Nie spieszcie się ze sprzedażą swoich starszych aut. Od 7 lipca 2024 roku, zgodnie z nowymi regulacjami Unii Europejskiej, wszystkie nowe samochody sprzedawane na terenie UE muszą być wyposażone w systemy Inteligentnego Ograniczania Prędkości (ISA). Ten krok jest częścią szerszej strategii UE mającej na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach oraz zmniejszenie liczby ofiar śmiertelnych i rannych w wypadkach drogowych. Pomimo szczytnych założeń, nowe przepisy wzbudziły żywą debatę na temat ich potencjalnego wpływu na przyjemność z jazdy oraz ogólne bezpieczeństwo.
Inteligentne Ograniczanie Prędkości (ISA) to system wspomagający (niektórzy mówią ograniczający) kierowcę, który wykorzystuje dane GPS oraz kamery rozpoznające znaki drogowe, aby zapewnić przestrzeganie ograniczeń prędkości na drodze.
Głównym celem tych przepisów jest poprawa bezpieczeństwa na drogach. Przekraczanie prędkości jest znaczącym czynnikiem wypadków drogowych, przyczyniając się do około 30% śmiertelnych zdarzeń. Badania wskazują, że zmniejszenie średniej prędkości o zaledwie 1 km/h może prowadzić do 5% spadku liczby śmiertelnych wypadków. Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) szacuje, że wdrożenie ISA może zmniejszyć liczbę kolizji o 30%, potencjalnie zapobiegając 140 000 poważnych obrażeń do 2038 roku.
Zobacz: aktualności ze świata motoryzacji. Codziennie
Mimo tych korzyści, istnieją obawy dotyczące wpływu ograniczników prędkości na wrażenia z jazdy. Wielu kierowców uważa, że sygnały ostrzegawcze – wizualne, dźwiękowe czy haptyczne – są irytujące. System można tymczasowo obejść, mocno naciskając na pedał gazu, ale za każdym razem po ponownym uruchomieniu samochodu system reaktywizuje się, co uniemożliwia jego trwałe wyłączenie. Istnieją również obawy dotyczące niezawodności technologii, szczególnie w miejscach, gdzie znaki drogowe są zasłonięte lub nieobecne. Błędna interpretacja ograniczeń prędkości przez system może prowadzić do nagłych i potencjalnie niebezpiecznych zmian prędkości.
Opinie publiczne na temat systemów ISA są mieszane. Wielu kierowców obawia się ingerencji w autonomię prowadzenia pojazdu. Nowe przepisy są postrzegane przez niektórych jako część szerszego trendu, w którym właściciele samochodów czują się coraz bardziej obciążeni regulacjami i mandatami. Istnieje rosnąca frustracja z powodu wrażenia, że rządy wykorzystują przepisy dotyczące samochodów jako źródło dochodów – mandaty za przekroczenie prędkości, opłaty za korki, kary za emisje i mandaty parkingowe są często odbierane nie jako środki bezpieczeństwa, ale jako finansowe obciążenia dla kierowców, rodzaj dodatkowego podatku.
Zobacz: testy nowych i używanych samochodów
Nowe przepisy wchodzące w życie od 7 lipca 2024 roku opierają się na rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/2144 z dnia 27 listopada 2019 r. w sprawie wymagań dotyczących homologacji typu w odniesieniu do ogólnego bezpieczeństwa pojazdów silnikowych oraz ochrony pasażerów i niechronionych użytkowników dróg.






