Alpine A110 żegna się z rynkiem. W grze zostałojuż tylko około 300 aut spalinowych. Marka szykuje następcę A110 na nowej platformie APP i że auto nadal będzie produkowane w Dieppe, czyli tam, gdzie bije serce współczesnego Alpine.
Jednocześnie pojawił się bardzo ciekawy zwrot akcji. Philippe Krief potwierdził w rozmowie z Autocarem, że następna generacja Alpine A110 może dostać także silnik spalinowy. Wcześniej mówiono o wyłącznie elektrycznej przyszłości a teraz Alpine mówi już o większej elastyczności i reagowaniu na zmiany rynku, co brzmi znacznie bardziej pragmatycznie i na szczęście mniej ideologicznie.

To oznacza, że obecna A110 naprawdę dojeżdża do końca swojej rynkowej kariery i jeśli liczba 300 rzeczywiście jest bliska prawdy, ostatnie sztuki mogą szybko zniknąć z salonów i od razu dostać status motoryzacyjnych białych kruków.
Pod maską nowego Alpine może pojawić się silnik hybrydowy – ale dokładnie jaki nie wiadomo. Czy będzie to mocna odmiana 300-konnego napędu z Renault?
Nasz komentarz
Wielokrotnie jeździliśmy Alpine A110 i nie chcielibyśmy, żeby to auto odeszło na dobre – jest to jeden z ostatnich samochodów, który oferuje czystą mechaniczną przyjemność z jazdy mimo tych wszystkich elektronicznych przeszkadzajek. Co ważne, można nim jeździć na codzień, o ile ktoś jest w stanie zaakceptować niskie położenie siedzenia i kłopotliwe wysiadanie z auta.
Redakcyjne testy Alpine znajdziesz tutaj.
Źródło: Les Voitures






