Renault Dauphine w wersji elektrycznej Henney z 1959 roku było nie jedynym bohaterem wystawy w siedzibie mark z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa.
W Boulogne-Billancourt odbyła się niezwykła wystawa przygotowana z okazji Europejskich Dni Dziedzictwa 2025. Renault, we współpracy ze stowarzyszeniem Renault Histoire, przypomniało trzy ikony swojej historii – 4CV, Dauphine oraz R4 – modele, które na zawsze zapisały się w dziejach motoryzacji i francuskiej kultury.
Fabrice Cambolive, dyrektor generalny marki Renault, podkreślił wyjątkowy charakter tej inicjatywy:
„Wielkie brawa dla dynamicznego zespołu Renault Histoire i jego prezesa Thierry’ego Moreau za organizację tej wystawy. To nie tylko pokaz samochodów, ale prawdziwe święto pasji motoryzacyjnej” – powiedział Cambolive.

Jednym z najciekawszych eksponatów była Dauphine w wersji elektrycznej Henney z 1959 roku, zamówiona w Stanach Zjednoczonych w liczbie 100 sztuk przez Russella Feldmana, prezesa National Union Electric Corporation. Jak zauważył Cambolive: „Ta Dauphine pokazuje, że Renault myślało o elektryfikacji już ponad 60 lat temu. To niezwykle inspirujące w kontekście obecnych wyzwań”.
Nie zabrakło też historii z nutą egzotyki. Na wystawie zaprezentowano tzw. „tank Burnel” – nietypowy pojazd oparty na podwoziu Renault 4CV, zbudowany w 1953 roku w Casablance przez zespół Renault Maroc z inicjatywy Yves’a Burnela.

„To dowód na kreatywność i pasję naszych zespołów – nawet w trudnych warunkach potrafili stworzyć coś unikatowego” – skomentował prezes Renault Histoire, Thierry Moreau.








