Nie każda marka traktuje motorsport wyłącznie jako reklamę. Są producenci, którzy próbują z wyścigów i rajdów zrobić prawdziwą szkołę talentów. Właśnie tak od lat działa Opel, który przypomina, że jego program szkolenia młodych kierowców rajdowych należy do najskuteczniejszych w Europie.
Dziś marka z Rüsselsheim nie tylko kontynuuje tę drogę, ale chce wejść na kolejny poziom dzięki nowemu ADAC Opel GSE Rally Cup 2026 i rajdowemu Opelowi Mokka GSE Rally.
To historia, która zaczęła się już w 2013 roku. Opel razem z ADAC stworzył system, który miał być prosty, ale skuteczny: młody kierowca startuje w markowym pucharze, zdobywa doświadczenie, a najlepsi dostają szansę awansu do wyższej ligi i walki w Juniorskich Mistrzostwach Europy. Taki model przez lata przyniósł naprawdę konkretne efekty. Opel przypomina, że jego juniorzy wywalczyli aż sześć tytułów mistrzów Europy juniorów w ciągu dziewięciu sezonów. To wynik, którego nie da się zbyć marketingowym sloganem.
Na liście nazwisk, które przewinęły się przez ten program, są m.in. Emil Bergkvist, Marijan Griebel, Chris Ingram, Martins Sesks, Laurent Pellier i Calle Carlberg. Dla kibiców rajdów to nazwiska dobrze znane, a dla Opla najlepszy dowód, że system działa. Co ważne, wielu dawnych kierowców związanych z marką zdobywało później także tytuły w innych seriach, w tym w Junior WRC, ERC czy niemieckich mistrzostwach rajdowych DRM.
Teraz Opel chce jeszcze mocniej wykorzystać ten dorobek. Sezon 2026 będzie stał pod znakiem nowego ADAC Opel GSE Rally Cup, który zastępuje wcześniejszy puchar elektryczny i ma przyciągnąć kolejne talenty z całej Europy. Marka nie ukrywa, że to ma być prawdziwa kuźnia przyszłych gwiazd. Taka, w której kierowca nie tylko ściga się o trofea, ale też buduje sobie drogę do międzynarodowej kariery.
Nowym bohaterem tego projektu jest Opel Mokka GSE Rally. To samochód, który ma pokazać, że rajdy elektryczne nie muszą być nudnym eksperymentem. Wręcz przeciwnie: Opel zapowiada maszynę o osiągach na poziomie Rally4, z mocą do 207 kW, czyli 281 KM, oraz momentem obrotowym wynoszącym 345 Nm.
To już parametry, które brzmią naprawdę poważnie. Auto można już zamawiać, a jego cena została ustalona na 67.900 euro plus VAT.






