Nowy system mierzenia prędkości na A2 między Kołem a Dąbiem już działa i ma aż 15,2 km długości. Nie jest to jednak rekordowy odcinkowy pomiar prędkości, bo w Polsce są już dłuższe fragmenty dróg objęte takim nadzorem.
Najnowszy odcinkowy pomiar prędkości na A2 nie jest jednak rekordowy, chociaż kierowcy i tak będą zaskoczeni. Bohaterem tej sensacji zostaje nowy odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A2 między węzłami Koło i Dąbie. Owszem, system działa, mierzy średnią prędkość i obejmuje 15,2 km. Ale z rekordem nie ma nic wspólnego, no chyba, że za jakiś czas okaże się najbardziej dochodowy w Polsce ,chociaż w to akurat wątpię.
Prawdziwy lider już sobie spokojnie istnieje. Na autostradzie A2 między węzłami Mińsk Mazowiecki i Janów działa odcinkowy pomiar prędkości o długości 17,4 km. To więcej niż 15,2 km, choć wiem, że dla niektórych redakcji matematyka bywa zbyt brutalna. Mało tego, także odcinek S7 między Radomiem Północ a Wolanowem, liczący 15,9 km, jest dłuższy od świeżo ochrzczonego rekordu.
Nie zmienia to faktu, że nowy odcinkowy pomiar prędkości na A2 jest dla kierowców istotny. System już działa i oznacza, że na tym fragmencie autostrady nie wystarczy raz zwolnić pod kamerą, a potem znów udawać rajdowca. Średnia ma się zgadzać od początku do końca.
Informujemy, że rekordowo skutecznym sposobem na uniknięcie słonego mandatu jest jazda zgodnie z przepisami. Nie polecamy natomiast zasłaniania tablic rejestracyjnych oraz innych metod, bo te mogą okazać się bardziej kosztowne.
Źródło: CANARD, fot. ilustracyjna






