Nowa Dacia Bigster została przetestowała przez szwedzki magazyn Bilpriser. Jak oceniają tego SUVa Szwedzi?
Kiedy szwedzki dziennikarz Karl Wahlin wsiadał do Dacii Bigster, spodziewał się auta poprawnego i niedrogiego, ale niczego więcej. Tymczasem pierwsze wrażenie kompletnie go zaskoczyło. „Zamknąłem drzwi i pomyślałem: przecież to brzmi jak samochód klasy premium. Gdybym miał zgadnąć, powiedziałbym: Mercedes albo Lexus” – relacjonuje w swoim teście. Grupa Renault od kilku lat konsekwentnie buduje tożsamość Dacii wokół hasła „rzeczy ważne, a nie zbędne”, czego Bigster jest najbardziej dojrzałym przykładem. „Nie chcemy produkować samochodów drogich ani przekombinowanych. Chcemy robić auta mądre, trwałe i dostępne. Bigster jest kwintesencją tej filozofii” – mówi jeden z menedżerów działu produktu Dacii, podsumowując kierunek marki. I rzeczywiście: Bigster nie tylko wygląda inaczej niż poprzednie modele rumuńsko-francuskiego producenta, ale też staje się modelem, który może realnie konkurować z europejskimi bestsellerami klasy C-SUV.
Stylistycznie Bigster jest odważnym rozwinięciem dotychczasowej linii. Kanciasta sylwetka, wyraźnie zaznaczone nadkola i masywne pasy z nielakierowanego plastiku budują charakter inspirowany samochodami terenowymi. „To auto, które wygląda, jakby zaprojektowano je w duchu amerykańskiego off-roadu, ale przefiltrowano przez europejską funkcjonalność” – pisze Wahlin w swoim teście. Auto mierzy 4,6 metra długości i 1,9 metra szerokości, co stawia go w centrum segmentu, który w Polsce i Europie od lat rośnie najszybciej. A przy tym wszystkim zaskakuje masą – około 1,5 tony, czyli nawet pół tony mniej niż niektóre elektryczne SUV-y.
Wnętrze Bigstera jest równie przemyślane, co jego forma zewnętrzna. Nie znajdziemy tu przesadnego luksusu, ale zamiast tego dostajemy praktyczne rozwiązania, które większość kierowców uzna za znacznie bardziej przydatne na co dzień. Co ważne, ergonomia stoi tu na wyraźnie wyższym poziomie niż w poprzednich modelach Dacii. Nie bez powodu Wahlin zauważa: „Za kierownicą Bigstera czułem się zaskakująco dobrze. Jak w aucie, które ktoś naprawdę zaprojektował z myślą o kierowcy, a nie księgowości.”
Największą informacyjną niespodzianką testu są jednak wrażenia z jazdy. Bigster prowadzi się w sposób pozbawiony dramatyzmu, spokojny i przewidywalny, co dla bardzo wielu kierowców jest zaletą samą w sobie. Zawieszenie świetnie radzi sobie z nierównościami, a lekka i szybka przekładnia kierownicza ułatwia manewrowanie w mieście. „To samochód, w którym czujesz się pewnie, nawet jeśli nie jesteś fanem masywnych SUV-ów. Nie próbuje być sportowy, tylko bezstresowy – i to mu wychodzi” – podkreśla dziennikarz.
Dacia oferuje Bigstera wyłącznie w wersjach zelektryfikowanych, ale w sposób bardzo pragmatyczny. Nowa pełna hybryda o mocy 155 KMokazała się w szwedzkim teście wyjątkowo oszczędna. „Wynik 4 l/100 km w tak dużym SUV-ie? To nie powinno być możliwe, ale Bigster to robi” – czytamy w raporcie.
Nie zmieniło się to, co od lat jest największym atutem Dacii: koszty użytkowania. W analizie cen i utraty wartości Bigster wypada zaskakująco dobrze. Po trzech latach i 60 tys. km będzie wart około 54% ceny wyjściowej. To wynik, który u konkurencji w tym segmencie zdarza się rzadko. „Gdyby wszystkie samochody trzymały wartość tak jak Bigster, wiele flot miałoby o połowę mniej dylematów budżetowych” – żartuje Wahlin, ale w tym żarcie jest sporo prawdy. Połączenie niskiego spalania, niskich kosztów serwisowych i umiarkowanych składek OC sprawia, że to jeden z najtańszych w eksploatacji SUV-ów klasy C na rynku.
Wszystkie te elementy prowadzą do jednego wniosku: Bigster to samochód wyjątkowo uczciwy. Nie udaje premium, nie konkuruje z elektryczną modą, nie próbuje imponować technologiami, które mają działać głównie na folderach reklamowych. Zamiast tego oferuje to, czego dziś wielu kierowców naprawdę potrzebuje: przestrzeń, odporność, niskie koszty i design, który wygląda świeżo i nie krzyczy o uwagę.
Wahlin podsumowuje swój test jednym zdaniem, które mogłoby wisieć jako hasło reklamowe: „Bigster to auto, które nie próbuje być czymś więcej, ale jednocześnie oferuje więcej niż się spodziewasz.”
na podstawie Bilpriser – redakcja






