Mały hatchback ze sportowym zacięciem. Czyli sytuacja, gdy miejski maluch startuje pierwszy na skrzyżowaniu i pali niemal 10 litrów na setkę. Dziś rzut oka na dość niepozorne pod względem rozmiarów Renault Clio III Sport i Citroëna C2 VTS. Radio z CD, częstokroć automatyczna klimatyzacja, regulowana kolumna kierownicy, zamek centralny i elektryczne szyby. W 2005 to było coś. Sportowe wersje sprzed dwóch dekad miały zazwyczaj bogate, jak na swoje czasy, wyposażenie.
Citroën C2 VTS miał pod maską jednostkę 1.6 16 V o mocy 125 KM. Produkowany 20 lat temu model posiadał na wyposażeniu wiele elektronicznych nowinek: cyfrowy wyświetlacz zegarów, kluczyk w formie pilota, elektrycznie składane lusterka, automatyczną klimatyzację, czujnik zmierzchu i tym podobne, atrybuty nowoczesności. Do tego sportowe fotele, metalowe nakładki tam i ówdzie podkreślały charakter modelu. Z zewnątrz, tak tak, był jakiś spojler i alufelgi z nisko profilowymi oponami, ale w standardowym czerwonym C2 VTS malowaniu mógł (szybko) przejechać niezauważony. W końcu czerwonych maluchów na drogach nie brakowało i nadal nie brakuje.
Fotele nie tylko były sportowe, ale po prostu wygodne. Ergonomiczne było także otwieranie bagażnika – klapę i szybę można było otworzyć solo.
C2 to auto niedużej masy i gabarytów, 125 KM dawało temu maleństwu duże możliwości. Za te osiągi płaciło się nie tylko przy zakupie bogatej wersji VTS, ale również przy tankowaniu. Średnie spalanie to wg różnych testów i źródeł około 8,5 l/100 km. Przy bardziej agresywnej jeździe nawet 10 l/100 km. Kto poruszał się kiedykolwiek autem o podobnych rozmiarów, wie, że częstokroć maluchy lat 2000′ spalanie miewały na poziomie skuterów. Tu tak nie jest, no ale cóż, wszystko zależy od priorytetów :-)
Szeroko na temat, przed laty, pisał redaktor naczelny:
Renault Clio III Sport
Renault 'uspartawiając’ Clio III wypuściło na rynek nadwoziowe 'niepozorki’. Szczególnie dotyczy to Clio III Sport sprzed liftingu (można o tym więcej przeczytać w artykule: W kolejkę po Renault Clio sport )


Clio Sport należało do wersji z bardziej bogatym wyposażeniem i miało dzięki temu przykładowo: regulowaną kolumnę kierownicy, fotel kierowcy z regulacją wysokości i ustawienia odcinka lędźwiowego, klimatyzację z nawiewem powietrza na tylne siedzenia, oczywiście radio (sterowane z kierownicy), wyświetlacz wielofunkcyjny, elektrycznie otwierane szyby z przodu i przyciemniane szyby z tyłu. Do tego 17-calowe alufelgi, spojler z przodu i z tyłu, elektroniczny system hamowania EBV oraz system kontroli podsterowności CSV.
Ogólnie rzecz biorąc marka miała upodobanie w podawaniu Clio w sportowych wydaniach (mając na uwadze jeszcze RS z różnymi przydomkami i GT).
Samo Renault Clio Sport ma w sobie coś niezwykłego, poprzez połączenie skromności i mocy, w końcu z silnikiem benzynowym 2.0 16V 197KM jest potencjał do dynamicznej jazdy. By rozpędzić się do setki hatchback z diamentem potrzebuje poniżej siedmiu sekund. Świetne osiągi niestety odbijają się na spalaniu, które oscyluje w okolicach 10 litrów na 100 km. Bycie rozważnym i romantycznym jednocześnie podpowiada założenie LPG i używanie pedału gazu, gdy jest czas i miejsce ku temu. Będzie taniej i bezpieczniej :-)
Zobacz: Aktualna oferta Renault












