Leapmotor coraz odważniej wchodzi na globalną scenę motoryzacyjną. Najnowszym przykładem jest zupełnie nowy model A10 – miejski crossover elektryczny, który został oficjalnie pokazany w Chinach tuż przed premierą zaplanowaną na 21 listopada podczas Guangzhou Auto Show 2025. Auto ma konkurować z jednym z najważniejszych graczy segmentu, czyli BYD Atto 2 (Yuan Up).
Według wstępnych informacji jego cena w Chinach ma wynieść 80–100 tysięcy yuanów, co po przeliczeniu daje około 41 200 – 51 500 zł. Współpraca Leapmotor ze Stellantis wyraźnie przyspieszyła tempo rozwoju marki, a A10 jest tego doskonałym dowodem. W Kantonie producent pokaże dwa modele globalne: elektrycznego hatchbacka Lafa 5 (B05) oraz prezentowanego właśnie wizualnie A10. To właśnie ten drugi ma stać się jednym z kluczowych modeli Leapmotor International, czyli wspólnego przedsięwzięcia z koncernem Stellantis na rynki światowe.
Stylistycznie A10 prezentuje się jako kompaktowy crossover o jednak niezbyt zgrabnej linii – coś tu jest z proporcjami. Przód pozbawiono tradycyjnego grilla, co podkreśla elektryczny charakter auta. Owalne reflektory, trapezowy dolny wlot powietrza, czarne słupki D i klamki chowane w karoserii nadają mu eleganckiego, ale jednocześnie futurystycznego wyglądu. Port ładowania umieszczono w lewym przednim błotniku, a plastikowe osłony nadwozia dodają mu wizualnej solidności.

Na dachu znalazł się LiDAR, a w błotnikach – kamery monitorujące martwe pole, co zapowiada rozbudowane systemy wspomagania kierowcy.
Tył auta jest prosty i funkcjonalny, z prostokątnymi lampami i krótkim zwisem. Proporcje nadwozia wyraźnie przypominają BYD Atto 2 – i nie jest to przypadek, bo oba modele celują w tę samą grupę klientów. Choć Leapmotor nie ujawnił jeszcze wymiarów, można zakładać, że będą zbliżone do konkurenta: około 4310 mm długości, 1830 mm szerokości i 1675 mm wysokości.
Na pierwszych oficjalnych zdjęciach pokazano dwa kolory nadwozia: Seaweed Green oraz Acorn Brown. Jeden z nich najprawdopodobniej stanie się kolorem prasowym. Przed premierą producent nie zdradza jednak szczegółów technicznych – specyfikację baterii, zasięg oraz dane dotyczące układu napędowego poznamy dopiero podczas salonu w Kantonie.
Leapmotor A10 nie jest może zbyt urodziwy ale niska cena czyni cuda. To samochód, który może mocno namieszać nie tylko w Chinach, ale również w Europie – zwłaszcza jeśli Stellantis zdecyduje się na jego ofensywne wprowadzenie na rynki unijne w cenie 80-90 tysięcy złotych.







