Są takie chwile w świecie motoryzacji, kiedy człowiek na chwilę się zatrzymuje, patrzy w ekran i myśli: „chwila, coś tu się nie zgadza”. Nie dlatego, że ktoś ogłosił nową rewolucję (może czas na LPG?), tylko dlatego, że Auto Świat chwali najnowszą odsłonę Peugeot 308 z silnikiem 1.2 Hybrid. Serio! Oto nasz redakcyjny komentarz.
„Nie spodziewałem się cudów, a dostałem samochód, którym po prostu chce się jeździć na co dzień.”
Tak. Krzysztof Grabek chwali tego Peugeot, z tym dokładnie silnikiem. Jeszcze niedawno byłby to gotowy przepis na ironiczny uśmiech i długą listę „ale”. A tu proszę. Solidny test, w którym nie ma szukania wad na siłę, nie ma asekuracyjnych półzdań i nie ma tej charakterystycznej nuty: „no niby fajnie, ale…”. Jest za to coś dużo rzadszego — szczere zdziwienie. I to takie, które słychać między wierszami. Autor wsiada do odświeżonego Peugeota 308 raczej bez większych oczekiwań. Ot, kolejny kompakt z miękką hybrydą, kolejny „obowiązkowy” układ Stellantisa. A potem dzieje się rzecz nieprzyzwoita: samochód zaczyna normalnie jeździć. Bez dramatów. Bez męczenia kierowcy. Bez poczucia, że wszystko jest kompromisem.
„Ten napęd wreszcie pasuje do charakteru Peugeota 308 – jest płynnie, spokojnie i zaskakująco żwawo.”
Jeździł zimą. Z kompletem pasażerów. Z bagażnikiem zapakowanym po dach. I nagle okazuje się, że ten mały, trzycylindrowy silnik nie tylko nie przeszkadza, ale wręcz pomaga. Miękka hybryda daje przy ruszaniu dokładnie to, czego trzeba. Auto nie jest sportowe, ale jest żwawe. Nie jest oszczędnościowym ascetą, ale potrafi zawstydzić niejednego diesla z dawnych lat.
„Miękka hybryda w tym wydaniu przestaje być marketingowym dodatkiem, a zaczyna realnie pomagać w jeździe.”
Autor chwali samochód, ale też potrafi znaleźć wady. Peugeot 308 zirytował go w kilku kwestiach. Tylko że po raz pierwszy od dawna te wady nie są na pierwszym planie. Autor Auto Świata pisze wprost, że mógłby takim autem jeździć na co dzień. I w moim odczuciu to zdanie waży więcej niż wszystkie tabelki z przyspieszeniem i spalaniem razem wzięte. Bo to nie jest zachwyt na pokaz.
„Z pełnym obciążeniem i w zimowych warunkach ten samochód nie miał powodów do wstydu.”
Skoro więc autor testu w Auto Świcie mówi: „oddawałem kluczyki z żalem”, to znaczy, że naprawdę doszło do czegoś niezwykłego. A jeśli piekło faktycznie zamarzło, to może — tylko może — to nie jest jednorazowy cud, tylko początek odwilży i teraz przeczytamy więcej pozytywnych recenzji naszych ulubionych samochodów?
„To jeden z tych kompaktów, które nie męczą kierowcy ani w mieście, ani w trasie.”
Peugeot 308 jest naprawdę udanym samochodem. Cieszę się, że został doceniony. Cały artykuł Auto Świata przeczytacie tutaj.
cytaty pochodzą z artykułu „Przekonajcie mnie, że nie jest dobry. Peugeot 308 po liftingu odczarowuje Stellantis” autorstwa Krzysztofa Grabka, Auto Świat.






