyś, że latami nie notowano w nich zmian.

Warto też pamiętać, że na nowy samochód czeka się dzisiaj zwykle kilka miesięcy – nawet do pół roku.

Jaki samochód więc kupić?

Oto najciekawsze naszym zdaniem  propozycje z poszczególnych marek francuskich – na początek gama SUV.

Citroen C5 Aircross – najbardziej komfortowy SUV na rynku. Występuje w różnych wersjach i odmianach, dla osób, które mniej jeżdżą w zupełności wystarczy wersja ze 130-konnym silnikiem benzynowym. Dużą zaletą jest superkomfortowe zawieszenie, które niweluje większość dziur w drogach.

Dacia Duster

Dacia Duster – SUV z najlepszym stosunkiem jakości do ceny. Nowe wnętrze, pojemny bagażnik i świetny, rasowy wygląd a do tego doskonały silnik 1.3 TCe o mocy 130 KM – to może być bardzo dobry wybór i udany zakup. Jeśli w teren, to tylko z 4×4.

DS7 Crossback – świetna alternatywa dla BMW X1 czy Audi, przy czym można go skonfigurować tak, że kosztuje podobnie co C5 Aircross, co udowodnił nasz test.

Peugeot 3008 – nadal świetna propozycja w gamie SUV. Nieco droższa od konkurentów, ale wygląda naprawdę doskonale a wnętrze zachwyci największych estetów.

Renault Kadjar jest komfortowy, przestronny i ma bardzo dobry stosunek jakości do ceny. Warto się przyjrzeć temu SUVovi z wielu powodów.

 

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
5 Wątki komentarzy
15 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
14 Autorzy komentarzy
jarzakŁukaszWwaKotTomasz NowickiKot Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin (ten wiecie który)
Gość
Marcin (ten wiecie który)

Podwyżki będą niewielkie. Jak będą zbyt duże to sprzedaż mocno spadnie i będą duże upusty. Także bez paniki. Skoda podniosła ceny i ma upusty 5-10 tys dla każdego na aktualne modele. Peugeot nie istnieje na naszym rynku bo ma zbyt wysokie ceny. Citroen to samo.

Michał508
Gość
Michał508

Peugeot istnieje na naszym rynku i ludzie go kupują mimo tych rzekomo wysokich cen. To samo Citroen. Na C5 Aircross czeka się teraz minimum 8 miesięcy, bo tyle mają zamówień. Na ulicach widzę dużo nowych 3008, C3, C3 Aircross, C4 Cactus i ostatnio wychwyciłem kilka sztuk C5 Aircross oraz 508 liftback i kombi. To, że dla Ciebie ceny w tych markach są za wysokie, nie oznacza, że dla innych również.

Marcin (ten wiecie który)
Gość
Marcin (ten wiecie który)

Ja jedynie widuję c3. Reszta to wynajmy i na trasach nie bardzo widać Najwięcej jeśli już to widać 3008. Od pozostałych częściej widuję nowego berlingo od peżota. Dacie i renówki są popularne. Psa nie.

Michał508
Gość
Michał508

Zapomniałem dodać, że dużo u mnie w mieście jeździ nowych 5008 – porównywalnie do 3008. Co do Berlingo – u mnie więcej widzę Partnerów/Rifterów, na drugim miejscu nowe Combo i dopiero Berlingo. Jak widać wszystko zależy od miasta. Zdecydowanie więcej będzie C5 Aircross w przyszłym roku, jak klienci odbiorą zamówione sztuki. Może się okazać, że ten model zacznę widywać równie często, co 3008, 5008 i C3.

Slawo
Gość
Slawo

Sprzedaż trochę ruszyła, ale w porównaniu do konkurencji jest słabo. Po 9 miesiącach sprzedano 2227szt. 3008 i 760szt. 508.

Prawda
Gość
Prawda

Sprzedaż nowych aut pompują obecnie:
1. jak zawsze firmy (koszty-zmiana co 3 lata)
2. niskie % kredytów dla kogoś kogo stać na kredyt
3. fakt, że dopracowane auta z lat 2000+ mają już >15 lat i idą na złom
4. spadek jakości pracy mechaników (wzrost cen napraw poprzez nietrafne diagnozy)
To taki wyż „demograficzny”. Niestety zarobki w PL są żenująco niskie i przeciętny Kowalski statystycznie nie kupi nowego auta, chyba że kupi go na kredyt, sprzeda mieszkanie po dziadkach lub składa i wymienia auto (o najprostszej konstrukcji i niskim koszcie eksploatacji) raz na 10+ lat.

Marcin (ten wiecie który)
Gość
Marcin (ten wiecie który)

Przeciętny koszt kredytu to 15-20%., jeśli chodzi o sprzedaż firm – drobna zmiana podatkowa lub kryzys i sprzedaż drastycznie spada, mamy import 1 miliona aut i jest z czego wybierać w używkach. Ten rok ma zadziwiająco mocną sprzedaż aut. Poczekajmy na te podwyżki i zobaczymy jakie będą wyniki sprzedaży. Ja obstawiam spadek o 15-20% w przyszłym roku i mocne obniżki oferowanych cen.

jarzak
Gość
jarzak

Cześć!
Ty to jesteś taki czarny Marcin, a nie po prostu Marcin. Sprawdź w bankach koszty kredytów samochodowych i nie pisz bzdur. Wejdź też na stronę citroena lub zapytaj za ile Ci skredytują nowy samochód i pewnie odkryjesz, że za ok. 5% można kupić nowy wóz.
Pozdrawiam

ŁukaszWwa
Gość
ŁukaszWwa

Trudno dyskutować z tym, że Grupa Renault czy VAG mają od PSA większy udział rynkowy w Polsce. Choć wg mnie ceny to tylko jeden z czynników.
Ok 70% sprzedaży idzie w kanale B2B. I tu PSA w Polsce działa dość niemrawo. Np. Fabia czy Clio to chyba najpopularniejsze auta handlowców w FMCG, a nie kojarzę żadnej dużej floty opartej o 208 czy C3…
Drugi czynnik to finansowanie. Dla flot większe znaczenie ma suma opłat niż cena samochodu. I VW Bank oraz RCI są w te klocki nieźli – zarówno jeśli chodzi o leasing jak i formę długoterminowego najmu.

Grzegorz
Gość
Grzegorz

„dla osób, które mniej jeżdżą w zupełności wystarczy wersja ze 130-konnym silnikiem benzynowym”
Tutaj autor troszeczkę się myli: co ma moc silnika do długości podróży?! Dla przykładu: wersja z silnikiem 1,2 130 KM i EAT8 pozwala na baaaardzo długie podróże w komfortowym wydaniu – silnik bardzo dobrze „zgrany” z osmiobiegowym automatem. W P3008, na 8 biegu i 3 tys obrotów mam prędkość 165-168 km/h – czy to nie wystarczające predkosci na „długie” podróże???

Daro
Gość
Daro

Tylko Max 200tys przebiegu i silnik do wymiany. Nie ta pojemność na tak duże auto i wyzylowany silnik

Daro
Gość
Daro

Taki silnik to najwyżej do c3 albo 208

Daro
Gość
Daro

Jak P3008 to tylko 2.0HDI tak jak ja mam

Daro
Gość
Daro

Albo te 1.2 jedynie do miasta na pewno nie na długie trasy.

krzysiek
Gość
krzysiek

Artykuł typu „naganiacz” do salonów. Nie tędy droga Panowie….

Kamil
Gość
Kamil

Czy Waszym zdaniem C5 Aircross jest bardziej komfortowy od DS7 Crossback? Jeśli tak, to nie widzę sensu w dopłacaniu do DS7 20-30 procent ceny względem Citroena…

Kot
Gość
Kot

Nowych samochodów się nie kupuje. Wszystkie mają system szpiegujący e-call czyli podsłuch, lokalizator, backdoor do szyny CAN, szmelc pod maską i łatwopalny czynnik klimatyzacji. Nowe się skończyły w 2018.