Aby stać się właścicielem ciekawego samochodu do miasta, wyposażonymi w podstawowe udogodnienia, wbrew pozorom nie trzeba wydawać blisko stu tysięcy złotych w salonie. Równie dobrze w roli miejskiego środka lokomocji spisze się pierwsza generacja Renault Twingo. Modelu nad wyraz charakterystycznego, którego największą zaletą jest prostota i symboliczne koszty serwisowe.
Francuscy producenci z Renault włącznie, od dekad odważnie podchodzili do swoich miejskich konstrukcji, stawiając na proste rozwiązania techniczne w nietuzinkowej formie. Po ogromnym sukcesie modelu 4, Renault szukało nowego otwarcia. Zwieńczeniem wielu lat prac, udziałem w państwowym projekcie była pierwsza generacja modelu Twingo. Najmniejszy model z gamy pojawił się w salonach w 1993 roku przyciągając do siebie nietypową urodą, lub brzydotą jak uważają malkontenci. Twingo I pozostawało w produkcji aż do 2007 roku, gdy zostało zastąpione przez następcę narysowanego wedle tej samej receptury.
Nowe Renault Twingo (2025) będzie produkowane w fabryce w Słowenii
Obłe kształty z wybałuszonymi owalnymi przednimi reflektorami występowało tylko w wariancie trzydrzwiowym. Niewielkie nadwozie idealnie wpisuje się w segment A, największa różnicą względem klasowych oponentów to wnętrze o którym za chwilę. Najpoważniejszą wadą Twingo pierwszej odsłony jest korozja. To typowy problem wszystkich modeli Renault z lat 90-tych, zwłaszcza egzemplarze z początkowych lat rdzewieją także mimo czystej historii wypadkowej. Nieco lepiej prezentują się egzemplarze już z lat dwutysięcznych, choć nadal do ideały brakuje im bardzo daleko. Pocieszająca jest właśnie prosta budowa i bardzo niskie ceny nawet nowych elementów karoserii takich jak chociażby progi. Zatem, podstawowym kryterium przy zakupie Twingo I jest właśnie obecność korozji i jej stopień zaawansowania.
Renault Twingo – przestrzeń w niewielkim opakowaniu
Przypomnijmy sobie inne ówcześnie oferowane modele segmentu A. Peugeot 106 czy wytwory niemieckiej motoryzacji w drugim rzędzie siedzeń proponowały nam wybitną ciasnotę. Do dziś Renault Twingo I zapewnia większą przestrzeń dla czterech dorosłych osób niż większość współcześnie produkowanych modeli segmentu A i B. Przednie fotele są płaskie i wygodne, umieszczono je wysoko co poprawia widoczność. Prawdziwa magia dzieje się dopiero w drugim rzędzie gdzie oferowano jednolitą kanapę lub dwa przesuwane niezależnie siedziska. Tu faktycznie dwie osoby o słusznym wzroście znajdą dogodne warunki jazdy.
Nowe Renault 5 na żywo wygląda znakomicie! Oglądaliśmy samochód w Warszawie
Co zaskakujące, bardzo łatwo o egzemplarz z klimatyzacją, elektrycznie sterowanymi szybami, fabrycznym radiem czy otwieranym oknem dachowym. Projekt kokpitu jest wyjątkowo prosty, w centralnym punkcie umieszczono minimalistyczny cyfrowy prędkościomierz, obsługa wszystkich instrumentów jest intuicyjna. Oczywiście, użyte plastiki są siermiężne i podatne na zarysowania. Pamiętajmy, że naprawa klimatyzacji może kosztować więcej niż warte jest samo Twingo.
Silnik 1.2 o różnej mocy
Paleta silnikowa jest wystarczająca. Zabrakło diesla. Ofertę stanowią różne wariacje na temat silnika 1.2. Początkowo montowano silnik o mocy 55 KM wyposażony w napęd rozrządu korzystający z łańcucha. W kolejnych latach do komory silnikowej trafiła nowocześniejsza konstrukcja o tej samej pojemności wyposażona w pasek rozrządu. Zależnie od zastosowanej głowicy – ośmio czy szesnastozaworowej – dysponuje mocą 60-75 KM. Dynamika jest wciąż wystarczająca w ruchu miejskim, zużycie paliwa oscyluje wokół 7-8 litrów, natomiast poza terenem zabudowanym 5-6 litrów na sto kilometrów. Obecność wielopunktowego wtrysku paliwa skłania wielu właścicieli do montażu instalacji gazowej.
Dobrze rokujący egzemplarz Twingo I kupimy już za 3-5 tysięcy złotych, natomiast doskonale zachowany kosztować nas będzie niewiele więcej. W cenie przyzwoitego telefonu kupujemy przyszłego klasyka, bądź wdzięczne urządzenie do codziennej eksploatacji – eksploatacji, która będzie bardzo tania.
Renault – oferta nowych samochodów: Clio, Captur, Megane, Austral









