Rampage po raz kolejny dowodzi zaufania Brazylijczyków, zdobywając drugą z rzędu nagrodę w konkursie magazynu Quatro Rodas „Os Eleitos” w kategorii średniej wielkości pick-upów. Ankieta przeprowadzona przez redakcję ocenia zadowolenie właścicieli z pojazdów i usług posprzedażowych. Oceniane są m.in. bezpieczeństwo, osiągi, właściwości jezdne, komfort, design i zaufanie do marki.

Dzięki temu osiągnięciu Rampage umacnia swoją pozycję kolekcjonera trofeów, zdobywając 27 nagród w prasie specjalistycznej od premiery dwa lata temu. Nagrody w tym okresie zapewniają pick-upowi imponującą średnią prawie jednego trofeum miesięcznie, co dowodzi sukcesu modelu wśród ekspertów branży motoryzacyjnej.
Zwycięstwo w konkursie „Os Eleitos” jest również wyrazem uznania opinii publicznej, ponieważ to właściciele pozytywnie ocenili model, co po raz kolejny plasuje Rampage na szczycie w kategorii średniej wielkości pick-upów. Warto podkreślić, że model niedawno przekroczył granicę 50.000 sprzedanych egzemplarzy od momentu premiery rynkowej – 20.000 w samym 2025 roku – a w październiku odnotował najlepszy wynik sprzedaży miesięcznej, z ponad 3.000 rejestracji w dziesiątym miesiącu 2025 roku.
Rampage jest sprzedawany w Brazylii w czterech wersjach: Big Horn, będącej punktem wejścia do świata RAM; Rebel, z oponami o mieszanym przeznaczeniu i bardziej terenowym wyglądem; Laramie, z eleganckim chromowanym wykończeniem charakterystycznym dla pick-upów marki lub w wersji Night Edition, w której chrom zastępuje przyciemnione wykończenie, a także R/T, która jest najszybszym pick-up na rynku, przyspieszając od 0 do 100 km/h w zaledwie 6,9 sekundy i osiągając prędkość maksymalną 220 km/h.

Wśród dostępnych silników znajdują się zaawansowany silnik wysokoprężny 2.2 Turbo o mocy 200 KM i momencie obrotowym 450 Nm lub mocny silnik benzynowy 2.0 Hurricane 4 Turbo o mocy 272 KM i momencie obrotowym 400 Nm, ten ostatni dostępny tylko w wersji R/T. Oba silniki współpracują z wydajną, 8-biegową automatyczną skrzynią biegów.
oprac. Krzysztof Gregorczyk; zdjęcia: RAM / Stellantis






