Dacia nie zwalnia tempa. Po spektakularnym sukcesie modelu Bigster z napędami LPG, 4×4, miękką hybrydą i Full Hybrid o mocy 155 KM, który w zaledwie rok od uruchomienia produkcji osiągnął poziom 100 tysięcy wyprodukowanych egzemplarzy w fabryce w Mioveni, rumuńska marka należąca do Grupy Renault szykuje kolejny mocny ruch. Na horyzoncie pojawia się Dacia C-Neo – model, który ma powtórzyć, a być może nawet przebić, wynik Bigstera.
Bigster szybko stał się jednym z filarów gamy Dacii. Popularność dużego SUV-a systematycznie rośnie, a model przyciąga zarówno klientów indywidualnych, jak i firmy szukające przestronnego, nowoczesnego i rozsądnie wycenionego samochodu. Dla Dacii to potwierdzenie, że strategia „więcej samochodu za rozsądne pieniądze” trafia w potrzeby rynku. Teraz marka przygotowuje się do premiery modelu C-Neo, który ma stać się kolejnym ważnym punktem w ofercie.
Według nieoficjalnych informacji ambicje są bardzo wysokie – plany zakładają produkcję co najmniej 100 tysięcy egzemplarzy rocznie, a niewykluczone, że wolumen będzie jeszcze większy. To wyraźny sygnał, że Dacia celuje w masowy sukces, a nie niszowy projekt.
C-Neo ma być samochodem skrojonym zarówno pod floty, jak i klientów indywidualnych, którzy do tej pory wybierali modele marek takich jak Toyota czy Škoda. Dacia chce wprost wejść na ich terytorium, oferując alternatywę opartą na prostocie, funkcjonalności i atrakcyjnej relacji ceny do możliwości. Kluczowym wyróżnikiem C-Neo ma być jego koncepcja. Mówimy o połączeniu praktycznego kombi z podwyższonym prześwitem, a być może – w wybranych wersjach – napędem 4×4. To konfiguracja, która może szczególnie przypaść do gustu użytkownikom potrzebującym auta uniwersalnego: na długie trasy, do pracy, dla rodziny, ale też na gorsze drogi czy zimowe warunki.
Jeśli te założenia się potwierdzą, C-Neo może wypełnić lukę pomiędzy klasycznymi kombi a SUV-ami, oferując przestrzeń, funkcjonalność i większą dzielność terenową bez pełnego „SUV-owego” charakteru i kosztów.
Komentarz redakcyjny
Sukces Bigstera pokazał, że Dacia potrafi dziś nie tylko trafnie odczytywać potrzeby rynku, ale też skutecznie je realizować na dużą skalę produkcyjną. Jeśli C-Neo faktycznie osiągnie poziom 100 tysięcy sztuk rocznie, będzie to kolejny dowód na to, że marka z Mioveni przestała być wyłącznie producentem „budżetowych aut”, a stała się pełnoprawnym graczem w najważniejszych segmentach europejskiego rynku. I są na to duże szanse.
Wszystko wskazuje na to, że Dacia liczy na powtórkę – a nawet rozwinięcie – scenariusza znanego z Bigstera. I wiele sygnałów sugeruje, że C-Neo ma realne szanse ten plan zrealizować a całościowo firma szybko dojdzie do miliona sprzedanych egzemplarzy rocznie.






