Odcinkowy pomiar prędkości pod lupą – przedawnienia i straty

0 249

NIK skontrolował odcinkowy pomiar prędkość w Polsce. Wynik jest fatalny. W latach 2015-2017 przedawnieniu uległo aż 115 tys. spraw, co wiąże się ze stratami w wysokości ponad 26 mln zł. Urządzenia były programowane o 30 km/h powyżej prędkości dozwolonej.

Odcinkowy pomiar prędkości miał być postrachem dla piratów drogowych oraz narzędziem mającym na celu redukcję wypadków. Czy spełnia swoją rolę? Według Najwyższej Izby Kontroli funkcjonowanie system nawet nie tyle pozostawia wiele do życzenia, co działa fatalnie. Spośród 204 tys. zarejestrowanych i zweryfikowanych wykroczeń popełnionych w latach 2015-2017 w ramach odcinkowego pomiaru prędkości, w Generalnym Inspektoracie Transportu Drogowego dopuszczono do przedawnienia aż 115 tys. spraw. W efekcie ponad połowa kierowców, która przekroczyła prędkość nie została ukarana. Wiąże się to ze stratami w wysokości ok. 26,3 mln zł. W przypadku całego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przedawniło się aż 1,6 mln wykroczeń o wartości kar wynoszącej ok. 371 mln zł.

Według NIK głównym powodem nieprawidłowego funkcjonowania systemu były niedobory kadrowe w Inspektoracie. Jak zareagowało GITD? Aby wykroczeń spływało mniej, zaprogramowano urządzenia nawet o 30 km/h powyżej prędkości dozwolonej na danym odcinku, czyli powyżej wartości 10 km/h dopuszczonej przez kodeks ruchu drogowego.

Zgodnie z projektem „Budowa systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym” nowe urządzenia odcinkowego pomiaru prędkości miały pomóc w poprawie bezpieczeństwa na polskich drogach, ale rejestratory prędkości sprawowały nadzór tylko nad 77 km dróg w naszym kraju, czyli zaledwie 1% długości. W konsekwencji średnia długość opp wynosiła zaledwie 2,7 km zamiast planowanych 10 km. Powodem odstępstw od założeń Projektu był wymóg lokalizowania urządzeń na odcinkach o niezmiennych ograniczeniach prędkości oraz problemy z wykonaniem przyłączy elektrycznych w niektórych miejscach pierwotnie wytypowanych do objęcia nadzorem tych urządzeń.

Z 29 urządzeń służących do odcinkowego pomiaru prędkości według NIK właściwie, czyli w miejscach narażonych na dużą liczbę wypadków rozmieszczono 18 z nich. Osiem lokalizacji (Szlichtyngowa – Górczyna, Krościenko Górne – Iskrzynia, Tarnów – Ładna oraz w miejscowościach Złota, Karniewo, Tarnowskie Góry i w Gorzycach przy ul. Bogumińskiej i ul. Rybnickiej) nie spełniało założeń. W miejscach tych w latach 2011-2014 nie było ofiar śmiertelnych wypadków drogowych. Ponadto urządzenia do obsługi trzech kolejnych odcinkowych pomiarów prędkości (Rybitwa-Polesie, Pawłowo, Szymaki) zlokalizowano w bliskiej odległości od siebie na 10-kilometrowym fragmencie drogi krajowej nr 7. Odcinki te zastąpiły planowany wcześniej jeden dłuższy. Zdaniem NIK, było to niecelowe i niegospodarne. Uniemożliwiło bowiem objęcie dwóch innych odcinków dróg krajowych nadzorem urządzeń zakupionych w ramach Projektu i zwiększyło koszty nadzoru nad fragmentem drogi krajowej nr 7 o ponad 575 tys. zł.

Urządzenia do odcinkowego pomiaru prędkości skutecznie, choć w różnym stopniu dyscyplinowały kierowców. Co najmniej 71% kierujących pojazdami poruszało się na 27 z 29 odcinkach z dozwoloną prędkością, a średnio co pięćsetny kierowca przekraczał na nich dopuszczalną prędkość o ponad 20 km/h. Mniejszą skuteczność w tym zakresie odnotowano na pozostałych dwóch opp (w Karniewie i Złotej), na których odsetek kierujących, przestrzegających dopuszczalnej prędkości był znacząco niższy. Skuteczność funkcjonowania odcinkowych pomiarów prędkości, w zakresie liczby wypadków drogowych i ich skutków była zróżnicowana.

W stosunku do lat 2012-2014, po uruchomieniu odcinkowych pomiarów prędkości, na 10 z nich odnotowano zmniejszenie się wszystkich trzech wskaźników, czyli liczby wypadków drogowych, ofiar śmiertelnych i rannych. Na 10 kolejnych jeden lub dwa wskaźniki uległy zmniejszeniu, na trzech nie odnotowano wypadków, a na sześciu odcinkach wzrósł przynajmniej jeden wskaźnik.

Funkcjonowanie odcinkowych pomiarów prędkości, w przeliczeniu na oszacowane koszty jednego wypadku oraz koszty ofiar śmiertelnych, przyniosło szacunkowy efekt korzyści społecznych w wysokości 120 mln zł, który ponad 12-krotnie przewyższył koszty zakupu i utrzymania tych urządzeń. Jednak w związku z tym, że nadzorem urządzeń do odcinkowych pomiarów prędkości objęto niespełna 1% dróg krajowych zwiększenie bezpieczeństwa w obrębie większości z tych odcinków nie przeniosło się na ogólne dane dotyczące bezpieczeństwa na drogach krajowych. W 2018 roku, w stosunku do roku 2015 osiągnięte rezultaty znacząco odbiegały od wartości prognozowanych.

Źródło: NIK

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o