Chiński producent Leapmotor, sprzedawany w Europie przez sieć Stellantis, dołączył do elitarnego „Klubu Miliona” – w niespełna pięć lat od premiery pierwszego modelu. Co więcej, droga od 500 tysięcy do miliona aut zajęła marce zaledwie… 343 dni, co jest najszybszym wynikiem wśród nowych chińskich producentów samochodów.
Za tym sukcesem stoi konsekwentna strategia własnych badań i technologii oraz szeroka gama modeli – od kompaktowych sedanów, przez SUV-y, aż po MPV. Bestseller C10 sprzedał się już w ponad 160 tysiącach egzemplarzy, a nowości takie jak C16 czy B10 szybko zdobywają wysokie miejsca w rankingach.
Podczas ceremonii prezes i założyciel Zhu Jiangming podkreślił: „Pięć lat zajęło nam dotarcie do pół miliona aut, a drugi etap – mniej niż rok. Teraz przyspieszamy jeszcze bardziej. Liczę, że już wkrótce będziemy świętować kolejny milion.”
Leapmotor, który w 2025 roku trafił do zestawienia Fortune China 500, pokazuje, że chińskie „nowe siły” w motoryzacji osiągnęły skalę i dojrzałość, o jakiej jeszcze niedawno mogły tylko marzyć.
Za „fenomenem Leapmotor” stoi nie tylko tempo wzrostu, ale i umiejętność trafiania w gusta klientów. Najnowszy model Lafa5, pokazany we wrześniu na salonie w Monachium, ma ambicję stać się miejskim hitem dla młodych kierowców. W Chinach zadebiutuje pod koniec 2025 roku, a globalna premiera – już jako B05 – zaplanowana jest na rok 2026.
Przykład Leapmotor pokazuje, że chińscy producenci nowych energii nie tylko gonią światową czołówkę, ale coraz częściej nadają tempo całej branży. Jeśli firma utrzyma obecne przyspieszenie, kolejny milion aut może stać się faktem szybciej, niż ktokolwiek się spodziewa.






