Czy opracowanie samochodu do wszystkiego jest możliwe? Może i nie, ale Citroën ELO prawie spełnia marzenia większości producentów, ponieważ może służyć jako auto miejskie, rodzinne a nawet kamper z rozkładanym łóżkiem do spania i ekranem do oglądania filmów. Wszystko to, znajdziemy w nadwoziu, który wielkością plasuje się w segmencie B.
Citroën ELO był pierwszym samochodem, który skupiał na sobie uwagę po przekroczeniu drzwi wejściowych głównej hali targów motoryzacyjnych w Brukseli. Oryginalny design ciekawił, przyciągał i rodził pytanie – czy marka zamierza wprowadzić coś tak osobliwego do produkcji?
Niestety nie. ELO pozostanie prototypem, służy jedynie jako laboratorium testowe dla nadchodzącego języka stylistycznego oraz rozwiązań, które na pokładach Citroënów zobaczymy w niedalekiej przyszłości.
Co dokładnie? Tutaj marka daje pole do popisu naszej wyobraźni. Koncepcyjny model może służyć jako inspiracja przy projektowaniu nowych wzorów felg, materiałów wykończeniowych i konstrukcyjnych, kształtu kierownicy, foteli, czy opracowaniu bardziej modułowego wnętrza dla C3 i C3 Aircrossa.
Jedną z prawdopodobnych możliwości jest zastosowanie podświetlanego logo, które ma już Opel, Peugeot i DS Automobiles. Citroën może być kolejną marką Stellantis, która podąży za tym schematem, choć producent spod znaku szewronów znany jest z tego, że nie lubi trzymać się ustalonych reguł, zwłaszcza jeśli chodzi o design. Tylne światła ELO, które finezyjnie wysuwają się z nadwozia już mają swoje zastosowanie w seryjnym C5 Aircrossie.
Citroën do sportu i rekreacji
Podczas premiery ELO w Brukseli na scenie zobaczyliśmy dyrektora generalnego marki, Xaviera Chardona, który przekonywał o rosnącej pozycji marki w Europie oraz szefa designu Pierre’a Leclercqa, który opisywał funkcje pojazdu rejestrowane na żywo na stoisku marki.

Citroën zastosował centralnie umieszczoną kierownicę z dwoma fotelami po bokach oraz kolejnymi miejscami z tyłu. Łącznie, ELO przewiezie nawet 6 osób.
Projektanci skupili się na prostocie i rozwiązaniach, które podnoszą funkcjonalny charakter auta dzięki licznym schowkom, uchwytom, torbom i niezliczonym opcjom konfiguracji. Przewidzieli nawet uchwyt na deskorolkę i inne akcesoria sportowe, co jest ukłonem w kierunku partnera projektu – sieci sklepów Decathlon. Dodatkowo, w podwoziu znajduje się kompresor, którym napompujemy opony roweru, ponton, czy deskę SUP.
Możliwości, jakie daje ELO jest mnóstwo, fotel kierowcy obraca się o 360 stopni, pozostałe mają składane oparcia lub możemy z nich zrezygnować na rzecz większej przestrzeni w kabinie. Jeśli potrzebujemy odpoczynku, w kilka chwil zorganizujemy łóżko dla dwóch osób i wysuniemy ekran kina samochodowego, który umili długie wieczory.
Czym dokładnie jest ELO? Czy to minivan, a może kamper? Właściwie, jedno i drugie, ale nie tylko. Wielkość jest charakterystyczna dla pojazdów miejskich a otwierane zadaszenie przekształci auto w kabriolet.
Gdzie jest wyświetlacz?
Zamiast panelu cyfrowych wskaźników francuska marka zastosowała ekran typu Head-up rozciągający się na całej szerokości przedniej szyby. Rozwiązanie to ewolucja wyświetlacza zastosowanego w modelu Oli i kolejny sposób na ograniczenie kosztów produkcji. 
Citroën ElO ma długość zaledwie 4,1 m długości, czyli mniej więcej tyle, ile mierzy C3, jednak z pozoru wydaje się znacznie większy. Wsiadanie i wysiadanie ułatwiają rozsuwane drzwi pojazdu i brak środkowego słupka. Francuska marka stawia na minimalistyczne wnętrze wykończone materiałami pochodzącymi z recyklingu oraz funkcjonalność, którego brakuje wielu seryjnym pojazdom.
ELO pokazuje, że projektantom Citroëna nie brakuje fantazji i ciągle pracują nad ulepszaniem produktów marki. Co przyniesie przyszłość? Koncept może reprezentować kolejny kierunek rynkowych trendów, jeśli popularność SUV-ów i crossoverów zacznie słabnąć lub zwiastować czasy, w których minivany wrócą do łask. 
Polecamy także:
- Wsiadamy do nowego Fiata Tris. Elektryczny tuk-tuk zmierza do Europy
- Nowy Peugeot 408 z trzema „pazurkami” i w efektownej w zieleni. Pod maską nowy, mocniejszy silnik
- Nowe Renault Twingo z bliska! Ma urok, budzi sympatię i czystą chęć posiadania






































