9 października 1958 roku, podczas gdy Édith Piaf gratulowała Charlesowi Aznavourowi po jego koncercie w Alhambrze, dwóch francuskich studentów stawiało swoje kroki — a właściwie koła — ku nowej przygodzie. W zaciszu Salonu Samochodowego w Paryżu wsiadali do Citroëna 2 CV typu AZLP o pojemności 425 cm³ i mocy 12 koni, by rozpocząć wyprawę, która miała diametralnie odmienić ich życie.
Studentem, który zasiadł za kierownicą, był Jacques Séguéla — później słynny twórca reklam i mistrz sloganów. Towarzyszył mu jego przyjaciel z czasów szkolnych, Claude Baudot. Aby uspokoić rodziców i wytłumaczyć sens długiej podróży, przedstawili planowaną wyprawę jako ekspedycję botaniczną: mieli zbierać „rzadkie rośliny lecznicze” na użytek swojej pracy naukowej. W praktyce było jednak inaczej — ich „misja botaniczna” szybko ustąpiła miejsca ciągłym wyzwaniom mechanicznym i logistycznym.
Ich jedyne mechaniczne umiejętności sprowadzały się do zmiany świec zapłonowych i szczotek w dynamie. Wszelkie inne awarie musieli naprawiać sami, często improwizując i ucząc się w praktyce.
Trasa i wyzwania: 13 miesięcy, 100.000 km, 50 krajów
Ekspedycja trwała około 13 miesięcy, a łączny przebieg wyniósł około 100 000 km. Przez ten czas młodzi podróżnicy przemierzyli pięć kontynentów i około 50 państw, przekraczając osiem pustyń, pokonując błotniste drogi w Azji, szutrowe tropy w Ameryce Południowej, a także stające się prawdziwym sprawdzianem granice wytrzymałości dla ich niewielkiego Citroëna.
Niektóre odcinki były wręcz dramatyczne — tropikalne ulewy zalewały drogę, upały na pustyniach zatykały radiatory, a w trakcie przejazdów przez rejony bez dróg trzeba było wybierać trasy wydeptane przez miejscowych lub nawet ciągnąć auto ręcznie. Nocami spali pod gołym niebem (lub z niewielką osłoną), przez około 350 nocy.
Mimo to samochód — zaskakująco prosty i skromny w wyposażeniu — okazał się niezwykle solidny. Często to właśnie w prostocie tkwił geniusz: mniej skomplikowanych układów, mniej rzeczy, które można popsuć — to dawało szansę, że coś da się naprawić w warunkach polowych.
Powrót i dziedzictwo
12 listopada 1959 roku, po ponad roku nieustannej podróży, Séguéla i Baudot dotarli z powrotem do Paryża. W oczach mieli tysiące opowieści — spotkania, przygody, trudne chwilę, ale też dowód, że marzenia mogą być realizowane, jeśli się podejmie ryzyko.
W 1960 roku ukazała się ich książka La Terre en rond, dokumentująca tę podróż i stanowiąca inspirację dla kolejnych pokoleń pasjonatów wypraw motoryzacyjnych i podróży marzeń. Co ciekawe, ta wyprawa przyniosła im także uznanie ze strony producenta — Citroën przyznał im zaszczytne miejsce w historii jako pierwszej załogi, która opanowała cały glob za pomocą 2 CV.
Symbolika prostoty i ducha przygody
Dlaczego ta podróż została zapamiętana i stała się czymś więcej niż tylko kolejnym rajdem? Bo była metaforą: prosty, niedrogi samochód (2 CV) kontra świat pełen barier. Dwóch młodych ludzi z ograniczonym sprzętem, ale z ogromną odwagą i pomysłowością.
Ich wyprawa udowodniła, że granice istnieją często tylko w głowie — a zdeterminowany duch i wiara w cel potrafią wytrzymać nawet najbardziej ekstremalne warunki.






