Temat samochodu, choć na pierwszy rzut oka dalej od spraw filozofii, zyskał swoje ciekawe miejsce w refleksji filozoficznej między innymi we Francji, kolebce europejskiej motoryzacji. Filozofowie tych dwóch tradycji badali, jak samochód wpływa na ludzkie życie, kulturę, a nawet ontologię i etykę.
We Francji, jednym z najbardziej znanych filozofów, który odnosił się do samochodu, był Jean Baudrillard. Baudrillard widział samochód jako symbol konsumeryzmu i fetyszyzacji obiektów w społeczeństwie postmodernistycznym. W jego ujęciu samochód nie jest już tylko środkiem transportu, ale stał się fetyszem, wyznacznikiem statusu społecznego i symbolem pragnień. Samochód jako obiekt pożądania symbolizuje, według Baudrillarda, pustkę i powierzchowność współczesnej kultury konsumpcyjnej. I rzeczywiście, można się zgodzić z tym, iż nawet dzisiaj mamy do czynienia, przynajmniej w przypadku niektórych osób, z traktowaniem auta nadal jako symbolu statusu.
Roland Barthes, kolejny francuski filozof, analizował samochód w kontekście mitologii współczesnej. W swoim dziele „Mitologie” (1957) Barthes pisał o Citroënie DS jako o współczesnym mitycznym obiekcie, porównując go do gotyckiej katedry. Dla Barthesa samochód ten był symbolem nowoczesności, reprezentując postęp technologiczny i estetyczny, a jednocześnie ukazując, jak technologia staje się przedmiotem quasi-religijnego uwielbienia. Citroën DS, legendarny komfortowy i ponadczasowy pojazd marki, jest obecny w kulturze a jego pojawienie się w przestrzeni nieodmiennie wywołuje ogromne emocje, bardzo pozytywne. To niedościgniony wzór postępu i rozwoju, ogromny skok w motoryzacji. Był tak nowoczesny, że inżynierowie Volkswagena stwierdzili, że Citroëna nie dogonią pod tym względem nigdy.
Paul Virilio, francuski filozof techniki, z kolei koncentrował się na prędkości i jej konsekwencjach. W jego refleksjach samochód jest jednym z głównych przykładów „dromologii” – nauki o prędkości. Virilio wskazywał, że przyspieszenie, jakie umożliwia samochód, zmienia nie tylko nasze doświadczenie przestrzeni, ale także prowadzi do poważnych zmian w kulturze i społeczeństwie, w tym do wzrostu liczby wypadków i alienacji jednostki. Wolność, którą daje samochód, mogła być też rodzajem pułapki, w której jednostki zamykają się by oddalić od innych.
Podobne wątki poruszał Jean-Paul Sartre, który w swoich egzystencjalistycznych analizach, odnosił się do samochodu jako symbolu wolności, ale również alienacji. W jego myśli samochód może symbolizować narzędzie, które daje jednostce poczucie autonomii i kontroli nad własnym losem, ale jednocześnie może stać się narzędziem alienacji, gdy osoba zaczyna być zdominowana przez technologię, którą posiada. I chyba coś w tym jest, przynajmniej w przypadku niektórych osób.
Gilles Deleuze, choć nie pisał bezpośrednio o samochodach, w swoich pracach o maszynach i pojęciu „agencement” (układu, montażu) mógłby być interpretowany jako analizujący samochód jako część większego systemu maszynowego, w którym człowiek, technologia i przestrzeń miejska współdziałają w złożonych konfiguracjach.
Sokrates mawiał, że jeśli ktoś z nas pragnie poznać coś w sposób czysty, musi się od ciała wyzwolić i samą tylko duszą oglądać rzeczywistość. Samochody mogą wywoływać różne emocje, często bardzo piękne. Dla niektórych są obiektem pożądania, dla innych tylko sposobem na przemieszczanie się. I ta różnorodność jest piękna!






