Ledwo opadły emocje po wyścigu Lone Star Le Mans w Austin, gdzie oba Peugeot 9X8 znalazły się w pierwszej czwórce, a zespół Peugeot TotalEnergies już szykuje się do kolejnego wyzwania. Tym razem stawką będzie 6 Hours of Fuji, przedostatnia runda sezonu 2025 FIA World Endurance Championship. Wydarzenie to ma wymiar historyczny – będzie to setny wyścig w dziejach WEC, a dla francuskiej marki jubileuszowy, 25. start od powrotu do wyścigów długodystansowych.
Fuji Speedway, otwarty w 1965 roku i gruntownie przebudowany w 2005, to tor o wyjątkowej charakterystyce. Na dystansie 4,563 km łączy jedną z najdłuższych prostych w świecie wyścigów (aż 1.475 m) z wymagającą, techniczną sekcją w zakrętach. To sprawia, że samochody muszą być równie szybkie aerodynamicznie, co stabilne mechanicznie. „To nasz czwarty start u stóp góry Fuji i zawsze wracamy tu z przyjemnością” – podkreśla Jean-Marc Finot, Senior VP Stellantis Motorsport. – „Nowa ewolucja 9X8 znacznie lepiej pasuje do tego obiektu niż poprzednia. W Austin zakończyliśmy na 4. miejscu po trudnym wyścigu, ale tu mamy realne podstawy, by myśleć o podium. Oczywiście w WEC nic nie przychodzi łatwo – potrzebna będzie pełna koncentracja całego zespołu”.
Kierowcy Peugeot i emocje
Tor Fuji to miejsce szczególne dla wielu zawodników. Loïc Duval startował i wygrywał w Japonii w różnych seriach, a osiem lat życia spędzonych nieopodal toru sprawia, że traktuje ten start jak „drugi domowy wyścig”.
„Po fantastycznym weekendzie w Austin jesteśmy na fali wznoszącej” – przyznaje Duval, kierowca #94. – „Fuji to tor, który nam pasuje, a pogoda może dodać nieprzewidywalności. Dla mnie powrót do Japonii to zawsze wyjątkowe przeżycie”.
Dla Stoffela Vandoorne’a, który zadebiutował w 9X8 właśnie w Fuji w 2023 roku, będzie to pożegnanie z zespołem. Belg ustąpi miejsca młodemu talentowi – Théo Pourchaire’owi, który od 2026 roku zostanie pełnoetatowym kierowcą Peugeot TotalEnergies u boku Nowozelandczyka Nicka Cassidy’ego.
Nie brakuje też optymizmu w garażu samochodu #93. Paul Di Resta podkreśla: „W Brazylii i Austin pokazaliśmy progres. Walka była trudna, ale ekscytująca. Fuji przychodzi w idealnym momencie, by utrzymać rozpęd. Już nie mogę się doczekać startu”.
Weekend na Fuji – program
Harmonogram wyścigowy rozpocznie się w piątek, 26 września, od dwóch sesji wolnych treningów. W sobotę odbędzie się tradycyjny „Circuit Safari”, czyli niezwykle popularna atrakcja, w której prototypy Hypercar dzielą tor z autokarami pełnymi kibiców. Tego samego dnia, o godzinie 15:00 czasu lokalnego, rozegrane zostaną kwalifikacje. Start głównego wyścigu 6 Hours of Fuji zaplanowano na niedzielę, 28 września o godz. 11:00 czasu lokalnego (4:00 czasu francuskiego).
Co nas czeka?
Dobre tempo w Austin i stabilny rozwój projektu 9X8 sprawiają, że Peugeot TotalEnergies jedzie do Japonii z nadzieją na podium. Ale Fuji potrafi zaskoczyć – nie tylko trudną konfiguracją toru, lecz także kapryśną aurą. Deszcz na tym obiekcie bywa częstym gościem i wielokrotnie już mieszał szyki faworytom.
Jedno jest pewne – jubileuszowy, setny wyścig WEC oraz 25. start Peugeot w erze powrotu do endurance racing zapowiada się jako wyjątkowe widowisko.
A francuska marka zrobi wszystko, by pod górą Fuji wpisać się w historię jeszcze grubszą czcionką…






