Nowy Peugeot e-208: pierwsza jazda

8 764

Nowy Peugeot e-208 to w pełni funkcjonalny samochód elektryczny, który można mieć już za 1.400 złotych netto miesięcznie. Auto zostało opracowane pod kątem zwiększenia zasięgu a jednocześnie zapewnienia przyjemności z jazdy zbliżonej do tego, co znamy z klasycznej wersji. I to się chyba udało.

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.

Z zewnątrz Peugeot e-208 nie różni się specjalnie od wersji klasycznej. Nie ma wydechu a dyskretne oznaczenia na klapie nie wzbudzają podejrzeń, że mamy do czynienia z elektrykiem. W środku mamy w zasadzie wszystko to samo, co w standardowej wersji z automatem. Dopiero włączenie „zapłonu” powoduje, ze w pełni ujawnia się elektryczna natura samochodu. Jest cicho.

Przyjemny samochód z nowoczesnym wnętrzem i komfortowym zawieszeniem

Nowy Peugeot e-208 jest wyjątkowo przyjemnym w prowadzeniu autem. Wygląda i prowadzi się bardzo dojrzale. Ma się uczucie, jakbyśmy prowadzili znacznie większy samochód. Jednocześnie wszystko jest wyjątkowo klasyczne, jeśli chodzi o zachowanie auta na drodze. Zawieszenie poprawiono od czasu pierwszych testów dziennikarskich, jest teraz bardziej komfortowe, mniej odczuwa się nierówności. Różnica między wersją elektryczną a spalinową polega głównie na tym, że nie ma wibracji silnika, inaczej się też hamuje. Jazda jest jednak wyjątkowo naturalna, przyjemniejsza niż w takich samochodach jak Nissan Leaf czy Renault Zoe.

Komfort jazdy na wysokim poziomie

Wszystko nastawione jest tu na komfort. Duży plus należy się projektantom za bardzo wygodne fotele. Świetnie wygląda trójwymiarowy kokpit. Niektórzy myślą, że to po prostu gadżet, ale wygląda to naprawdę dobrze. Dla miłośników jazdy sportowej, a elektryk zapewnia naprawdę świetne wrażenie z przyspieszania, zapewne bardzo przydatny będzie tryb sportowy, który wyostrza reakcje samochodu. Do setki potrzebuje wtedy około 8 sekund a wrażenie jest takie, że robi to jeszcze szybciej, chociaż zasięg znika wtedy w tempie zawrotnym.

Codzienna jazda jest tutaj przyjemnością i z wnętrza e-208 nie za bardzo chce się wysiadać.

Zasięg w taką pogodę? 200 kilometrów z haczykiem

Peugeot e-208 obiecuje realnie około 300 kilometrów zasięgu. W warunkach marcowej pogody, czyli kilku stopni na termometrze i deszczu, zasięg jest jednak znacznie mniejszy. Przy oszczędnym gospodarowaniu „gazem” można osiągnąć 220 kilometrów w mieście, używając ogrzewania tak, by w środku było 21 stopni. Zmniejszając temperaturę do znacznie mniej komfortowych 19 stopni można jednak ten zasięg wydłużyć. Ważne, że producent o tym uczciwie mówi – w danych samochodu znajduje się informacja, że temperatura może zmniejszyć zasięg o 35% i nikt tego nie ukrywa przed nabywcą.

Hamulce z dwoma trybami odzyskiwania energii.

Peugeot e-208 ma bardzo dobrze zestrojone hamulce z odzyskiwaniem energii. Działają one wyjątkowo miękko i przyjemnie, a odzyskiwanie można zwiększyć, wybierając tryb B na dźwigni od biegów. Wtedy hamowanie po odpuszczeniu gazu jest znacznie mocniejsze, chociaż nadal płynne. Bardzo dobry pomysł. I działa to znacznie lepiej niż w BMW i3, gdzie hamowanie jest mocne i mniej przyjemne dla kierowcy oraz pasażerów.

Szybkie ładowanie w 20 minut

Samochód obsługuje ładowarki do 100 kWh, co oznacza, że przy użyciu szybkiego ładowania naładujemy go z 15 do 80% w 20 minut. Doładowanie do 100% to kolejne 20 minut czasu. Z domowego gniazdka 50 kWh bateria ładuje się nieco ponad 24h. Mając tak zwanego wallboxa, zasilanego z trzech faz, czas ten można skrócić do 7h.

Przy ładowaniu pomocna jest aplikacja, która pokazuje stan samochodu. To wyjątkowo wygodne rozwiązanie, które pozwala monitorować co się dzieje z autem.

Natomiast nadal jest pewien problem znany ze wszystkich aut elektrycznych, z długimi i dość ciężkimi kablami, które ciężko upchnąć do przeznaczonego na nie nieco ciasnego pudełka w bagażniku, szczególnie gdy pada i są mokre. Producenci powinni pomyśleć jak to rozwiązać nieco inaczej.

Zaczyna się to powoli opłacać?

Peugeot oferuje w Polsce finansowanie Free2Move za 1.407 netto złotych miesięcznie. To zaczyna być ciekawą propozycją w sytuacji, gdy mamy dostęp do bezpłatnych ładowarek a samochód nie musi jeździć daleko poza miasto. Mając bezpłatne ładowanie, możliwość jazdy buspasem i darmowego parkowania można już takie auto powoli rozważać. Pozostaje oczywiście pytanie jak długo elektryczna motoryzacja będzie w Polsce promowana. Falstart rządowego programu dopłat pokazuje, że trudno przewidzieć coś w dłuższej perspektywie.

Dużo zalet, dyskusyjna cena

Samochód jest bardzo dobrze wykonany, prowadzi się tak samo jak klasyczne auto spalinowe, jest wyjątkowo komfortowy. W podstawowej wersji wyposażenie zawiera wszystko co trzeba. To bardzo mocna propozycja w segmencie, można by się pokusić o stwierdzenie, że to aktualnie najlepszy samochód w swojej klasie.

Z minusów: wysoka cena, zasięg przy jesienno-zimowej pogodzie spada a ciężkie kable do ładowania, które dostajemy z autem, mogłyby mieć lepszy sposób chowania ich w bagażniku.

Z ofertą finansową oraz z konfiguratorem samochodu można zapoznać się na stronie Peugeot.pl.

Dłuższe testy nowego modelu Peugeot będziemy prowadzić wkrótce.

Galeria

Może ci się spodobać również
avatar
2 Wątki komentarzy
6 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
7 Autorzy komentarzy
KowalczykkkkffffRomanirek Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tupet
Gość
tupet

200 kilometrów zasięgu zimą to trochę słabo

opolanin
Gość
opolanin

Elektryki są wrażliwe na temperaturę, w sieci pełno jest historii zimowych tesli

irek
Gość
irek

Zoe przy minusowych traci ok 20%

Roman
Gość
Roman

Bo jeżdżąc elektrykiem trzeba nieco zmienić swoje przyzwyczajenia w porównaniu do jazdy samochodem z napędem spalinowym. 1/osławione zimy z minusowymi temperaturami to jakoś ostatnio na przeważającym obszarze Polski nie występują, 2/ jeśli to możliwe to przy niskich temperaturach warto przed jazdą włączyć podgrzewanie baterii i wnętrza samochodu z zewnętrznego źródła prądu np ze zwykłego gniazdka 230 V na parkingu, w garażu co pozwoli zarówno na ogrzanie wnętrza samochodu jak i szczególnie ważne na doprowadzenie do optymalnej temperatury baterii samochodu bez wykorzystania baterii samochodu, która nawet w tym czasie zostanie jeszcze dodatkowo podładowana, 3/ bateria w trakcie jazdy samochodem oddając energię… Czytaj więcej »

ffff
Gość
ffff

Podstawowa zmiana przyzwyczajenia – to ty żyjesz dla auta i dostosowujesz swoje plany do jego baterii. Sami to kupujcie.

kkk
Gość
kkk

Lepiej sobie auto wieczorem podpiąć pod domem niż jeździć specjalnie na stację benzynową co tydzień.

Roman
Gość
Roman

Najlepsze są zatem pełnoletnie diesle, którymi niezadługo będzie można jeździć odludnymi szosami bo do miasta nie będzie można wjechać, gdyż nie spełniają jakichkolwiek norm emisji spalin

Kowalczyk
Gość
Kowalczyk

Nie rozumiem tego jęczenia nt zasięgu elektryków
E208 to auto miejskie
Nie potrzebuje większego zasięgu bo rzadko będzie się oddalało na więcej niż 100 km od komina
Jeśli ktoś planuje takie trasy (często) to nie wybiera elektryka tylko diesla
.
Problemem elektryków nie jest zasięg ale chore ceny.
Elektryk powinien być dostępny dla zwykłego Kowalczyka, czyli w cenie około 40 000 zł (tak, wiem, baterie są bardzo drogie – teraz).
… To znaczy że czas samochodów elektrycznych po prostu jeszcze nie nastał.
.
Kiedyś kupię elektryka. Ale do tego czasu „zajeżdżę” dwa lub nawet trzy samochody spalinowe (nawet nie hybrydy)