Dacia wchodzi na nowe terytorium. Bigster – największy model w historii marki – mierzy 4,60 m i atakuje segment kompaktowych SUV-ów, gdzie królują takie tuzy jak Volkswagen Tiguan czy Skoda Kodiaq. Czy rumuńska marka, znana dotąd z prostych i tanich aut, poradzi sobie w tej lidze? Redaktorzy niemieckiego Autozeitung właśnie to sprawdzili.
Już na starcie Bigster wyróżnia się tym, co dla klientów Dacii jest najważniejsze – ceną. Podstawowa wersja kosztuje w Polsce 99.900 zł (w Niemczech 23.990 euro, czyli nawet o 9 tysięcy euro mniej niż Tiguan). A przy tym oferuje gigantyczny bagażnik: od 667 do 1937 litrów. W teście dziennikarze żartowali, że to auto, w którym można się… przespać. I faktycznie – w opcji producent oferuje pakiet Sleep Pack z rozkładanym łóżkiem o wymiarach 1,9 x 1,3 m. Pod maską testowanego egzemplarza pracował napęd Hybrid 155. To pełny układ hybrydowy, który potrafi rozpędzić auto wyłącznie na prądzie do 75 km/h. Co ważne, baterii nie trzeba ładować z gniazdka – energia odzyskiwana jest podczas hamowania. Według pomiarów Autozeitung, średnie spalanie wyniosło 5,9 l/100 km, a w mieście komputer pokazywał nawet poniżej czterech litrów.
Przyspieszenie do „setki” zajęło 9,3 sekundy, a prędkość maksymalna to 180 km/h. To nie są liczby sportowe, ale do codziennej jazdy w zupełności wystarczą. Niemieccy testerzy zwrócili uwagę, że przednie fotele są nieco zbyt miękkie, a podparcie nóg zbyt krótkie, co na długiej trasie może męczyć kierowcę. Z tyłu miejsca nie brakuje, ale trzy dorosłe osoby obok siebie będą narzekać na ciasnotę. Zawieszenie? Na poprzecznych nierównościach potrafi być sztywne, a w zakrętach auto nie wykazuje sportowych ambicji – to raczej spokojny podróżnik. Do tego dochodzą przeciętne reflektory LED i średni wynik w testach bezpieczeństwa Euro NCAP (trzy gwiazdki na pięć).
Na plus wypada lista wyposażenia. W topowej wersji Journey Bigster oferuje m.in. cyfrowe zegary, klapę bagażnika otwieraną elektrycznie, kartę-handsfree i komplet systemów wspomagających kierowcę – od adaptacyjnego tempomatu po asystenta pasa ruchu. Co ciekawe, część z nich można wyłączyć jednym przyciskiem – Dacia stawia na prostotę i praktyczność, a nie na cyfrowe fajerwerki.
Dacia Biester – werdykt Autozeitung
„Duży, tani i oszczędny – Dacia Bigster Hybrid 155 zdobywa sympatię, nawet jeśli w detalach pozostawia niedosyt” – podsumowali testerzy. Auto nie wygrywa w każdej kategorii, ale dzięki świetnej relacji ceny do możliwości może zagrozić rynkowym pewniakom.
Bigster nie jest samochodem idealnym. Ale jest dokładnie taki, jakiego wielu klientów potrzebuje: prosty, funkcjonalny i przede wszystkim dostępny cenowo.






