Nowy elektryczny model Luce miał być przełomem, ale reakcja świata motoryzacyjnego jest wręcz druzgocząca. Sieć zalewają grafiki i filmy wyśmiewające ten model. Akcje Ferrari po prezentacji spadły o blisko 10 proc.
Ferrari zbudowało elektrycznego, czterodrzwiowego, pięcioosobowego kolosa za około 550 tys. euro i nazwało to przyszłością marki. Nie ma dźwięku silnika, sensownych proporcji nadwozia, zapachu benzyny, teatralności, poczucia obcowania z czymś magicznym. Jest poprawny nudny produkt. W sieci natychmiast pojawiły się porównania do toalety, odkurzacza, gumowego klapka, tostera, a nawet Fiata Multipli. Dla fanów motoryzacji jest to szok.
🇮🇹 LA FERRARI LUCE FAIT LE BUZZ MAIS PROBABLEMENT PAS DANS LE SENS PRÉVU 😉. pic.twitter.com/buQrObPZfo
— Pascal Laurent (@Pascal_Laurent_) May 27, 2026
Były szef Ferrari Luca di Montezemolo ostrzegł, że taki kierunek może zniszczyć legendę. Największym problemem Luce, jest fakt, że ludzie patrzą na nowe Ferrari i po raz pierwszy od dawna nie mówią: chcę je mieć. Komentarze są naprawdę ostre. Porównań nie brakuje, od łagodnych w rodzaju plastikowy śmieć, po bardzo ostre. Sieć zalewają też filmy.
🇮🇹 LA FERRARI LUCCE FAIT L’UNANIMITÉ.
Elle est horrible ! Une grande idée d’engager un designer de Apple pour sortir un truc pareil 🤦. pic.twitter.com/5YoFFceb5i— Pascal Laurent (@Pascal_Laurent_) May 27, 2026
To może być koniec Ferrari jakie znaliśmy do tej pory.
The Ferrari Luce: „Like an iPad fucked a Toaster” pic.twitter.com/nClkWUyQpZ
— „Cassius” (@cassiuscorrigan) May 27, 2026






