Od soboty, 3 października, benzyna 95 będzie kosztować maksymalnie 6,73 zł/l, a diesel 7,88 zł/l. Przy nowym limicie zakup 50 l benzyny oznacza wydatek 336,50 zł – o 73 zł mniej niż przy średniej krajowej cenie z 30 września.
Limity ogłoszone przez ministra energii obowiązują od 3 do 5 października 2026 roku i uwzględniają VAT:
- Benzyna Pb95 – maksymalnie 6,73 zł/l.
- Benzyna Pb98 – maksymalnie 7,59 zł/l.
- Olej napędowy – maksymalnie 7,88 zł/l.
Stacje mogą sprzedawać paliwo taniej. Obniżce towarzyszy zmniejszenie VAT z 23% do 8% oraz akcyzy: o 29 gr/l benzyny i 28 gr/l diesla. Niższe podatki przewidziano do końca roku. O mechanizmie maksymalnych cen paliw pisaliśmy przy jego wcześniejszym uruchomieniu.
50 l benzyny za 336,50 zł
Według e-petrol.pl 30 września benzyna 95 kosztowała średnio 8,19 zł/l, a diesel 9,14 zł/l. Porównanie tych notowań z nowymi limitami daje konkretne oszczędności: 50 l Pb95: 336,50 zł zamiast 409,50 zł – różnica 73 zł a 50 l diesla: 394 zł zamiast 457 zł – różnica 63 zł. To obliczenia względem średniej ogólnopolskiej. Korzyść na konkretnej stacji zależy od jej dotychczasowej ceny. W samochodzie zużywającym 7 l benzyny na 100 km koszt paliwa spada w takim porównaniu z 57,33 zł do 47,11 zł. Ponad 10 zł oszczędności na każde 100 km.
Skalę potrzeb pokazuje analiza Fundacji Instrat z 23 września. Według jej szacunków kryzys paliwowy od marca do końca sierpnia kosztował kierowców, firmy i państwo ponad 23 mld zł. Około 20 mld zł ponieśli kierowcy i przedsiębiorstwa. Fundacja wskazuje, że obniżki podatków pomagają doraźnie, a trwalszą ochronę może zapewnić ograniczenie zależności od importowanej ropy.
Dobra wiadomość dla kierowców
Obniżka cen paliw to dobra wiadomość dla kierowców i w zasadzie pozostaje tylko żałować, że tak ważna sprawa stała się przedmiotem przepychanki polityków. Powinny być sprawy wyjęte spod tych sporów, niezależnie od tego jakie kto ma poglądy.






