Chat with us, powered by LiveChat

Samochody z silnikiem diesla i benzynowymi będą spadać na wartości coraz szybciej?

16 5 262

Ceny nowych samochodów elektrycznych będą spadać a ich wartość rezydualna będzie wyższa niż odpowiedników spalinowych. To powinno być zachętą do zakupu aut na prąd – wynika z badania przeprowadzonego przez ekonomistów banku ING.

Zdaniem badaczy, wyższa wartość rezydualna używanego samochodu elektrycznego będzie zachętą do jazdy samochodem elektrycznym. Z symulacji wynika, że 5 lat po zakupie elektryk będzie wart około 50% ceny zakupu. Jest to znacznie więcej niż szacowana wartość rezydualna nowego samochodu z silnikiem benzynowym, bo wynosi około 40 procent. Będzie też znacznie wyższa niż aut z silnikami wysokoprężnymi, które stały się mniej popularne w ostatnich latach i tym samym ich wartość spada szybciej – po pięciu latach wynosi zaledwie 30 procent.

Problemem jest cena zakupu

Jednak nie to jest dzisiaj problem przy zakupie aut elektrycznych. Barierą wejścia jest przede wszystkim nadal wysoka cena zakupu, która w przypadku małych aut znacznie przekracza 100.000 złotych. W Polsce jest to nieakceptowalne – duża część firm i klientów indywidualnych nadal wybiera auta najtańsze. Dopóki typowy mały samochód elektryczny nie będzie kosztował 60-80 tysięcy złotych, trudno mówić o popularności elektryków.

Używane coraz popularniejsze

Za to zaczyna się powoli rozwijać rynek samochodów używanych. Dzięki dużej trwałości akumulatorów, klienci chętnie sięgają po auta z drugiej ręki a liczba ofert w ostatnim czasie znacząco wzrosła. Używane Renault Zoe z rocznika 2014-2015 kosztuje około 45-50 tysięcy złotych. Samochody te mają stosunkowo nieduże przebiegi a ich stan techniczny jest zwykle bardzo dobry. Nieco droższy jest używany Nissan Leaf. Większy Opel Ampera kosztuje odpowiednio 20-30 tysięcy złotych więcej. Ale ofert ciągle przybywa.

Elektryki trzymają wartość 20 lat? 

Jednym z powodów zakupu samochodu elektrycznego może być wysoka wartość rezydualna. Przez długi czas nie było jasne, czy samochody elektryczne będą ją odpowiednio zachowywać z uwagi na trwałość baterii. Dzisiaj po wielu latach od pierwszych prób widać, że to może się opłacać. Nissan twierdzi, że baterie w Leafie wytrzymają 20 lat. Co potem?

Tym na razie nie musimy się chyba martwić.

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Jeśli na powyższej liście nie ma Twojego wydarzenia zajrzyj tutaj

polecamy

Może ci się spodobać również
avatar
12 Wątki komentarzy
4 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
15 Autorzy komentarzy
Maxp1o2PiotrKrzysztofMer Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marcin (ten wiecie który)
Gość
Marcin (ten wiecie który)

Wycena jest wzięta z sufitu. Nie wiadomo jak będzie zachowywać się cena aut elektrycznych. Jeśli będą problemy z ich „zatankowaniem” to elektryki staną się niesprzedawalne.

Rrr
Gość
Rrr

Porównanie wartości rezydentalnej diesla z sporym przebiegiem z elektrykiem który ma stosunkowo mały przebieg ponieważ porusza się lokalnie.

Arek
Gość
Arek
pawelhks
Gość
pawelhks

Na razie rozbawil mnie Citroen, gdy wycena z ich strony C4GP wyszal grubo ponizej cen na portalu, gdzie handluje sie samochodami. Ale jeszcze bardziej rozbawil mnie gosc z salonu, ktory wskazalem jako ewentualny do kupna auta, ktory zadzwonil do mnie mowiac, ze ta wycena, ktora dostalem jest nierealnie zawyzona i on widzac moje auto w ich systemie (tam je serwisuje) nie da tyle za niego. Super marketing! Stad pomysl kupna nowego C4GS poszeld na polke, bo do mojego C4GP ciezko sie przyczepic po prawie 4 latach eksploatacji, a JEDYNA motywacja zmiany sa pogloski o zakonczeniu produkcji C4GS. Nomen omen w… Czytaj więcej »

Piotr001
Gość
Piotr001

I to jest właśnie jedna z tych słabych stron koncernu PSA- cena jaką proponują za odkup auta jest śmieszna. Co od ręki skazuje np. mnie do sprzedaży na własną rękę. Zgoda, że auta mam zadbane i problemu ze sprzedażą Peugeot’ów, czy Citroen’ów nigdy nie miałem, ale jeśli chciałbym być wygodny – oddać swój i wziąć następny, to tak kolorowo nie jest. A zakup na finansowanie Perfect Drive bez rabatu- równie słaby. Wolę rabat, swój wkład i zaprzyjaźniony leasing. W koncernie, który tak „lubimy” tak nie jest.

Stiv
Gość
Stiv

Znów pisanie o wyższości elektryków nad spalinówkami.Np.chce dziś jechać nad morze trasa 330 km.dosc ciepło.klima.korki ponad godzinę i wiecej i brak miejsc z ladowarkami.a co jeśli bateria padnie gdzieś w trasie?
Druga sprawa mieszkam w bloku.gdzie mam naładować akumulatory?najbliższą mam chyba z 15 km pod marketem.jechac specjalnie i stać jak debil godzinami by je naładować?mógł bym kupić agregat i ładować i sąsiadów wkurzać i przy okazji być bardzo Eco.Po za tym elektryki nie są bardziej Eco od spalinowek.Produkcja auta.bateri.utylizacja to wszystko wymaga więcej energii i kosztów niż utylizacja zwykłego auta.Ktos ma w tym interes by na siłę wprowadzać auta elektryczne.

Rrr
Gość
Rrr

Celowe napędzanie popytu, choć smartfony się przyjęły mimo, że trzeba je ładować prawie codziennie i od tylu lat nie udało się za bardzo przeskoczyć tego problemu.

Dariusz
Gość
Dariusz

Wyobraźcie sobie osiedle Tysiąclecia w Katowicach. Po pracy wszyscy ładują elektryki. Kable zwisają z okien bloków. :-).

Marcin
Gość
Marcin

Popatrzcie ile w dużym mieście na ulicach i osiedlach jest zaparkowanych aut. Teraz wyobraźcie sobie infrastrukturę, która byłaby potrzebna, aby je wszystkie ładować… Potrzebnych byłoby wiele stacji ładowania na każdym parkingu osiedlowym, na ulicach. W przewidywalnej perspektywie czasowej to raczej nierealne. Że nawet nie wspomnę o śmiesznym zasięgu ograniczającym się w praktyce tylko do miasta i okolic.

Slawo
Gość
Slawo

Raczej elektryki będą szybko tracić na wartości przez drogą baterię. Im starszy będzie tym większe ryzyko dla kupującego. Dodatkowo cały czas pojawiają się nowe modele z większym zasięgiem, co jeszcze bardziej wpłynie na cenę używanych. Ostatni przypadek Leaf-a z uszkodzoną baterią po roku i 40kkm, raczej nie budzi zaufania do zapewnień producenta o 20 latach pracy, nie wspominając o ostatnich pożarach Tesli. Tak, to jednostkowe przypadki, jednak zapadają w głowie kupujących. I na koniec, dobrze wiemy jak wygląda temat żywotności baterii w telefonach.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Pozary Tesli było ich 12. Pożary BMW 5 wadliwy zawór EGR ponad 5 tyś na całym świecie. Wadliwe baterie tylko jednostki w porównaniu (bardzo nagłośniene) do wadliwych silników których jest tysiące. Zastanówcie się o czym piszecie , elektryki kładą na łopatki wszystkie konwencjonalne auta.

Slawo
Gość
Slawo

Teoretycznie! W naszych realiach już tak różowo nie jest. Od dawna powtarzam, elektryk nadaje się tylko do miasta i tu jest idealnym wyborem.

Mer
Gość
Mer

Pocieszny artykuł , Miłego Dnia wszystkim

Piotr
Gość
Piotr

Ale muszą płacić portalowi za promowanie elektrycznych aut. 20lat bateria w aucie?? Popatrzcie ile wytrzymują baterie w elektronice? A niemal ta sama technologia. 5 lat? To w sumie trzeba się cieszyć jak tyle wytrzyma….

p1o2
Gość
p1o2

To ja jeszcze poczekam aż spadną, jak elektryki będą za 60 tys jak mój tivoli to wtedy się nad nimi zastanowię. A jak na razie to sobie jednak odpuszcze i zostanę wprzy tym co mam

Max
Gość
Max

Przepraszam a gdzie ja to na prowincji Boilandii załaduje? W domu? Zaraz pół osiedla nie będzie miało prądu bo sieć się przeciąży.