„Sekretny” Citroen DS19 – samochód owiany wielką tajemnicą

6 2 443

Zanim Citroen DS19 ujrzał światło dzienne, projekt samochodu przez wiele lat był owiany tajemnicą. Nikt nie mógł zobaczyć nowego modelu, ani poznać szczegółów jego konstrukcji. Sekret trwał aż do 1955 roku, kiedy legendarny DS zadebiutował podczas targów motoryzacyjnych w Paryżu.

Pierwszy projekt Citroena DS powstał w roku 1938. Za rozwój pojazdu był odpowiedzialny ten sam zespół, który zaprojektował Citroena Traction Avant. Nowy model miał podążać za nowatorskim charakterem marki. W 1935 roku, po przedwczesnej śmierci André-Gustave Citroena, na czele firmy stanął Pierre-Jules Boulanger, który na podstawie wytycznych nowych właścicieli marki miał za zadanie zrealizować marzenia Andre, ale na nowych zasadach.

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.

Nowe kierownictwo wprowadziło wiele zmian: mniej reklamy i znacznie więcej tajemnic a hasło przewodnie brzmiało:  oszczędność i dyskrecja. Ograniczono wydatki i podróże a poszczególne działy miały zakaz wymiany informacji. Co więcej, zamknięto drzwi do biur projektowych, a prototypy testowano na wydzielonym, niedostępnym terenie.

Centrum projektowe (które obejmowało także centrum stylu kierowane przez Flaminio Bertoniego) znajdowało się w Paryżu przy rue du Théâtre. Wszystko było ściśle tajne, nawet technicy mieli ograniczony dostęp do laboratoriów. Citroen ograniczył również kontakt z prasą. A prasa, jak to prasa domagała się informacji…

W roku 1952 ponad trzy lata przed premierą przyszłego DS, magazyn Auto-Journal opublikował dane techniczne oraz zdjęcia, samochodu, który miał być nowym modelem Citroena. Zdjęcia bazowały „wyciekach” z biura projektowego przy Rue du Théâtre. Citroen oskarżył gazetę o kradzież poufnych dokumentów, fałszerstwo i ujawnienie tajemnic handlowych. Dziennikarze byli zastraszani, a konsekwencje prawne ciągnęły się przez kilka lat.

Tajemnica dotycząca projektu DS ciągnęła się przez siedemnaście lat. Testy przeprowadzano w sekrecie, z dala od Paryża, na torze w La Ferté-Vidame. Celem działania pod przykrywką było stworzenie ponadczasowego samochodu, który wyprzedzi konkurencję o kilka lat i pozostanie w sprzedaży na bardzo długo.

Citroen DS był tajemnicą nawet dla osób, które pracowały przy produkcji modelu. Wiele prototypów zostało zdemontowanych i ukrytych, aby nikt nie dowiedział się nad czym pracuje francuski producent. Właściwie tylko jeden człowiek znał DS19 na wylot: główny inżynier, André Lefebvre.

Pierwsze dwadzieścia egzemplarzy Citroena DS19, niezbędne do prezentacji i testów drogowych, zostały wykonane ręcznie przez samych projektantów! Do momentu debiutu znajdowały się w izolowanym pomieszczeniu w historycznej fabryce Quai de Javel. Dopiero we wrześniu 1955 roku, technicy, którzy zaprojektowali DS-a, mogli zobaczyć końcowy efekt w pełnej okazałości. Model o awangardowej stylistyce oraz legendarnym komforcie uzyskanym dzięki hydropneumatycznemu zawieszeniu zadebiutował 6 października na targach w Paryżu i od razu zrobił ogromne wrażenie na odwiedzających. Czegoś takiego jeszcze nie widzieli. Już w pierwszy dzień salonu samochodowego złożono 12 tys. zamówień na DS-a.

Galeria

Może ci się spodobać również
avatar
3 Wątki komentarzy
3 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
6 Autorzy komentarzy
ArturObywatel MKZbigniewZbigniewToJa Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karol
Gość
Karol

Fajny tekst ale ma wrażenie, że taki urwany w połowie. Zakończenie trochę nie wyszło ;)

ToJa
Gość
ToJa

Dokładnie. Czekałem na więcej mięsa, a tu koniec.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

to prawda, bardzo dobrze się zaczyna, ale urywa jak by w połowie

Obywatel MK
Gość
Obywatel MK

Urywa się jak historia innowacyjnej marki Citroen, widocznie taka licentia poetica.

Zbigniew
Gość
Zbigniew

Fajne zdjęcia z fabryki

Artur
Gość
Artur

Wszystko fajnie tylko mogli wkleić zdjęcia ds19 a nie ds21 bo wygląd auta z przodu jest inny. Ogólnie z artykułu nic ciekawego nie wynika oprócz tajemnicy firmy przy tworzeniu auta .