Dacia Duster, ułańska fantazja i przekroczenie prędkości dwa razy ile wynosił limit. Można to zrobić Dacią? Jak widać – tak.
Są samochody, o których internet mówi, że niezbyt szybkie, wręcz spokojne, rozsądne, praktyczne. Że nie do bicia w codziennym życiu, ale do emocji raczej daleko. I właśnie dlatego historia z Wysokiego Mazowieckiego brzmi nieco przewrotnie. Bo oto kierowca stracił prawo jazdy, a bohaterem tej drogowej opowieści wcale nie było sportowe coupe, tylko… Dacia.
Policjanci z wysokomazowieckiej drogówki prowadzili kontrolę prędkości na drodze wojewódzkiej nr 690, łączącej Ciechanowiec z Siemiatyczami. W rejonie miejscowości Skórzec zatrzymali Dacię, której kierowca wyraźnie postanowił sprawdzić, czy ograniczenie do 70 km/h da się potraktować bardziej jak luźną sugestię niż obowiązujący przepis.
Ręczny miernik prędkości pokazał 145 km/h, czyli aż o 75 km/h za dużo. Kierowca stracił prawo jazdy na trzy miesiące, dostał 2500 zł mandatu i 15 punktów karnych.
I nagle cały ten znany stereotyp o tym, że Dacia Duster jest autem dla ludzi statecznych, trochę się rozsypuje. Tutaj najwyraźniej kogoś poniosła ułańska fantazja. Tego kogoś za kierownicą. Interfejs białkowy między samochodem a głową zadziałał … nieodpowiedzialnie.
Warto pamiętać, że od 3 marca 2026 roku obowiązują w Polsce nowe zasady, zgodnie z którymi prawo jazdy można stracić na trzy miesiące nie tylko za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym, ale także poza obszarem zabudowanym na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej.
Policja ostrzega: także Dacia Duster może być narzędziem zbrodni.






