<
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
niezależny dziennik
motoryzacyjny
Brak wyników
temu
  • Wiadomości
    • Stellantis
      • Citroen
      • DS Automobiles
      • Opel
      • Peugeot
      • PSA
      • Stellantis
    • Grupa Renault
      • Alpine
      • Dacia
      • Renault
    • Nissan
    • Różne
  • Testy samochodów
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroën – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Przeglądy Prasy
  • Historia motoryzacji
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
    • Historia Renault
  • Wyprawy
    • Argentyna
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Turcja
    • Tajlandia
    • Wietnam
  • Kontakt
    • REKLAMA
    • Redakcja Francuskie.pl
    • Partnerzy
    • Dla organizatorów zlotów
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny
Brak wyników
temu
Główna Wiadomości

Przypadki pewnego posiadacza Citroena

Krzysztof Gregorczyk autor Krzysztof Gregorczyk
2005-05-12
w Wiadomości, Citroen
Czas czytania 13 minut
116
A A
6
citroen xm r1.jpg Wiadomości

No bo to przecież auto nietypowe, ciekawe, zwracające uwagę, budzące zazdrość a niekiedy i uśmiech. Życie z takim samochodem to pasmo przygód, które z czasem zmieniają się w anegdoty wysłuchiwane z niedowierzaniem przez znajomych i przyjaciół.

Zmienić olej

Wszystko zaczęło się bardzo dawno temu. Nie za siedmioma górami, ale lasów to pewnie będzie więcej niż siedem. Świeżo upieczony posiadacz Cytrynki pojechał do pewnego znanego serwisu samochodowego. Problem do rozwiązania standardowy, czyli zmiana świec i oleju.

– Dzień dobry, chciałem zmienić olej i świece.
– Bardzo proszę. Jaki samochód ?
– Citroen XM
– Żaden problem To będzie xxx złotych. Proszę o kluczyki

Takoż kluczyki trafiły do rąk osoby przyjmującej a kierowca usiadł sobie wygodnie i czekał co będzie się działo. Gazeta, kawa, krótko mówiąc pełna kultura. Samochód wjechał na halę a przez szybę można było obserwować działania mechanika.

Po pięciu minutach właściciel Cytrynki podniósł głowę i z dużym zainteresowaniem zaczął przyglądać się mechanikowi. Ten, wyraźnie zaintrygowany nietypowym samochodem, kręcił się nieporadnie po wnętrzu. Zaglądał pod kierownicę, potem pod fotel aż w końcu zniechęcony wysiadł i poprosił swojego kolegę. Wsiedli we dwójkę. Trwało to blisko 10 minut, więc rzeczony kierowca odłożył gazetę i wszedł na halę.

– Czy mogę panom w czymś pomóc?
– Eeeee… eeeee – wyjąkał jeden z mechaników – gdzie tu się otwiera maskę silnika?
– Zaraz panom pokaże – odpowiedział uprzejmie kierowca i zademonstrował zdumionym „specjalistom” tajemniczą wajchę z lewej strony siedzenia kierowcy.
– Eeeee… eeee… dziękujemy – powiedział ten sam mechanik.
Dalej operacja przebiegała bez większych zakłóceń a znany i doświadczony serwis zyskał kolejne niepowtarzalne doświadczenie.

Szef ma zawszę rację

– A jaki masz samochód? Zapytał mnie kiedyś mój szef .
– Citroena XM
– Citroena? – niedowierzanie i szok w głosie zdradzały wielbiciela mitów – To chyba częściej jesteś w warsztacie niż nim jeździsz? Powiedział i z radością uśmiechnął się do swoich myśli. Zapewne cieszył się, że jest lepszy. Wkrótce miał się przekonać jak bardzo.
Trzeba wam bowiem wiedzieć, że ówczesny szef mój miał piękny i nowy samochód marki X. Bardzo zacny samochód, tylko niezbyt komfortowy.

Minęło trochę czasu. Bywało, że szef, człek z natury towarzyski i bardzo rozrywkowy, urządzał długie dysputy samochodowe kilku ludziom w firmie, co wpływało dobrze na rozluźnienie atmosfery a przy okazji pozwalało mu się chwalić swoim samochodem.
Traf chciał, że którego dnia trzeba było nam jechać po południu gdzieś do klienta. Jako że pora to raczej późna a potem wypada do domu się udać, postanowiliśmy, że każdy pojedzie swoim samochodem. I tak, we trzy auta – bo dołączył do nas jeszcze szef zespołu IT – ruszyliśmy na spotkanie.

I teraz, dla unaocznienia co się zdarzyło, muszę dodać coś o pogodzie. Bo pogoda tego dnia była istotnie podła, wstrętna i mokrawa. Lało od rana z niewielkimi przerwami a tuż przed naszym wyjazdem przeszło oberwanie chmury. Tak się zdarzyło, że na jednej z ulic, którymi jechaliśmy, powstała gigantyczna kałuża. Nie było odważnego, który próbowałby przejechać więc korek zrobił się momentalnie.

Zadzwoniła komórka. Szef.

– Daj znać klientowi, że się spóźnimy – rzucił – pewnie tu postoimy z pół godziny albo lepiej.
– Zobaczymy – odpowiedziałem, bo w mojej głowie zaświtał pewien plan – ale oczywiście zadzwonię.

Spojrzałem w dół na dźwignię regulacji wysokości nadwozia. Czemu nie. Przesunąłem ją na pozycję serwisową. Samochód błyskawicznie uniósł się kilkanaście centymetrów. W lusterku widziałem rozszerzone ze zdumienia oczy szefa. Wyjechałem z kolejki oczekujących i ruszyłem prosto w wielką wodę. Po 15 sekundach byłem już na drugim brzegu, jeśli można tak powiedzieć na końcu dużej kałuży. Opuściłem samochód do normalnej pozycji i pojechałem dalej. Szef dojechał 45 minut później. Nie skomentował wydarzenia, ale widziałem, że coś go gryzie. Po spotkaniu porozmawialiśmy trochę o hydrozawieszeniu.
Nigdy więcej nie słyszałem żadnych uwag pod adresem swojego samochodu.

Niezwykłe zakupy Citroena?
Pewnego pięknego dnia postanowiłem coś w swoim samochodzie udoskonalić. Pojechałem do sklepu, kupiłem co trzeba i gdzieś na osiedlowym parkingu grzebałem co nieco w kabelkach. Jest to jedna z moich ulubionych czynności, więc oddawałem się jej z pasją i zaangażowaniem, mało zwracając uwagę na otoczenie zewnętrzne.

Nagle, będąc w dość niewygodnej pozycji pod kierownicą, usłyszałem chrząknięcie. Jakoś udało mi się wyjść i zobaczyłem dwóch facetów z dość podejrzanymi minami.
– Dzień dobry, bo ja tego, gdzie można kupić takie auto? (wyobraźnia zaczęła pracować a w mej głowie pojawiła się szalona myśl – złodzieje??)
– Dzień dobry, no chyba najlepiej poszukać w ogłoszeniu – odpowiedziałem, będąc jeszcze w lekkim szoku.
– Bo właśnie bardzo mi się spodobał taki samochód i chciałem porozmawiać z kimś, kto go ma.
Od słowa do słowa, okazało się, że sympatyczny pan X rzeczywiście nieco zachorował na Citroena XM. Nie miał w otoczeniu nikogo, kto by posiadał takie auto. A widząc na ulicy podszedł i zapytał. No to porozmawialiśmy chyba z godzinę, podziękował i poszedł gdzieś w dal. Po dwóch czy trzech tygodniach zadzwonił do mnie i z radością obwieścił, że samochód już kupił, samodzielnie, gdzieś na Śląsku.
I nawet nieźle wybrał. Co się dzieje z nim dzisiaj – nie mam pojęcia.

Lekcja leżącego policjanta

Od razu na wstępie muszę wyjaśnić – nie jeżdżę szybko, nie ścigam się. Wolę jazdę spokojną, przyjemną, relaksującą. I pewnie też dlatego mam samochód, który jest komfortowy i dostojny, po prostu limuzyna. Ale traf chciał, że którego dnia ktoś bardzo nerwowy w swoim niemieckim wynalazku sprowokował mnie do pewnego eksperymentu.
Jechałem dość szybko jedną z ulic miasta, gdy na ogonie usiadł mi gość w niemieckim pojeździe. Nawet całkiem dobrej klasy. Trąbił, błyskał, itp. itd. Wyraźnie chciał spróbować jak szybko można pojechać.

– No dobra – pomyślałem – spróbujmy
Spod czerwonych świateł ruszyliśmy w stronę pewnej niedużej uliczki. Na szczęście o tak późnej porze była spokojna. Udało mi się go wyprzedzić i spokojnie zwolniłem do rozsądnej prędkości i przytrzymałem gościa za sobą. A potem dość niespodziewanie przyspieszyłem. I wtedy Citroen zaprezentował jedną ze swoich niezaprzeczalnych zalet.

Na trasie naszego pseudo wyścigu znajdowało się kilku leżących policjantów. Jeden po drugim. Takiego policjanta normalnym samochodem można przejechać z prędkością 30 – 40 km/h w zależności do jego konstrukcji.

Człowiek za mną wyraźnie chciał nauczki i nie wiedział czy zapomniał, że na tej drodze tacy policjanci są. 60… 70… 80… starczy. XM dostojnie przepłynął nad policjantem.
Hydrozawieszenie idealnie zamortyzowało przejazd. I na tym wyścig się skończył. W lusterku widziałem tylko jak audi wpadło na policjanta, wyskoczyło do góry, a potem gwałtownie zatrzymało a kierowca wysiada i biegnie patrzeć co się stało.
Koniec wyścigu.

Dres, BMW i czerwone światło
Jest w moim mieście takie skrzyżowanie, na którym się długo czeka na zmianę świateł. Nie lubią go kierowcy, nie lubią piesi. Każdy musi czekać na swoją kolej, a jak już przyjdzie odpowiedni czas, to zdąży przejechać kilka samochodów. Musiał to wymyślić jakiś lepszy specjalista od ruchu drogowego. Pewnie na kacu.

Dzień zapowiadał się pięknie a i korek też był niczego sobie. Stoję w tymże korku i czekam aż w końcu nadejdzie upragniona chwila. Radio nadaje jakąś spokojną muzykę. Z nudów zacząłem się bawić zawieszeniem Citroena.

Raz do góry, raz na dół. Raz do góry raz na dół, XM majestatycznie się unosił i opadał, wprawiając nieświadomych kierowców w większe lub mniejsze zdumienie.
Obok w czarnej BMW siedziało dwóch dresopodobnych ludzi. Umca, umca, umca, słychać było nawet w tak dobrze wyciszonym samochodzie jak mój. Bum, bum, bum, rytm przebijał się przez miejski hałas i docierał do moich uszu. Od czasu do czasu gazowali silnikiem.
Widziałem jak z wyraźnym zainteresowaniem wpatrywali się w ruchy XMa. Podobało im się, bo ich samochód tego nie mógł zrobić.
I wtedy nastąpiła rzecz nieoczekiwana. BMW ruszyło gwałtownie i uderzyło w stojącą przed nim ciężarówkę. Kierowca trzymał samochód na biegu i tak się zapatrzył na podnoszący się samochód, że puścił sprzęgło. Co się działo dalej, nie wiem. Zmieniło się światło i mogłem ruszyć.
Zakaz fotografowania
Jechałem wolno przez centrum miasta, szukając miejsca do zaparkowania. Nagle mój wzrok przykuł piękny XM stojący wśród wielu innych aut. Typ II, zadbany. Już z daleka widać było, że to coś ciekawego. Po kilkudziesięciu metrach udało mi się znaleźć miejsce do parkowania i błyskawicznie wróciłem, już na własnych nogach, do miejsca gdzie stał tamten samochód. Wyciągnąłem aparat i zacząłem robić zdjęcia. Auto warte było grzechu – silnik V6, automatyczna skrzynia biegów, piękna tapicerka, szyberdach, klimatronik – miał prawie wszystko.

– Dlaczego pan robi zdjęcia mojemu samochodowi ? – usłyszałem z tyłu niezbyt przyjazny głos.
Odwróciłem się. Za mną stał starszy człowiek, lat niecałych może sześćdziesiąt. Mina sroga.
– Podoba mi się, bardzo ciekawa wersja – odpowiedziałem – sam mam XMa.
I pokazałem ręką miejsce gdzie stało moje auto.

Od słowa do słowa dowiedziałem się historii. Starszy pan był właścicielem pewnej firmy. Lubił samochody i posiadał ich kilka, różnych marek. Tego sprowadził ze Szwajcarii, co tłumaczyło bardzo bogate wyposażenie i stan samochodu. Auto tak bardzo mu się spodobało, że kupił je bez zastanowienia. Przyznał też – całkowicie szczerze – że komfort XMa przewyższa wszystko czym jeździł do tej pory. Pożegnaliśmy się już w zupełnie innej atmosferze.

Zepsute zawieszenie Opla

Traf chciał, że kolega z pracy miał do odbioru swój samochód z naprawy. Zaufany warsztat, w którym zostawił samochód, znajdował się blisko 100 kilometrów od jego miejsca zamieszkania. Zapytał więc, czy przy okazji mojego wyjazdu w to miejsce, mógłby się zabrać ze mną.

– Oczywiście – odpowiedziałem – przynajmniej będę miał jakieś towarzystwo w trasie
Pojechaliśmy. 100 kilometrów minęło szybko i wkrótce dojechaliśmy na miejsce. Po drodze rozmawialiśmy głównie o sprawach zawodowych. Kolega napomknął coś o dobrej drodze.
– Musieli trochę naprawić te dziury – wspomniał.
U mechanika stał gotowy Opel. Warto w tym miejscu nadmienić, że była to Omega, wyposażona w pneumatyczne zawieszenie z tyłu samochodu. Między innymi to zawieszenie było naprawiane. Kolega wsiadł i pojechał na jazdę próbną.
Po 10 minutach wrócił, wysiadł lekko podenerwowany i z pretensjami zwrócił się do właściciela zakładu:
– Co pan zrobił! To zawieszenie jest strasznie sztywne. Coś zepsuliście!
Zaczęliśmy się śmiać. 100 kilometrów w samochodzie z zawieszeniem hydropneumatycznym sprawiło, że wszystkie drogi zaczęły mu się wydawać bardzo równe. Przesiadka do twardej w porównaniu z hydrozawieszeniem Omegi była szokiem.
Jakiś czas po tym zdarzeniu kolega zaczął się przymierzać do zakupu innego samochodu – tym razem nowego. Bardzo poważnie rozważał C5.

Jędrzej Chmielewski

Diagności, a Citroën

Moja Cytrynka nie jest już pierwszej młodości, więc muszę jeździć na przeglądy rejestracyjne co roku. Oczywiście utrzymana jest w naprawdę niezłym stanie technicznym, więc obaw nigdy żadnych nie mam, za to zwykle szykuję się na fajną zabawę. Dlaczego?
Otóż na niemal każdym badaniu dowiaduję się, iż nie mam hamulca ręcznego. Diagności po prostu szukają go tam, gdzie go nie ma – na tylnych kołach. Niektórzy wręcz usiłują mi wpierać, że ręczny mam, ale słabiutki.

Po poinstruowaniu diagnosty, iż ręczny w tego typu samochodach jest na przód… Nie – nie robią tego, co myślicie! Nie cofają, by sprawdzić, czy jest. Oni wierzą na słowo!
Drugi stały numer, to kontrola ustawienia świateł. Mamy niewątpliwie oszczędnych, proekologicznych diagnostów, bo praktycznie każdy wyłącza silnik. A wiadomo, że w samochodzie z hydrozawieszką nie da się świateł sprawdzić, a tym bardziej wyregulować, gdy silnik nie pracuje. Zwykle stawiają wielkie oczy, ale się słuchają i odpalają silnik.

Wymiana opon

Kolejne ciekawe wydarzenie miałem podczas wymiany opon w dużym zakładzie wulkanizacyjnym. Człowiek, który się zabrał do mojego autka o mało nie porozbijał swojej facjaty o mój tylny błotnik, gdy z dużą siłą naparł na klucz do odkręcania kół, a koło nie stawiło mu oporu. Z wyrzutem popatrzył na mnie i powiedział:
– Przecież wyraźnie słyszałem, że zaciągał pan ręczny. Mogłem się zabić, bo panu ten ręczny nie działa!
Jakież było jego zdziwienie, gdy zaproponowałem mu zakręcenie przednim kołem…

Warto przeczytać!

Dealer Citroëna uhonorował potencjalnego klienta możliwością zakupu a ten się wściekł

Citroën szuka najstarszego Berlingo w Czechach! W jakim celu?

Po 10 dniach marca 2026 w Polsce: Dacia ciągnie wynik Renault Group, a Stellantis wciąż szuka mocnego lidera

Krzysztof Gregorczyk

A jakie są Twoje przypadki ?

Jeśli zdarzyło Ci się coś ciekawego, niezwykłego, coś co miało związek z Twoim samochodem – napisz do nas!.

Francuskie.pl w Google News Ustaw Francuskie.pl jako preferowane źródło
Francuskie Samochody Olej do silnika 1.2 PureTech Akcja Lucim
Zapisz się na newsletter
Najciekawsze newsy i testy o francuskich autach — bez spamu. 1–2 razy w tygodniu.
Możesz wypisać się w każdej chwili.

Galeria

5 1 głos
Ocena artykułu
Tagi: CitroenC5XM
Udostepnij42Tweet26Udostepnij7
Krzysztof Gregorczyk

Krzysztof Gregorczyk

Dziennikarz motoryzacyjny i pasjonat francuskiej motoryzacji, od lat związany z redakcją francuskie.pl. Autor największej liczby artykułów i wiadomości publikowanych w serwisie, regularnie relacjonujący wydarzenia branżowe oraz targi motoryzacyjne w kraju i za granicą. Jego testy samochodów należą do najdokładniejszych w polskiej sieci motoryzacyjnej i wyróżniają się dbałością o szczegóły oraz rzetelną oceną użytkową. Miłośnik jazdy po krętych drogach, znany także jako nieustępliwy tropiciel nieścisłości i braku obiektywizmu w prasie motoryzacyjnej.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
guest
6 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Komentarze inline
Zobacz wszystkie komentarze

Popularne teraz

  • Dacia Sandero Stepway

    Najtańsza nowa Dacia z fabrycznym LPG. Sandero już od 63 tys. zł

    2377 udostępnienia
    Udostepnij 951 Tweet 594
  • Weszłam do salonu Fiata w Argentynie i oniemiałam

    11217 udostępnienia
    Udostepnij 4487 Tweet 2804
  • Nie ma oficjalnego komunikatu Stellantis o tym, że PureTech 1.2 zostaje zastąpiony przez fiatowski silnik FireFly we wszystkich modelach, ale są znaki

    8801 udostępnienia
    Udostepnij 3520 Tweet 2200
  • Fabryka marki Dacia w Mioveni szykuje się na trudny rok. Związkowcy mówią o spadku produkcji i odejściu 1.200 pracowników

    1109 udostępnienia
    Udostepnij 444 Tweet 277

Testy samochodów

01. Renault Laguna Grandtour w teście Francuskie.pl Wiadomości
Testy

Renault Laguna Grandtour Limited 2.0 dCi 150 KM – Opinie, zalety, wady, plusy i minusy

autor Krzysztof Gregorczyk
2015-02-04
Renault Captur E Tech Hybrid 2024 029 Wiadomości
Testy

Test: Nowy Renault Captur Full Hybrid 145 po pierwszej jeździe. Ładny, oszczędny i ma znakomite multimedia

autor Małgorzata Kozikowska
2024-06-17
10. Citroen C4 Picasso Technospace Wiadomości
Citroën - testy i opinie

Test: Citroën C4 Picasso 1.6 eHDI 115 KM – rodzinny komfortowy SUV. Opinie, zalety, wady, plusy i minusy

autor Krzysztof Gregorczyk
2014-01-31
renault captur 1 scaled Wiadomości
Testy

Test: Renault Captur Esprit Alpine mild hybrid 1.3 TCe 160 KM. „Do twarzy Ci w tym Kapturku”

autor Grzegorz Traczewski
2025-05-09
alfa romeo tonale 2025 17 scaled Wiadomości
Testy

Test: Alfa Romeo Tonale 1.5 T4 160 KM DCT7 MHEV Intensa 2025 – czy warto kupić?

autor Małgorzata Kozikowska
2025-12-24

Najnowsze komentarze

  • Przem - Ile nowy Peugeot 5008 1.6 Plug-In Hybrid 195 KM pali na autostradzie? Sprawdziliśmy to w bardzo polskim scenariuszu
  • Slawo - Dealer Citroëna uhonorował potencjalnego klienta możliwością zakupu a ten się wściekł
  • Roman - Wszystkie promocje w salonach Alfa Romeo. Tonale diesel już od 483 zł netto miesięcznie!
  • Slawo - Ile nowy Peugeot 5008 1.6 Plug-In Hybrid 195 KM pali na autostradzie? Sprawdziliśmy to w bardzo polskim scenariuszu
  • Krzysztof Gregorczyk - Ile nowy Peugeot 5008 1.6 Plug-In Hybrid 195 KM pali na autostradzie? Sprawdziliśmy to w bardzo polskim scenariuszu
  • Kmita - Nowe Renault Arkana Full Hybrid z korzyścią do 20.000 zł. Powód? Pożegnanie modelu
  • ionel - Ile nowy Peugeot 5008 1.6 Plug-In Hybrid 195 KM pali na autostradzie? Sprawdziliśmy to w bardzo polskim scenariuszu
  • Reklama
  • Redakcja Francuskie.pl
  • Kontakt
  • Współpraca
  • Organizujesz zlot?

Francuskie samochody
Francuskie.pl - Dziennik Motoryzacyjny. Piszemy o markach Alpine | Citroen | Dacia | DS Automobiles | Fiat | Jeep | Nissan | Opel | Peugeot | PSA | Renault | Stellantis. Copyright © 2004 - 2024 Francuskie.pl. wydawca LiveLink sp.z o.o. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie części lub całości bez zgody wydawcy zabronione.
Kontakt w sprawie reklamy: [email protected]
Kontakt z redakcją: [email protected]

Witam ponownie!

Zaloguj się

Zapomniane hasło?

Odzyskaj hasło

Wpisz nazwę użytkownika lub adres by uzyskać hasło

Zaloguj się
Brak wyników
temu
  • Reklama
  • Wiadomości
    • Renault
    • Citroen
    • Peugeot
    • Różne
    • Opel
    • DS Automobiles
    • Stellantis
    • Dacia
  • Testy
    • Alpine – testy i opinie
    • Citroën – testy i opinie
    • Dacia – testy i opinie
    • DS – testy i opinie
    • Peugeot – testy i opinie
    • Opel – testy i opinie
    • Renault – testy i opinie
    • Stellantis – testy i opinie
  • Historia
    • Nieznane, niszowe, zapomniane
    • Artykuły o historii i motoryzacji
    • Historia Citroena
    • Historia Peugeot
  • Wyprawy
    • Australia
    • Brazylia
    • Europa
    • Indie
    • Krym
    • Nowa Zelandia
    • Rumunia Dacią Duster
    • Turcja
  • Używane
  • Przegląd Prasy
wpDiscuz
6
0
Skomentuj, podziel się swoją opiniąx
()
x
| Odpowiedz