Bardzo ciekawe zjawisko obserwujemy u dwóch blisko spokrewnionych marek – Renault i Dacia. Jeszcze niedawno w cennikach modeli Sandero, Clio, Duster czy Jogger dominowały podstawowe jednostki o mocy 75 KM czy 90 KM, które trafiały pod maski popularnych modeli, takich jak Clio, Sandero czy Logan. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej – cenniki się zmieniają najprostsze warianty zaczynają się od 115 KM (są to oczywiście inne jednostki), co stanowi wyraźny krok naprzód.
A skąd ta zmiana? Odpowiedzi jest kilka. Przede wszystkim – to efekt zmiany generacyjnej mo deli. Nowe platformy, bardziej rozbudowane układy bezpieczeństwa, dodatkowe systemy multimedialne czy coraz wyższe normy zderzeniowe sprawiają, że samochody stają się cięższe. A to wymaga silników, które poradzą sobie z dodatkowym balastem bez utraty dynamiki.
Drugim czynnikiem są oczekiwania klientów. Nawet w segmencie popularnym kupujący nie chcą już czuć, że samochód „muli” przy wyprzedzaniu czy jeździe autostradowej. 75-konne silniki sprawdzały się w lekkich autach miejskich, ale dziś standardem staje się moc pozwalająca komfortowo pokonywać trasy z pełnym obciążeniem.
Paradoksalnie, wzrost mocy wcale nie oznacza większego spalania. Nowoczesne jednostki – np. turbodoładowane 1.0 TCe czy 1.2 TCe – potrafią generować większą moc przy zachowaniu niskiej emisji CO₂ i ograniczonym zużyciu paliwa. Renault i Dacia starają się łączyć to, co wymusza legislacja, z tym, czego realnie oczekują kierowcy.
Efekt? Samochody, które jeszcze kilka lat temu uchodziłyby za wersje „półsportowe”, dziś są po prostu podstawą gamy. Klienci otrzymują wyższy komfort jazdy, lepszą elastyczność i bezpieczeństwo podczas manewrów, a jednocześnie – wciąż akceptowalne koszty użytkowania. Można więc powiedzieć, że na tej zmianie korzystają wszyscy. Dacia przestaje być marką kojarzoną wyłącznie z „gołym transportem”, a Renault umacnia swoją pozycję w segmencie popularnym, oferując nowoczesne i wystarczająco mocne jednostki napędowe.
Jest oczywiście, jak zawsze, minus. Podstawowe samochody są po prostu droższe. Bo era 75-koniowych bazowych silników dobiegła końca. Teraz minimum to 115 KM – i wygląda na to, że w przyszłości ten próg będzie się jeszcze podnosił.
Na koniec warto odnotować, że mimo inwazji hybryd (ach ta emisja CO2), Renault i Dacia pozostają wierne fabrycznym instalacjom LPG a nawet oferują większe moce – w Dusterze pojawiła się już oferta na 150 KM 4×4 z LPG. To dobry znak – myślenie o klientach.






