Historia Renault 18 GTX II z 1987 roku to opowieść o przywiązaniu, cierpliwości i pasji do motoryzacji. Samochód został wyprodukowany w fabryce Santa Isabel, w prowincji Córdoba w Argentynie i od samego początku miał szczęście do właścicieli, którzy traktowali go z wyjątkową troską. Od lat chłopięcych, Andrés Grasso patrzył na ten model z jedną myślą: „kiedyś będzie mój”. Po latach zrealizował swoje marzenie i obecnie jest dumnym posiadaczem 18-tki.
Pasja do zabytkowych samochodów łączy. Rozpoczyna się od spojrzenia, przechodzi w słowa i historie, które pozostają w pamięci na bardzo długo. Na początku marca odwiedziłam Muzeum Przemysłu w Córdobie, w Argentynie, gdzie poznałam grono miłośników Renault z klubu Renault Classic Córdoba, którzy z wielkim zaangażowaniem opowiadali o swoich samochodach. To właśnie w muzeum spotkałam Paulinę Grasso i jej tatę Andrésa Grasso, który jest właścicielem Renault 18 GTX II z 1987 roku. Chociaż nie udało im się przyjechać do Córdoby klasycznym Renault opowiedzieli mi historię pojazdu, która wiąże się z niezwykłą wytrwałością w dążeniu do spełnienia młodzieńczego marzenia.
Renault 18 miał za zadanie zastąpić w ofercie popularny model R12, ale pojazdy były produkowane równolegle. Lokalny montaż w Argentynie trwał od 1980 do 1993 roku. Przez ponad dekadę z taśm zakładu Santa Isabel zjechało 132.956 egzemplarzy 18-tki. Wersja GTX stanowiła wyższy standard wyposażenia oraz mocy.
„Renault 18 GTX II to samochód, o którym marzyłem od dzieciństwa” – opowiada Andrés. „Widywałem go w drodze do szkoły i w mieście Leones, które znajduje się na południowym wschodzie od Córdoby. Wpatrywałem się w jego design i detale, ale wydawał się wówczas dla mnie zupełnie nieosiągalny. Napędzany 2-litrowym silnikiem o mocy 105 KM w połączeniu z 5-biegową manualną skrzynią biegów R18 wyposażony był w centralny zamek z pilotem, klimatyzację, elektryczne szyby we wszystkich czterech drzwiach, komputer pokładowy i welurowe fotele. Uwielbiałem jego aluminiowe felgi! Samochód należał do małżeństwa, które kupiło go jako nowy w dużym salonie Renault „Canale y Angelaccio” w Leones”.
Renault 18 GTX II i droga do spełnienia marzenia
Przez lata 18-tka była regularnie użytkowana, a jednocześnie skrupulatnie serwisowana zgodnie z zaleceniami producenta. Po śmierci męża właścicielka nadal korzystała z auta, choć już znacznie rzadziej, traktując je bardziej jako część codziennych wspomnień niż środek transportu. Niestety wszystkie próby odkupienia pojazdu, jakie podejmował Andrés kończyły się niepowodzeniem. Historia rozgrywała się to pomiędzy 2009 a 2010 rokiem.
„Pewnego dnia wpadliśmy na siebie na ulicy. Powiedziała mi wówczas, że ze względu na problemy ze wzrokiem okulista zalecił jej, aby przestała jeździć samochodem i zaproponowała, że może go sprzedać. Niestety cena była zbyt wysoka. Bardzo zależało mi, żeby kupić ten samochód, ale nie mogłem uzbierać wystarczającej ilości pieniędzy. Poprosiłem, żeby poczekała ze sprzedażą. Po pewnym czasie znów rozmawialiśmy aż w końcu wynegocjowaliśmy rozsądną cenę. Każdy z nas poczynił pewne poświęcenia, ale udało się. Moje marzenie po latach zostało spełnione! Zapłaciłem za Renault 18 w dwóch ratach. Wprawdzie musiałem sprzedać inny samochód, żeby za niego zapłacić, ale było warto!” – opowiada właściciel.
Od 2010 roku Andrés pozostaje drugim właścicielem Renault 18 GTX II i konsekwentnie dba o jego stan wizualny i mechaniczny. Auto jest regularnie serwisowane, a wszelkie ślady upływu czasu – takie jak korozja progów, czy wżery na drzwiach, które pojawiają się z racji wieku – są sukcesywnie usuwane. W 2024 roku samochód przeszedł renowację i otrzymał nowy lakier.
Przez wiele lat Renault 18 pełniło funkcję auta do codziennej jazdy oraz dalszych podróży – odwiedzin rodziny, wakacyjnych wyjazdów w góry Córdoby czy do Rosario. Dopiero w 2018 roku jego rola nieco się zmieniła. Funkcję samochodu do wszystkiego przejął Renault Scenic 1.6 z 2006 roku. Klasyczny sedan wyjeżdża głównie w weekendy na krótkie trasy liczące ok. 20 km, aby mógł pozostać w dobrej kondycji i stanie technicznym.
Dziś R18 ma na liczniku 265 tysięcy kilometrów. W 2025 roku Andrés po raz pierwszy zaprezentował model na lokalnym zlocie samochodów klasycznych i zabytkowych, gdzie spotkał się z dużym uznaniem. Szczególną uwagę przyciąga jego wnętrze, zachowane w niemal całkowicie oryginalnej formie, bez modyfikacji i dodatków.
„Mam nadzieję, że jeśli kiedykolwiek zdecyduję się na sprzedaż Renault 18 GTX, samochód trafi w ręce osoby, która doceni jego historię i będzie o niego dbał i kontynuował troskę o ten wyjątkowy egzemplarz” – podsumowuje właściciel.
Zobacz także:
- Renault 12 TS Break – niezawodne, wytrzymałe i pojemne kombi
- „To, co dzieje się na terenie fabryki Renault w Kordobie, jest ściśle tajne!” Odwiedziłam zakład, gdzie powstaje nowy model pick-upa i spotkałam Polaków













