Nowa Lancia Ypsilon Rally2 HF Integrale zadebiutowała w miniony weekend we Włoszech i we Francji. Efekt? Dwa starty i dwa zwycięstwa.
Projekt Lancia Corse HF pokazał, że ma tempo, skuteczność i potencjał, by stać się naprawdę ważnym graczem. We Włoszech podczas Rally Il Ciocco zwyciężył Andrea Crugnola pilotowany przez Lucę Beltramego. Załoga Lancii stopniowo budowała przewagę, kontrolowała tempo na kluczowych odcinkach i ostatecznie wygrała z zapasem 17,8 sekundy. To szczególnie ważny wynik, bo osiągnięty już w pierwszej rundzie sezonu włoskiego czempionatu CIAR Sparco. Innymi słowy: Lancia nie przyjechała się uczyć. Lancia przyjechała wygrywać.
Ale na tym się nie skończyło. Równolegle nowy Ypsilon Rally2 HF Integrale triumfował także we Francji. W Rallye Le Touquet Pas-de-Calais, inaugurującym sezon francuskich mistrzostw, zwyciężył Yoann Bonato z pilotem Benjaminem Boulloudem. Sześciokrotny mistrz Francji po początkowej fazie rozpoznania warunków przejął prowadzenie podczas nocnej pętli rozgrywanej w ulewnym deszczu. Potem było już tylko mocniej: kolejne najlepsze czasy i wygrana z ogromną przewagą 79,9 sekundy.
Podczas Rally Il Ciocco zainaugurowano również Trofeo Lancia 2026. Puchar przyciągnął 17 załóg, a jego uczestnicy stanowili aż 27% wszystkich zgłoszeń do rajdu. To dużo i pokazuje, że zainteresowanie nowym rajdowym programem Lancii jest realne, a nie sztucznie pompowane.
Pierwszą rundę Trofeo wygrał Simone Di Giovanni pilotowany przez Andreę Colapietro. Kluczem okazała się regularność i mądre zarządzanie tempem. Za nimi finiszowali Edoardo De Antoni i Moreno Cambiaghi, którzy także mocno zaznaczyli swoją obecność, wygrywając odcinki specjalne i walcząc niemal do samego końca.
Na trasie pojawił się też Ypsilon HF Racing Rally6, czyli najmniejsza z rajdowych wersji nowego Ypsilona. Auto zadebiutowało we Włoszech z załogą Lorenzo Verasco / Isabel Gross i ukończyło rajd na 42. miejscu w klasyfikacji generalnej, zostawiając za sobą bardziej doświadczonych rywali z mocniejszych klas. To dopiero początek, ale potencjał już widać.
Cały ten weekend ma znaczenie większe niż tylko dwa dobre wyniki i kilka ładnych zdjęć do komunikatów prasowych. Lancia od lat była marką, o której mówiło się głównie w czasie przeszłym. Delta, Stratos, 037 — to wszystko budowało legendę, ale nie dawało odpowiedzi na pytanie, czy włoska marka jeszcze potrafi być istotna tu i teraz. Teraz pierwsza odpowiedź już padła. I brzmi ona bardzo obiecująco.
Źródło: Lancia / Stellantis






