Renault zaprzecza doniesieniom o załamaniu planów rozbudowy produkcji w hiszpańskiej Palencii. Rozmowy z przedstawicielami pracowników nadal trwają, a stawką są trzy nowe modele z napędami elektrycznymi i hybrydowymi.
W ostatnich dniach wokół fabryki Renault w Palencii zrobiło się gorąco. Pojawiły się informacje, że francuski producent miał wstrzymać plany powierzenia zakładowi produkcji trzech kolejnych modeli. Powód? Brak porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie warunków pracy i wynagrodzeń.
Renault stanowczo jednak dementuje, że projekt został definitywnie pogrzebany. W oświadczeniu przesłanym do mediów firma podkreśliła, że dialog społeczny trwa, a celem jest wypracowanie porozumienia satysfakcjonującego wszystkie strony „w nadchodzących tygodniach”.
Stawka jest wysoka. Palencia produkuje obecnie Renault Austral, jeden z kluczowych SUV-ów marki. Zakład miał otrzymać kolejne trzy modele, w tym samochody z napędami elektrycznymi i hybrydowymi. Dla hiszpańskiej fabryki oznaczałoby to stabilizację zatrudnienia i mocną pozycję w przemysłowej mapie Renault na kolejne lata.
Rozmowy dotyczą porozumienia płacowego na lata 2026–2028. Przy stole negocjacyjnym znajduje się pięć organizacji związkowych, w tym największe centrale działające w Hiszpanii.
Producenci potrzebują elastyczności kosztowej, aby finansować transformację elektryczną, a pracownicy oczekują gwarancji zatrudnienia i stabilnych wynagrodzeń. Renault nie wycofuje się z Palencii a przyszłość trzech nowych modeli zależy od podpisów pod porozumieniem.






