Peugeot w Paryżu – relacja własna

0 14

Niewątpliwie największą gwiazdą na stoisku Peugeota był koncepcyjny model Onyx. To tam wciąż stało mnóstwo dziennikarzy, to ten pojazd podziwiano. I choć tak naprawdę były aż trzy Onyxy, to najwięcej emocji budził ten o najokazalszych kształtach. Czyli samochód. Bo gama została uzupełniona o trójkołowca oraz o rower, ale to blisko 700-konna hybryda przyciągała wzrok żurnalistów.

I trudno się dziwić! Peugeot Onyx, to supersamochód, ale wykonany z materiałów, które w swoim projekcie zastosować mogli tylko Francuzi! Miedź? W Polsce kojarzy się tylko z hasłem „…brzęcząca, albo cymbał brzmiący”, ewentualnie z bliskimi mu kościelnymi dachami. Styliści Peugeota postanowili wykorzystać ten metal do skonstruowania drzwi (nota bene bardzo ciekawych w swojej budowie) oraz przednich błotników samochodu, a nawet stwierdzili, że wraz z upływem czasu elementy te pokrywając się patyną sprawią, że samochód będzie „żył”. Cóż – w konceptach można sobie na wiele pozwolić, a pewnie po zaprezentowaniu Onyxa na kilku wystawach auto trafi wreszcie do muzeum marki w Sochaux, gdzie spatynowane drzwi będzie można obejrzeć. Swoją drogą będzie to na pewno widok niesamowity!
No dobrze, ale miedź, to nie wszystko! Resztę nadwozia zbudowano z włókna węglowego, zaś wnętrze Onyxa wykonano z jednego kawałka formowanego filcu, a deskę rozdzielczą – z przetworzonych gazet. W efekcie uzyskano nie tylko ciekawy efekt wizualny, ale doskonale dopasowane do kierowcy i pasażera bezszwowe siedziska, ciepłotę wnętrza, i zadbano o ekologię. Dorota Pajączkowska z Peugeot Polska spodziewała się, że może da się na desce odszukać polskie czcionki, ale my z Adamem Bazydło oczekiwaliśmy raczej jakichś resztek „Playboya” ;-) Niestety do Onyxa zbliżyć się mogli tylko nieliczni i nie było w tym gronie żadne z nas :-(

Za fotelami Onyxa – dwoma, jak na takie auto przystało – zmieszczono 3,7-litrowy silnik wysokoprężny o ośmiu cylindrach, ułożonych oczywiście w układzie widlastym, który jest w stanie wygenerować 600 KM mocy. Gdyby komuś jeszcze brakowało, silnik elektryczny dostarczy kolejnych 80 KM. O przeniesienie tej mocy na 20-calowe koła dba sześciobiegowa skrzynia sekwencyjna.

Dach wzorowano na pomyśle z seryjnego auta – Peugeota RCZ. Oczywiście w przypadku Onyxa musi on wyglądać nieco inaczej, choćby dlatego, że wbudowano weń „chwytaki” powietrza dostarczanego do silnika, ale rozwiązanie „double-bubble” zostało zachowane.

Zwróćcie uwagę na zamieszczonych niżej zdjęciach na konstrukcję drzwi Onyxa. Wrota są szerokie, ale żeby się je dało otwierać bez potrzeby parkowania na pasie startowym lotniska, skonstruowano je tak, by zajmowały wówczas jak najmniej miejsca. Troszkę przypomniało mi to kombinację z podwójnymi zawiasami w Renault Avantime… Tutaj oczywiście pomysł jest nieco inny, ale problem rozwiązano w sposób godny uwagi. Francuzi jednak ciągle potrafią wymyślić niesamowite rzeczy, choć wydawało się, że wszystko już widział świat.

Siłę rażenia Onyxa wzmacniały superskuter oraz rower wykonane w podobnym stylu, również z wykorzystaniem miedzi. Onyx Concept Scooter i Onyx Concept Bike także przyciągały wzrok, ale to samochód był tym, co interesowało nas najbardziej. Ten pierwszy ma 400-centymetrowy silnik rozwijający moc 45 kW oraz system odzyskiwania energii kinetycznej, którą można potem wykorzystać do jazdy nawet w trybie bezemisyjnym. Przekłada się to na pokonanie do 30 km na energii czerpanej tylko z akumulatorów, a w efekcie do średniego spalania 2 litrów paliwa na każde 100 km. Przy zachowaniu takiego reżimu (do 50 km/h przy napędzie elektrycznym) można uzyskać zasięg nawet 500 km na jednym tankowaniu!
Koncepcyjny rower Onyx, to kolejny w gamie Peugeota rower ze wspomaganiem elektrycznym. Jeździłem tego typu konstrukcją, choć oczywiście o wiele bardziej klasyczną w formie, na premierze prasowej modelu RCZ w Hiszpanii i muszę przyznać, że mi się to podobało ;-) Tutaj oczywiście opakowano to w nowatorskie rozwiązania stylistyczne i niecodzienne materiały (wspomniana miedź), a bateria jest zintegrowana z konstrukcją pojazdu, całość wygląda więc nie tylko lekko, ale wręcz wyczynowo!

Niemałe zainteresowanie budził też polakierowany na limonkowożółty kolor koncept zapowiadający miejskiego crossovera – 2008. Rzucający się w oczy 2008 Concept stanowi zapowiedź samochodu, którym powinniśmy się cieszyć na drogach już zapewnie za rok, góra za dwa lata. To rozwinięcie znakomitego modelu 208 oferowanego już od mniej więcej pół roku. 2008 jest oczywiście większe – dłuższe (mam 414 cm) i wyższe przy wciąż znakomicie miejskiej szerokości 174 cm (bez lusterek). Zapewni nie tylko świetne prowadzenie i funkcjonalność w mieście, ale pozwoli też bez kompleksów wyjechać poza aglomerację i cieszyć się wolnością. Tym bardziej, że z nową trzycylindrową jednostką benzynową 1.2 o mocy 110 KM będzie całkiem przyjazny dla środowiska. Przy relatywnie niewielkiej masie będzie to silnik co najmniej wystarczający dla tego modelu. Produkcja ruszy w trzech fabrykach – w Miluzie we Francji, w chińskim Wuhan oraz brazylijskim Porto Real. Będzie to więc samochód prawdziwie światowy! Nic dziwnego – przy jego opracowywaniu pracowali inżynierowie i styliści z trzech ośrodków Peugeota: w Paryżu, Szanghaju i São Paulo.


I choć to Citroën odnosi sukcesy w rajdach światowego czempionatu, to jednak na stoisku tej marki niewiele było aut nawiązujących osiągami do wyczynów Sebastiena Loeba. Peugeot jest tutaj znacznie aktywniejszy, co przejawiło się w prezentacji kilku modeli seryjnych oraz jednego przedprodukcyjnego konceptu w szczególności. Chodzi mi tu przede wszystkim o modele 208 GTi oraz 208 XY, a także Peugeota RCZ R. Dwa pierwsze, to typowe hot hatche pozwalające na wyżycie się na torze oraz dynamiczną jazdę po drogach publicznych. Ten ostatni, to zapowiedź przyszłorocznej 260-konnej odmiany dobrze znanego coupe, które już w najmocniejszej aktualnie, 200-konnej wersji daje dużo radości z jazdy. Nie wszyscy kupujący to auto chcą się o tym przekonać, ale z RCZ-ów cieszy się już blisko 45.000 klientów i na pewno dołączą do nich następni, choć część zapewne zaczeka na ten o mocy 260 KM. A przy okazji wprowadzono do tego stylowego coupe kilka zmian stylistycznych i muszę przyznać, że „na żywo” ta odświeżona wersja prezentuje się naprawdę dobrze.

Mocne odmiany 208-ek przyciągały wielu zainteresowanych dziennikarzy. Świetne materiały wykończeniowe i fotele o znakomitym trzymaniu bocznym dobrze współgrają z gamą silnikową. 208 XY zaoferuje wprawdzie więcej stylu, niż mocy, ale oferta jednostek napędowych z przedziału 92-155 KM powinna zadowolić większość klientów. Ci, dla których to za mało, wybiorą zapewne 208 GTi z 200-konnym silnikiem benzynowym 1.6 THP. Wraz z sześciobiegową skrzynią manualną o krótkich przełożeniach 208 GTi na pewno dostarczy mnóstwo przyjemności z jazdy.

Aż 280 KM mocy oferuje inna 208-ka, niestety niedostępna dla przeciętnego kierowcy. Chodzi oczywiście o model 208 R5, sportowe auto do rajdów, które powinno pokazać, co potrafi, w przyszłorocznych mistrzostwach różnych szczebli. Pierwsze rajdy z udziałem Peugeota 208 R5 powinny się odbyć jeszcze w pierwszym półroczu przyszłego roku, a pełne cykle rajdowe auto zaliczy w roku 2014. Samochód nie powinien być też przesadnie drogi, bowiem dla klasy R5 FIA narzuciło pewne rozwiązania ograniczające koszty. Mimo to 208 R5 powinno być szybsze od 207 S2000!

Oddzielne miejsce zajmowały na stoisku Peugeota samochody hybrydowe. Bo osiągi osiągami, ale dla Francuzów ważne jest również czyste powietrze. Dlatego zaprezentowano pełną gamę aut hybrydowych, jakimi ten producent aktualnie dysponuje: 3008 HYbrid4, 508 RXH oraz 508 HYbrid4. Po raz kolejny pokazano także przekrój przez 3008 HYbrid4, na którym obrazowo, przez „żywe” światła pokazano zasadę, na jakiej układ hybrydowy działa. Rozwiązanie PSA Peugeot Citroën jest o tyle ciekawe, że nie istnieją żadne mechaniczne elementy współpracy pomiędzy obydwoma silnikami, a niejako „przy okazji” otrzymano napęd na cztery koła. Wszak diesel napędza koła osi przedniej, a silnik elektryczny tylne, więc oba motory są rozłączne i tylko komputer stanowi ich część wspólną i zarządzającą. To pomysłowe rozwiązanie ma jeszcze jedną zaletę, o której wielu dziennikarzy w Polsce zdaje się zapominać – obniżony środek ciężkości, co przekłada się na stabilniejsze prowadzenie i lepszy rozkład masy wzdłużnej, a więc ograniczenie podsterowności charakterystycznej dla samochodów przednionapędowych. Doceniają to klienci – nietanie przecież modele hybrydowe kupiło już około 10.000 osób.

3008-kę można było obejrzeć także w limitowanej wersji opracowanej wspólnie z norweską firmą Napapijri. To ciekawy stylistycznie model o bogatym wyposażeniu, ale nie da się kupić wersji napędzanej benzyną, co dla wielu naszych Czytelników jest poważną wadą. Cóż – Francja rządzi się swoimi prawami.

Osobne miejsce poświęcić trzeba modelowi produkowanemu już w hiszpańskich zakładach PSA Peugeot Citroën. Mowa oczywiście o bliźniaczym do Citroëna C-Elysee Peugeocie 301. To sedan mający zdobyć uznanie klientów z Europy Środkowo-Wschodniej, Turcji, czy z krajów Basenu Morza Śródziemnego. Prawdopodobnie będzie też oferowany w Hiszpanii, ale czy trafi na rynki rozwiniętych państw Europy Zachodniej jeszcze nie wiadomo. Z rozmów z przedstawicielami Peugeota wynika, że w Polsce to auto ma szansę uzyskać poziom cen zbliżonych do modelu 208! A 301-ka, to naprawdę kawał samochodu. Przestronne wnętrze, duży kufer, trójbryłowa sylwetka i niezłe wyposażenie, choć bez wodotrysków, to przy cenach na poziomie 208-ki byłby po prostu przebój! Oszczędności widać przede wszystkim we wspomnianym bagażniku, czy na niektórych plastikach kokpitu, ale z pewnością nie na wszystkich! Naturalnie malkontenci zaczną zaraz narzekać na umiejscowienie przycisków sterowania szyb (we wszystkich drzwiach mogą być elektryczne!), ale nie zwracajcie na nich uwagi – 301-ka zapowiada się naprawdę ciekawie!

Naturalnie na stoisku Peugeota nie zabrakło także dobrze znanych modeli, czasem w przyjemnych wersjach. Pokazano poliftingową 107-kę, 208-ki, 308-ki (hatchback, SW i CC), 508-ki, czy w 100% elektrycznego i0na. Ale pojawił się też jeszcze jeden samochód, może nie jakaś wielka nowość, ale w Polsce wciąż niedostępny. Co więcej – nie wiadomo, czy Peugeot Polska zdecyduje się go w ogóle sprowadzać, a dodatkowo firma wycofała z naszego rynku także „starszego” brata tego modelu – 4007.
Mowa oczywiście o kompaktowym SUV-ie 4008. To naprawdę ciekawy samochód, który przy rozsądnie skalkulowanej cenie z pewnością nieźle by się u nas sprzedawał. Bliźniak C4 Aircross i oczywiście Mitsubishi ASX ma ciekawą stylistykę, może być autem napędzanym na wszystkie koła, a wyposażenie jest imponujące. Jeżeli jednak auto nie pojawi się na naszym rynku, to na pocieszenie mamy dla Was kilka zdjęć tego SUV-a, które zamieszczamy poniżej.

Jak na Peugeota przystało, nie mogło zabraknąć także pewnej „produkcji ubocznej”. Firma zaprezentowała rowery, skutery, hulajnogę i kilka młynków, z których zresztą słynie.
Nie zabrakło też modeli samochodów i wydawnictw książkowych, które można było nabyć na miejscu, przynajmniej w części tego, co wystawiono.

A już pewnym sporym zaskoczeniem dla co poniektórych był produkt, który do końca przedsalonowych dni utrzymywano w tajemnicy, wspominając jedynie o dziale, w którym go zaprojektowano. Chodzi o Peugeot Design Lab, który we współpracy z firmą Pleyel zaprojektował… fortepian! Pleyel, to jeden z najważniejszych producentów takich instrumentów na świecie, więc brzmienie było imponujące, a stylistyka instrumentu – po prostu powalająca! Stąd w naszym materiale pojawia się kilka zdjęć tego projektu, a nawet krótki film.

Krzysztof Gregorczyk

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o