Chat with us, powered by LiveChat

Renault Espace po face liftingu zadebiutuje jeszcze w tym roku

14 4 494

Renault Espace, który jest jednym z niewielu ocalałych minivanów na rynku już niedługo przejdzie face lifting. Prototyp samochodu jest testowany na europejskich drogach.

Minivany nie mają łatwego życia na rynku i z żalem obserwujemy, jak kolejne pozycje ustępują miejsca nowocześnie wyglądającym, choć niekoniecznie tak samo praktycznym SUV-om. Jaki los czeka Renault Espace? Producent spod znaku rombu zamierza przedłużyć życie modelu przynajmniej o kilka lat. Samochód jest już prawie gotowy a egzemplarz skryty pod osłoną kamuflażu przechodzi jeszcze ostatnie testy na europejskich drogach. Nie spodziewamy się drastycznych zmian w wyglądzie pojazdu, raczej pożyczenia kilku smaczków stylistycznych z nowej gamy Renault. Zmianom poddane zostaną reflektory przednie i tylne oraz osłona chłodnicy. Sylwetka Espace pozostanie bez zmian.

Odświeżony Espace będzie napędzany tymi samymi silnikami co w aktualnej gamie producenta. Pod maską znajdziemy 2-litrowy wysokoprężny motor o mocy 160 lub 200 KM. W ofercie nie zabraknie benzynowej jednostki TCe generującej 225 KM.

Nowe Renault Espace zadebiutuje najprawdopodobniej jeszcze w listopadzie tego roku i trafi do europejskich salonów na początku roku 2020. Co potem? Renault na razie nie potwierdza ani nie zaprzecza, ale odświeżony Espace może być ostatnim modelem z rodziny minivanów, która zadebiutowała w 1984 roku.

Źródło: Autoevolution.com

Galeria

Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
5 Wątki komentarzy
9 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
9 Autorzy komentarzy
ArturPiotrPiotrSouth-PLSouth-PL Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin (ten wiecie który)
Gość
Marcin (ten wiecie który)

Zmiana koncepcji z vana na suvocrosscośtam zabiła i espaca i scenica. Oba modele mają katastrofalnie niską sprzedaż.

ToJa
Gość
ToJa

Przy czym Scenic jest liderem swojego segmentu. Nie nazwałbym jego sprzedaży katastrofalna. Co maja powiedzieć inni?

South-PL
Gość
South-PL

Inne modele Van-ów mają 0-owa sprzedaż – z prostej przyczyny – nikt ich nie produkuje. Klient nie chce – fabryka nie produkuje

ToJa
Gość
ToJa

1 Renault (Grand) Scenic 44.457
2 Volkswagen Touran 42.628
3 Mercedes-Benz B-Class 36.279
4 BMW 2-series Active/Gran Tourer 30.354
5 Citroën C4 (Grand) Picasso 27.966
6 Volkswagen Sportsvan 26.071
7 Ford (Grand) C-Max 20.235
8 BMW i3 15.876
9 Dacia Lodgy 15.140
10 Opel/Vauxhall Zafira 6.678

Czyli wynik idzie na poziom 100tyś Sceniców rocznie. To oczywiście nie to co kiedyś, ale nie jest temu winna koncepcja obecnego Scenica a zmieniająca się moda rynkowa.

Powiedziałbym nawet, że SUVowatość Scenica uratowała ten model i utrzymała na pozycji 1.

Marcin (ten wiecie który)
Gość
Marcin (ten wiecie który)

Raczej wynik idzie na 70tys. sprzedaży. Właściwie to by należało zapytać nabywców tego segmentu jakie kolejne auto kupili i co było przyczyną zmiany modelu ( jeśli już).

ToJa
Gość
ToJa

No ale jasno widać, cały segment idzie w dół a Scenic wciąż jest nr 1. A co za tym idzie nie jest winna zmiana koncepcji stylistycznej.

Jakman
Gość
Jakman

Ostatnim minivanem w gamie Renault był Espace IV. Teraz jest jak słusznie zauważył Marcin – „suvocrosscośtam”. Bardzo fajny samochód, ale nie bardzo wiadomo kto by go miał kupić.

South-PL
Gość
South-PL

Jak już wielokrotnie pisałem, fabryki samochodów żyją ze sprzedaży pojazdów. To klient decyduje (czyli popyt) jakie auta są produkowane. Jeżeli fani vanów stali się fanami suvów / crossoverów to vany się kasuje z programu produkcyjnego. To bardzo proste… Narzekanie na tą sytuację miłośników Vanów w formie prezentowanej 10 lat temu niczego nie zmieni. Gdyby ci właśnie narzekacze kupowali nowe samochody – wciąż by vany były w ofercie każdego producenta. Obecnie zostało jeszcze Renault (przynajmiej z Espace – bo dni Scenica są policzone) Citroen, który niedługo Vany porzuci, Volkswagen i Seat oraz Fiat. To tyle. Koniec.

ToJa
Gość
ToJa

Dokładnie tak. Te same narzekania tutaj pojawiają się na segment D. Ciekawe ile osób spośród nich w ciągu powiedzmy ostatnich 5 lat kupiło Vana bądź klasyczny seg D, a ile Crossovera, Suva, czy kombi.

To jak z wyborami. Głosuje się w salonach.

Piotr
Gość
Piotr

Ja bym powiedział ze minivan to Scenic a ostatnim vanem był właśnie Espace 4 szczególnie w wersji grand

Maciej
Gość
Maciej

To już nie jest minivan, ale suvo crossower z podniesionym prześwitem do pokonywania krawężników w mieście. Espace się słabo sprzedaje, bo Grand Scenic nie różni się od niego prawie niczym, a jest tańszy. W sumie Renault wypuścił dwa prawie identyczne samochody. Do tego w obu w trzecim rzędzie zmieszczą sie tylko osoby bez nóg.. Więc było to niezbyt przemyślane i na szybko, byle podążać ślepo za modą.

Artur
Gość
Artur

Chyba kolega nie jeździł oboma modelami. Wnisze to po opinii, że EspaceV i Grand Scenic to dwa „prawie identyczne samochody”.

ToJa
Gość
ToJa

Mam wrażenie, że większości umyka kilka faktów. 1. W EU zamiast kupować dużego Vana ludzie wypożyczają takowe wtedy, kiedy ich potrzebują (np na wakacje). 2. W wypożyczalniach popularniejsze są Traffici, Spacetourery i inne Transportery, niż klasyczne Vany. Własnie dlatego, że te dostawczaki mają niesamowitą funkcjonalność, niedostępną nawet klasycznym Vanom. 3. Vany podgryza też segment małych dostawczaków. Nowy Riffter, Berlingi, Transit Connect, Kangoo itp. Wiele osób potrzebujących dużych możliwości przewozu kupi właśnie takie auta. To są modele tych samych producentów. Klient poszukujący funkcjonalności pójdzie w ucywilizowanego dostawczaka, to samo wypożyczalnie. A zatem klasyczne Vany mają sens tylko w formie SUV, bo… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

W wersji hybrydowej z silnikiem zasilanym gazem.