Nowa Dacia Bigster kontra nowy Citroën C5 Aircross II? Takie porównanie przygotowali redaktorzy magazynu Caradisiac. Kto wygrał?
Na rynku kompaktowych SUV-ów robi się coraz ciaśniej, a tegoroczna premiera Dacii Bigster tylko podgrzała atmosferę. Do tej pory to Citroën C5 Aircross uchodził za jedno z najkorzystniej wycenionych aut w segmencie, zwłaszcza po długiej modernizacji, która odmieniła jego stylistykę i technikę. Jednak wejście Bigstera – tańszego, większego i celującego w klientów szukających maksimum przestrzeni za możliwie niewielkie pieniądze – całkowicie zmieniło układ sił.

Citroën C5 Aircross stawia na komfort i przystępność. Najnowsze wcielenie C5 Aircrossa wyraźnie zrywa z poprzednikiem – pojawiły się ostrzejsze linie nadwozia, nowa sygnatura świetlna oraz bardziej nowoczesny kokpit z pionowym ekranem multimedialnym. W porównaniu z Bigsterem Citroën wygląda bardziej dopracowanie i elegancko, choć niekiedy zbyt mocno oszczędzano na materiałach wykończeniowych.
Dacia Bigster idzie w innym kierunku. Na pierwszy rzut oka przypomina powiększonego Duster’a, ale po chwili widać subtelne różnice: mniej terenowych dodatków, wydłużone tylne nadwozie oraz bardziej stonowaną stylistykę. To SUV zbudowany wokół jednego celu – zaoferować jak najwięcej przestrzeni i praktyczności bez windowania ceny.
Na papierze Citroën wydaje się atrakcyjny, bo startuje poniżej 133 tys. złotych i rzeczywiście wyróżnia się na tle konkurencji. Jednak Dacia celuje znacznie niżej: Bigster w wersji bazowej kosztuje 101 900 zł, przy czym oferuje równie dynamiczny układ napędowy – miękką hybrydę 140 KM. Ważnym elementem jest również wartość rezydualna i przewidywana trwałość. Dacia – zwłaszcza po sukcesie Dustera – może pochwalić się wysoką sprzedażą na rynku wtórnym i opinią auta taniego w utrzymaniu. Citroën wciąż boryka się też ze słabszą oceną niezawodności w ramach koncernu Stellantis.

C5 Aircross wygrywa wrażeniem nowoczesności. Duży ekran 13″, cyfrowe zegary, opcjonalny HUD – całość prezentuje się atrakcyjnie, choć wysoka pozycja niektórych plastików obniża ogólne poczucie jakości. Bigster wypada tu skromniej. Deska rozdzielcza jest masywna, prosta, a wszechobecne twarde tworzywa zdradzają oszczędności. Ergonomia stoi jednak na wysokim poziomie, a całość przypomina narzędzie do codziennej pracy, a nie samochód projektowany z myślą o efekcie „wow”.

C5 Aircross oferuje m.in. 19-calowe felgi, zaawansowane zawieszenie Advanced Comfort czy rozbudowane systemy wspomagania. Bigster w wersji Journey także nie jest ubogo wyposażony: znajdziemy tam m.in. nawigację online, adaptacyjny tempomat, ładowarkę indukcyjną czy elektrycznie regulowany fotel kierowcy. Za dopłatą może mieć nawet 19-calowe koła. Problem w tym, że nawet po dokupieniu kilku dodatków Bigster pozostaje znacznie tańszy.

C5 Aircross jest nowoczesny ale są też wady II odsłony. Zniknęły charakterystyczne trzy osobne fotele przesuwne, a bagażnik jest znacząco mniejszy niż wcześniej. Dacia natomiast robi dokładnie to, czego oczekują klienci: gigantyczny bagażnik 667–1937 litrów, dużo miejsca na nogi i głowę oraz prosta, użyteczna konfiguracja wnętrza. Jedynym minusem jest wysoki próg załadunku. Citroën oferuje więcej schowków i nieco lepszą jakość wykończenia, lecz to Bigster bezapelacyjnie wygrywa w kategorii „najlepszy wybór dla rodzin”.
Podsumowanie: który SUV?
Citroën C5 Aircross to samochód znacznie bardziej komfortowym, nowocześniejszy we wnętrzu i lepiej wyposażony. Jeżeli priorytetem jest wygoda i dopracowana stylistyka – będzie dobrym wyborem.
Ale jeśli spojrzeć na chłodne fakty – cenę, przestrzeń, koszty utrzymania i wartość rezydualną – Dacia Bigster jest zwyczajnie bezkonkurencyjna. Różnica w cenie jest tak duża, że Citroën nie ma narzędzi, by ją zniwelować. Bigster robi dokładnie to, do czego Dacia przyzwyczaiła – oferuje najwięcej tam, gdzie dla większości klientów jest to najważniejsze. Nie dotyczy to tylko Citroëna, Bigster miażdży całą konkurencję.
W efekcie to właśnie Bigster okazuje się najrozsądniejszym zakupem w segmencie budżetowych kompaktowych SUV-ów, nawet jeśli nie rozpieszcza luksusem – podsumowują redaktorzy Caradisiac.






