Wielu młodszych zmotoryzowanych przyzwyczaiło się do odwiedzania serwisu w każdej, nawet błahej sprawie. Faktycznie, w niektórych współczesnych samochodach dokonanie pewnych czynności serwisowych wymaga użycia dedykowanego komputera diagnostycznego. W starszych konstrukcjach wystarczą pewne zdolności manualne, chęci i wolny czas. Niektóre czynności możemy wykonać bez problemu we własnym zakresie, oszczędzając i poszerzając swoją wiedzę techniczną.
Zdecydowana większość kierowców dwa razy do roku odwiedza zakłady wulkanizacyjne w wiadomym celu. Dysponując jednym kompletem felg skazani jesteśmy na ich usługi, samodzielnie przecież nie będziemy w stanie przełożyć opon. Wielu z nas dysponuje jednak dwoma zestawami felg, mimo to odwiedzamy wulkanizacje – które w tym przypadku jedynie w kilka minut przekładają całe koła, co nie wymaga żadnego specjalistycznego sprzętu ani wiedzy.
Tę operację wykonany nawet pod blokiem na parkingu. Wystarczy nam fabryczny podnośnik i klucz do kół. W kilkanaście minut wymienimy koła, przy okazji sprawdzimy w jakim stanie są elementy resorujące zawieszenia, przeguby, manszety czy klocki i tarcze hamulcowe. Uzupełnienie ciśnienia w oponach także nie powinno przerosnąć żądnego kierowcy.
Testy nowych i używanych samochodów Peugeot, Dacia, Renault, Citroën
Tarcze i klocki hamulcowe
Nieco bardziej wymagającą czynnością jest wymiana wspomnianych tarcz i klocków hamulcowych. Niezbędne części dobierzemy na podstawie numeru VIN samochodu. Do ich wymiany wystarczy podstawowy zestaw narzędzi, który prawdopodobnie każdy ma w domu. Po zdjęciu koła przystępujemy do metodycznego odkręcania elementów takich jak zacisk, osłony jeśli jest taka konieczność. Późniejsza wymiana zużytych elementów, by finalnie cały proces powtórzyć w odwrotnej kolejności. Możemy to przyrównać niemal do montażu mebli z popularnej sieci ze szwedzkim rodowodem.
Ile kosztuje nowy Renault Captur? Oferta, silniki, wersje, wyposażenie
Wymiana oleju
Jeśli dysponujemy garażem z kanałem, lub podnośnikiem możemy śmiało pokusić się o wymianę oleju i filtrów. Ta czynność również nie wymaga absolutnie żadnej specjalistycznej wiedzy ani umiejętności. Uprzednio rozgrzewamy silnik tak, aby po odkręceniu korka spustowego stary olej silnikowy wypływał swobodnie. Kolejnym krokiem jest wymiana filtra oleju wraz z uszczelniaczem, oraz uszczelki pod korkiem spustowym.
Każdy z wymienionych elementów dokręcamy z zalecanym momentem obrotowym – klucz dynamometryczny nie jest wielkim wydatkiem. Następnie zalewamy silnik stosownym typem i ilością oleju. Rzecz jasna w niektórych modelach będziemy musieli najpierw dokonać żmudnego demontażu osłony pod silnikiem. Również wymiana filtrów nie będzie karkołomnym zadaniem, w razie konieczności w internecie znajdziemy dziesiątki filmów instruktażowych, jak poradzić sobie z tym zadaniem w poszczególnych samochodach.
Walka z rdzą
Jeśli nasz samochód nie przedstawia już wielkiej wartości, staniemy w pewnych sytuacjach przed nie lada dylematem. Zwłaszcza jeżeli przyjdzie nam do walki ze rdzą. Usługi blacharzy i lakierników są bardzo kosztowne. Oczywiście z wymianą przerdzewiałego progu większość z nas nie poradzi sobie w przydomowym garażu. Jednak z powierzchowną korozją nadkoli, drzwi, pokrywy bagażnika czy podwozia poradzimy sobie doskonale. Oczyszczenie rdzy ręcznie lub szlifierką wymaga jedynie dokładności i skrupulatności.
Dalsze kroki takie jak odtłuszczenie, nakładanie kolejnych warstw ochrony antykorozyjnej i lakieru nie będą skomplikowane. Reanimując podwozie czy inne miejsca niewidoczne nie musimy się przejmować estetyką wykonanych napraw.
Czynności napraw, które realizują serwisy jest dziesiątki. Kupując Peugeota 508 od pierwszego właściciela dostałem teczkę faktur, wśród nich cyklicznie pojawiały się rachunki za wymiany wycieraczek, uzupełnienie ciśnienia w oponach, kontrolę żarówek i inne wybitnie proste czynności. Wiele z nich wykonamy samodzielnie.
Nowa Dacia Duster czy używany Peugeot 508 II? Funkcjonalność kontra styl








