Nowa elektryczna Dacia K-ZE będzie u nas kosztować 42 tysiące złotych?

25 39 143

Podczas wewnętrznego spotkania w Renault ujawniono, że cena detaliczna nowej elektrycznej Dacii, bazującej na modelu K-ZE z Chin, będzie wynosić około 60 tysięcy złotych. Jeśli tak się stanie, samochód ten będzie w stanie zrewolucjonizować transport w mieście także w naszym kraju, o ile w Polsce utrzyma się system dopłat do pojazdów elektrycznych. 

Dacia K-ZE będzie oferowała nieduży silnik elektryczny o mocy około 45 KM i 125 Nm momentu obrotowego. Akumulator ma starczyć na 270 kilometrów, realnie zapewne około 200. Najciekawsza jest jednak cena. Co prawda K-ZE będzie bardzo małym autem, rozstaw osi nie przekroczy 2,4 metra, ale nadal jest to pojazd, który z powodzeniem może pełnić rolę samochodu miejskiego.

Przy cenie detalicznej 60 tysięcy złotych można też liczyć na maksymalnie 30% zwrotu ceny zakupu z funduszu dopłat do rozwoju transportu elektrycznego. Wtedy realny koszt dla klienta indywidualnego wyniesie tylko 42 tysiące złotych!

Dacia K-ZE
cena detaliczna60.000 zł
wysokość dopłaty rządowej18.000 zł
cena ostateczna42.000 zł

 

Oczywiście to trochę wróżenie z fusów, bo fundusz, z którego będą realizowane dopłaty, będzie działał do momentu wyczerpania środków, a dzisiaj nie wiadomo na ile ich wystarczy. Sama procedura uzyskiwania dopłaty, a właściwie zwrotu pieniędzy, też jest dość skomplikowana – najpierw trzeba zapłacić 100% ceny za samochód, a dopiero potem ubiegać się o zwrot tych pieniędzy.

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
6 Wątki komentarzy
19 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
23 Autorzy komentarzy
ObywatelXPiotrMaciejKoszmarekSouth-PL Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jajac82200
Gość
jajac82200

Moment obrotowy odczuwalnie większy niż w Dacii Sandero.

Sojer
Gość
Sojer

Rząd działa jak sklepy lub banki. Kupujesz coś lub otwiersz produkt, czekasz na kupon lub premię, nic nie otrzymujesz, bo wyczerpano pulę nagród…

Wiechu
Gość
Wiechu

Rewelacja, i to mi wystarczy. W domu naładuję, jeżdżę koło komina, wszędzie zaparkuję w mieście, wjadę do centrum bez opłat. Tylko kiedy przerzucą akcyzy i podatki z paliwa na prąd do elektryków?

Robert
Gość
Robert

Od stycznia prad rosnie w gore o 20-70% do tego wymiana akumulatorow na nowe i utylizacja starych …koszt bedzie polowy auta

Seba
Gość
Seba

Nie o 20-70 a około 10 %

Piotr
Gość
Piotr

Czyli do poziomu z roku 2017. Tak dokładnie. Wcześniej były 2 lata z rzędu obniżki cen prądu!

Janusz
Gość
Janusz

Owszem w domu naładujesz, ale zamiast płacić za benzynę w CPN, to będziesz miał kilkukrotnie większe rachunki za prąd.

Mariusz
Gość
Mariusz

100 km takim małym elektrykiem to ok 2-2,5 zł/100 km przy ładowaniu w taryfie np. 12as. Pozdrawiam

Mef
Gość
Mef

Albo za darmo, jak założy się fotowoltaike. Na razie mam to drugie (9kW), elektryka mam nadzieję kupić kiedyś w przyszłości

ObywatelX
Gość
ObywatelX

Fotowoltaika do wytwarzania prądu, pompa ciepła (na prąd) do ogrzewania CO i CWU oraz samochód elektryczny pod domem. Magazynowanie we własnym akumulatorze jest tuż za rogiem bo dzisiaj mamy jeszcze protezy typu „magazynowanie” w sieci. Oto model docelowy, gdzie koszty pozyskania 100% energii potrzebnej do życia i przemieszczania się to w przybliżeniu ZERO, szczególnie zestawiając te koszty z obecnymi nakładami… Policzcie sobie sami swoje roczne rachunki za prąd + ogrzewanie + paliwo do samochodu…

Robert
Gość
Robert

Masakra… Ciekawe jak polska poradzi sobie po 10latach z elektrykami, utylizacja akumulatorów bedze droga, wymiana droga i kazdy bedzie pozbywac sie auta sprzedajac go komus naiwnemu, do tego podzespoly wahacze itp będa mniejsze aby wage zmniejszyc… Autobelektryczne po 5 latach ma juz tyle korozji co auto 20 letnie… A rzad legalnie oddaje nasz kase zagranicznym firmą…
Zwiekszajac dlug polityczny nie publiczny, niszczac slurzbe zdrowia… Szkoly przedszkola i zlobki… Do tego ceny pradu beda rosnac bo zamykamy elektrownie dla wyimaginowanego co2 …ze nas truje a leki szczepionki jedzenie i woda ponizej wawy zatruta…

Roman
Gość
Roman

Sugeruję przekazać swoje spostrzeżenia bezpośrednio na konferencji pt. „Elektromobilność – szansa na rozwój polskich samorządów” organizowanej przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w dniu 11 grudnia br. w hotelu Novotel w Warszawie, ul. Marszałkowska 94. Początek o godz. 9.00.

Maciej
Gość
Maciej

Byle kolega Robert nie robił tego pisemnie…

Rafal
Gość
Rafal

Aaa wszyscy zginiemy… Czas wracać do jaskini… Cały postęp jest nie taki…

Koszmarek
Gość
Koszmarek

1. Ładowanie z gniazdka domowego to kilkanaście godzin.
2. Szybkie ładowanie w domu – dostęp do 3 faz, dopłata za dodatkowe gniazdo w aucie, i dalej kilka godzin straty
3. Najszybsze ładowanie aut to w tej chwili 30-40 minut ale to raczej nie te najtańsze modele.
4. Zima i elektryk – porażka:
akumulator litowo jonowy i niskie temperatury – sprawność maleje katastrofalnie. Można trzymać w ogrzewanym garażu ale jedziesz do pracy i stoisz na -10stC to nie pojedziesz. Dodatkowo aby ogrzać wnętrze i oświetlić auto trzeba prądu.

The Marian
Gość
The Marian

Przy takiej małej pojemności, ładujesz do pełna przez noc czyli wtedy kiedy prawdopodobnie i tak stoi. -10 st. powiadasz, ile dni takich widziałeś poprzedniej zimy?? Ja mieszkam w okolicach Poznania i od 2ch lat dzieci na sanki nie zabrałem bo nie było jak :). Argumenty na zasadzie, aaaa coś sobie napiszę.

Koszmarek
Gość
Koszmarek

Jeśli wrócę do domu o 22giej a 5:30 muszę jechać do pracy, nie naładuję nawet połowy. Zeszłej zimy miałem takich dni w sumie 2 tygodnie. Śnieg nie ma wiele wspólnego z mrozem i niestety od jakiegoś czasu największe mrozy mamy bez śniegu. Czy do wsi miałbym sobie wtedy wzywać taksówkę, mając w garażu małego elektryka za 90 000 zł?

Adrian
Gość
Adrian

Polecam Panu Koszmarek nie brać bezkrytycznie i powtarzać wyczytanych bzdur z Internetów. Jestem przekonany, że jakby Pan się chwilę nad tym zastanowił to sam by Pan chciał „mieć kilka godzin straty” podczas snu (!) i nie musieć jeździć co tydzień na stację paliw. Prawda jest taka, że to jazda na stację paliw jest stratą czasu. ;)

Koszmarek
Gość
Koszmarek

Co jest bzdurą z tego co napisałem? 28 listopada (kiedy wprowadzono 30% dopłaty do aut elektrycznych) byłem w salonach opla i skody. Nie mają co pokazać, będą może w styczniu, raczej w marcu. Na większość pytań nie znali odpowiedzi i uzyskałem je dopiero na e-maila. Moja wiedza jest ograniczona ale zdaję sobie sprawę, że i tak wiem dużo więcej niż 99% Polaków. Nie przerażają mnie te godziny ładowania. W większości przypadków da się to wszystko zaplanować. Jedynie w sytuacjach alarmowych – kicha! Z benzyną nie mam problemu. Planując, nigdy nie jeżdżę tylko na stację. Jeśli gdzieś jadę coś załatwić to… Czytaj więcej »

South-PL
Gość
South-PL

Trzeba było iść do Renaulta :)

Koszmarek
Gość
Koszmarek

Po tych dwóch pierwszych byłem już tak zdruzgotany, że zakładałem, że Zoe też pewno nawet nie zobaczę. Pozdrawiam.

Maciej
Gość
Maciej

Co do dotacji i tego rząd te pieniądze daję komuś…. Równie dobrze można widzieć to tak że te auta są bez VATu 23% plus trochę dotacji…. W każdym aucie jest podatek VAT… placi się go a oni dotują…