Jak wygląda Citroën C3 w podstawowej wersji You? Podczas pierwszych jazd testowych mieliśmy okazję przyjrzeć się z bliska najtańszej C3-ce dostępnej na rynku. Czy warto zrezygnować z wygód dla niskiej ceny?
Citroën C3 jest dostępny w dwóch wersjach wyposażenia You oraz Max, które diametralnie różnią się od siebie. Francuska marka wyszła z założenia, że albo oszczędzamy i wybieramy model tak skromny, jak to tylko możliwe, albo bierzemy pełne wyposażenie. Do pierwszych jazd testowych Citroën udostępnił samochody, które prezentują się wyjątkowo atrakcyjnie. Uroku dodawały 17-calowe felgi aluminiowe, dwutonowa kolorystyka nadwozia oraz komfortowe wnętrze z 10,25-calowym ekranem dotykowym. A co z podstawą? Bazowe wersje raczej nie służą do celów promocyjnych, ale bardzo ciekawił mnie model, który przynajmniej w teorii „nie ma nic”. Citroën C3 You, ku naszemu zaskoczeniu również był obecny na prezentacji, ale tylko w wersji statycznej.
Zobacz pierwszy test: Nowy Citroën C3 1.2 100 KM 2024. Miejski model wymyślony na nowo
Najtańszy Citroën C3 You za 71.250 zł
Nowy Citroën C3 startuje w polskich salonach od 71.250 zł, a do kolejnego poziomu wyposażenia musimy dopłacić już prawie 20 tys. zł. Różnica spora, ale i dodatków jest na tyle dużo, że mogą tłumaczyć tę przepaść.
Co znajdziemy w podstawie? Zacznijmy od koloru nadwozia. Bezpłatny lakier to niebieski Monte Carlo Blue. Za czerwoną barwę, taką jak widoczna na zdjęciach, musimy zapłacić 3800 zł. W standardzie otrzymujemy C3-kę z LED-wymi reflektorami, bez kolorystycznych wstawek, lakierowanych słupków i przyciemnianych tylnych szyb. 16-calowe stalowe felgi z kołpakami, wcale nie wyglądają źle i nawet w wersji You auto może się podobać. 
Wyposażenie, które jest w C3 koniecznością to uchwyt na smartfona. Na szczęście jest dostępny w standardzie. Urządzenie mobilne ma za zadanie zastąpić nam ekran dotykowy oraz centrum multimedialne samochodu. W dzisiejszych czasach, już prawie każdy posiada telefon, który pełni rolę radia, czy nawigacji i posiada mnóstwo przydatnych aplikacji dlatego możliwość skorzystania z własnego urządzenia zamiast wbudowanego ekranu jest bardzo interesująca.
Bez niepotrzebnych gadżetów
Jedyny wyświetlacz, jaki znajduje się w nowym C3 to ekran komputera pokładowego znajdujący się pod przednią szybą. Bez kierownicy pokrytej ekologiczną skórą i automatycznej klimatyzacji można jakoś żyć, zwłaszcza że do regulacji temperatury służą wygodne pokrętła. Czego zatem najbardziej brakuje w wersji You? Moim zdaniem foteli Advance Comfort ponieważ to one, oprócz nowego zawieszenia z progresywnymi ogranicznikami hydraulicznymi zapewniają komfort podczas jazdy. Szkoda, że Citroën nawet w tym aspekcie nie poszedł na lekkie ustępstwa dodając je jako opcję. 
Kiedy przedstawiciele Citroena spytali mnie, którą wersję wybrałabym dla siebie, od razu chciałam wykrzyczeć, że Max oczywiście, ale po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że podstawa, nie jest wcale taka zła, jeśli weźmiemy pod uwagę oszczędności. Poza tym, od czasu do czasu jeżdżę samochodem, w którym jedynymi luksusami jest klimatyzacja i elektrycznie otwierane przednie szyby i mogę powiedzieć, że na krótkich odległościach miejskich ubogie wyposażenie wystarczy, zwłaszcza jeśli wykonamy kalkulację kosztów zakupu, bo znalezienie samochodu w porównywalnej cenie, z lepszym wyposażeniem, graniczy z cudem.
Dla kogo Citroën C3 You? Citroën mówi, że większość klientów decyduje się na wariant Max. Do tej pory 70% osób wybrało drugi poziom wyposażenia. Pozostałych kusi cena. Samochód może zainteresować firmy poszukujące niedrogiego samochodu do swoich flot lub wypożyczalnie samochodów. Prywatnym klientom nastawionym na minimalizm, C3 również może się spodobać. Czas pokaże, czy uproszczona oferta ma sens i czy klienci rzeczywiście „to kupią”. 




















