Salon samochodowy w Brukseli był dla mnie pierwszą okazją, by przyjrzeć się z bliska odświeżonej gamie modelowej Dacii w tym nowemu Sandero – hatchbackowi, który niezmiennie pozostaje najczęstszym wyborem europejskich klientów. Pod maską jednego z wystawionych egzemplarzy znajdował się napęd Eco-G 120 z automatyczną skrzynią biegów, który jest nowym sposobem marki na przyciągnięcie klientów do salonów dealerskich.
Subtelny face lifting dotknął głównie układu reflektorów i osłony chłodnicy z białymi elementami, które przy pierwszym spojrzeniu mogą przypominać podświetlenie. Dacia jest jednak znana z oszczędnych rozwiązań i dobrego wyczucia tego, co ma znajdować się w samochodzie, a co jest kompletnie zbędne. Iluminacja osłony chłodnicy z pewnością znajduje się na liście zbytków.
Strategia dobrego stosunku jakości do ceny od lat pozwala producentowi oferować auta dla mas, w przystępnej cenie i nowa gama, choć ładniejsza i lepiej wyposażona, pozostanie w tym duchu. Białe punkty przypominające piksele mają po prostu podnieść atrakcyjność projektu.
Schemat tylnych świateł w wersji Stepway został przedłużony listwą na klapie bagażnika, co nie do końca zdobyło moje serce, ale całościowo projekt wygląda bardzo dobrze. Nowa Dacia Sandero Stepway sprawia przyjemne wrażenie, na co wpływ mają również detale.
Crossover po raz pierwszy otrzymał materiał Starkle, który ma zapewnić trwałość elementów oraz obniżyć ślad węglowy przy produkcji auta. Rozwiązanie zastosowano już w Dusterze i Bigsterze.
Ewolucja wnętrza
To, co Dacia poprawiła w kabinie Sandero to przede wszystkim materiały wykończeniowe. Plastiki wykorzystane w nawiewach wydają się solidniejsze a tapicerki przeniesione z gamy SUV-ów sprawiają wrażenie trwalszych niż w poprzedniej odsłonie modelu. W samochodzie znajdziemy odnowioną kierownicę oraz ciekawostkę – łopatki do zmiany przełożeń automatycznej skrzyni biegów pod palcami kierowcy.
W podstawowej wersji Sandero wciąż znajdziemy klasyczne tarcze zegarów, ale w wyższych poziomach, Dacia zastosowała cyfrowy panel z czytelnym interfejsem oraz nowy, bardziej responsywny ekran dotykowy o przekątnej 10 cali. Face lifting był również okazją do zamontowania w samochodzie uchwytów You Clip, do których przymocujemy liczne akcesoria. 
Pod maską nowy silnik Eco-G 120
Wystawiony na salonie samochodowym w Brukseli egzemplarz to wersja z nowym napędem Eco-G 120 w połączeniu z automatyczną przekładnią operowaną za pomocą selektora e-Shifer oraz wspomnianych wcześniej łopatek. Klienci marki po raz pierwszy mają możliwość zamówienia Sandero z LPG nie tylko z manualną, ale także automatyczną przekładnią, co może stać się nowym asem w rękawie Dacii w walce z konkurencją – chińską i nie tylko.
W cenie 74.900 zł otrzymujemy samochód z klimatyzacją, ekranem dotykowym, elektrycznymi szybami, relingami dachowymi, automatyczną skrzynią biegów oraz instalacją LPG, co wydaje się bardzo dobrą ofertą na rynku. Zapewni komfortową jazdę i tanie tankowanie, bo litr gazu wciąż kosztuje połowę tego, co litr benzyny.
Drugą opcją napędową jest silnik benzynowy TCe o mocy 100 lub 110 KM dostępny wyłącznie z manualną przekładnią. Najtańsze Sandero kosztuje 63.900 zł.
Polecamy:
- Dacia pokazała w Brukseli nowy napęd dla Dustera i Bigstera. Tania jazda, duży zasięg i do tego sprawdzi się w terenie
- Nowy Citroën ELO z bliska. Tu się składa, tam przesuwa, a z tyłu zorganizujemy łóżko
- Nowa Dacia Bigster: którą wersję wyposażenia tego popularnego SUVa najlepiej wybrać w 2026 roku?

























