Renault 5 zostało przetestowane wiele lat temu przez redaktorów magazynu Autopista. Najwyraźniej wyjątkowo lubili palić, bo za jedną z kluczowych wad uznali… małą popielniczkę.
No to jedziemy: „Renault 5 oferuje jeszcze lepsze możliwości przechowywania drobnych przedmiotów. Nadal obecne są klasyczne półki po obu stronach komory silnika, umieszczone pod deską rozdzielczą. Dodatkowo, obie drzwi wyposażono w sztywne kieszenie o niewielkiej pojemności (warto jednak poprawić wykończenie plastikowych elementów, które są dość ostre). Co więcej, górna prawa część deski rozdzielczej została zaprojektowana z myślą o bezpiecznym odkładaniu przedmiotów – ich przypadkowe wypadnięcie jest mało prawdopodobne.
W centralnej części, którą można nazwać konsolą, znajdują się różne schowki. Na przykład, obok przełącznika wentylatora jest małe miejsce na paczkę papierosów. Poniżej znajduje się poziomy schowek z dobrym zamknięciem, idealny na okulary lub rękawiczki. Jeszcze niżej mamy kolejną wnękę, w której można przechowywać drobiazgi, jak monety na opłaty drogowe czy inne małe przedmioty.
Za kierownicą wprowadzono także kilka nowości, choć mniej rzucających się w oczy. Jak już wspomniano, drzwi mają nowe kieszenie, ale idąc dalej w stronę tylnej części, boczne panele obok tylnej kanapy oferują dwa praktyczne, duże schowki na luzem przewożone rzeczy (poza klasyczną półką bagażową). Na prawej stronie znajduje się też popielniczka, choć jest ona dość mała, co utrudnia jazdę.
Maska silnika, mimo zastosowania dobrego materiału wygłuszającego (dotyczy to wersji TS), nadal jest podtrzymywana przez pręt o wątpliwej wytrzymałości.
Renault 5 nadal wykorzystuje jednolitą konstrukcję podsufitki, ale teraz wykonano ją z nowego, mniej szorstkiego materiału. Ma ona również formę dopasowaną do schowków na przednie osłony przeciwsłoneczne, które można teraz ustawiać na boki.
Fotele w modelu GTL są znacznie wygodniejsze niż wcześniej. Zarówno siedzisko, jak i oparcie są bardziej miękkie, chociaż siedzisko pozostaje stosunkowo krótkie. Zagłówki również zostały ulepszone – są bardziej miękkie i można je łatwo wyjąć, co wcześniej było niemożliwe (stary model zagłówków miał formę „mumii”). Niestety, w wersji TS nie wprowadzono tylu zmian. Choć zagłówki są takie same jak w GTL, to siedzisko pozostało niemal bez zmian, a oparcie jest mniej wygodne niż wcześniej. Nowy wzór oparcia, inspirowany modelem R17, wydaje się niedokończony, zwłaszcza w dolnej części, co może być niewygodne dla użytkowników.” – podsumowuje autor testu kwestie wnętrza.











