Renault może w kolejnych latach uruchomić produkcję samochodów elektrycznych w Korei Południowej. Taką możliwość potwierdził prezes Grupy Renault François Provost podczas spotkania z dziennikarzami w Seulu. Francuski koncern chce wzmocnić pozycję koreańskiego oddziału i nadać mu większe znaczenie w globalnej strategii firmy.
Szef Renault zapowiedział, że koncern będzie poważnie rozważał wytwarzanie aut w pełni elektrycznych na miejscu. Podkreślił przy tym, że mimo wyhamowania popytu na elektryki w niektórych regionach świata, Renault nie zamierza wycofywać się z elektryfikacji. Zdaniem Provosta samochody elektryczne pozostaną jednym z filarów przyszłości marki.
Strategia Renault w Korei ma jednak różnić się od tej realizowanej w Europie. Zamiast małych aut elektrycznych, które są dziś oczkiem w głowie wielu producentów na Starym Kontynencie, Korea ma otrzymać modele większe – przede wszystkim z segmentów D i E, a więc samochody klasy średniej i wyższej. Zakład Renault Korea w Busan jest już przygotowany technicznie do produkcji samochodów elektrycznych. Fabryka wytwarzała wcześniej model Polestar 4, co pokazuje, że odpowiednie kompetencje i możliwości już istnieją. W krótkiej perspektywie firma chce jednak opierać się głównie na hybrydach, stopniowo zwiększając udział aut elektrycznych.
Renault liczy też na współpracę z lokalnymi partnerami, w tym producentami akumulatorów, takimi jak LG Energy Solution. Korea została wskazana jako jeden z pięciu globalnych hubów produkcyjnych koncernu – obok Indii, Maroka, Turcji i Ameryki Łacińskiej.
Busan ma być nie tylko miejscem produkcji na rynek lokalny, ale również ważną bazą eksportową. Renault widzi też szansę, by koreański oddział odgrywał większą rolę w pracach nad technologiami autonomicznej jazdy.
źródło: Korea Herald






