Nowy Fiat Panda wzbudził ogromne zainteresowanie rynku, chyba większe niż prezentowany w zeszłym roku Citroën C3. W obu przypadkach Stellantis ma jednak pewien problem – samochody są wprowadzane na rynek po wielu miesiącach od premiery. To jednak przemyślana strategia i nie jest tak nietypowa, jakby się zdawało.
Widzieliście w polskim salonie nowego Citroëna C3? No właśnie, opóźnienie w dostawach jest spore – od momentu ujawnienia cen i rozpoczęcia zbierania zamówień minęło bardzo dużo czasu, dziewięć miesięcy to za długo dla wielu klientów i szewrony nieco przespały pierwszą falę zainteresowania a właściwie nie były w stanie dowieźć produktu na czas. Teraz to samo zjawisko może dotyczyć Fiata Pandy. Samochód ten trafi na rynek dopiero w roku 2025. Co ciekawe, do 2027 ma powstawać też stary model Pandy.
Testy nowych i używanych samochodów: Renault, Dacia, Peugeot, Citroën, DS Automobiles

Jeśli wejdziecie na stronę Fiata, to znajdziecie tam już materiał o nowym modelu nazwanym Grand Panda. Zainteresowanie jest bardzo duże, ale kliknięcie na Konfigurator przynosi rozczarowanie,. Jest tylko pięćsetka w wielu odmianach i sześćsetka, plus oczywiście auta dostawcze (tutaj Fiat trzyma się mocno). Dealerzy musza jednak wytrzymać co najmniej pół roku, by Grand Panda do nich przyjechała. Bardzo długo.
Czemu Stellantis ma takie czasy wdrożenia do produkcji? W zasadzie powtarza trochę to co robi Dacia – która najpierw wywołała szum modelem Bigster (pierwsze informacje pojawiły się dwa lata temu) a potem nakręcała rynek. Nie jest to nic dziwnego ani nietypowego jak na producenta samochodów. Stellantis ma przynajmniej gotową platformę i moce produkcyjne, co oznacza, że zapowiedziane modele są aktualnie w trakcie końcowych prac przedprodukcyjnych.
Najnowsze wiadomości motoryzacyjne z kraju i ze świata
Premiera Fiata Grand Panda jest dobrym prognostykiem dla koncernu, który zdaje się odnajdywać powoli nowy kierunek działania. Citroën i Fiat w dobrych cenach mogą namieszać na rynku o ile oczywiście za ciekawymi produktami pójdzie odpowiednia polityka cenowa oraz intensywna akcja odzyskiwania klientów, bo ci w ostatnich latach przechodzili do konkurencji na czym korzystało między innymi Renault.






