Serwisy Peugeot, Citroen, Renault – „chcemy przetrwać”

45 13 843

Problem spadku sprzedaży nowych samochodów i ruchu klientów w salonach już poruszaliśmy kilkukrotnie, ale kryzys dotyka całą branżę, także serwisy i to nie tylko autoryzowane. Wprowadzony właśnie zakaz wychodzenia z domu sprawi, że będzie jeszcze trudniej. Czym mogą zająć się warsztaty Peugeot, Citroen i Renault w czasie epidemii koronawirusa?

Do naszej redakcji napisał Pan Józef z autoryzowanego serwisu marek Peugeot i Citroen, który otwarcie prosi kierowców o pomoc w imieniu wszystkich autoryzowanych i nieautoryzowanych serwisów w naszym kraju. Zwraca uwagę na kryzysową sytuację i pustki w warsztatach mówiąc „chcemy po prostu przetrwać”. Brak klientów wkrótce może doprowadzić do upadłości wielu firm.

polecamy

naklejki 3D "Francuz płakał jak sprzedawał"

seria limitowana - kto pierwszy ten lepszy. Tylko na Allegro.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie klientów będzie jeszcze mniej. Premier Mateusz Morawiecki ogłosił właśnie nowe restrykcje w walce z koronawirusem. Od środy do 11 kwietnia będzie obowiązywał zakaz wychodzenia z domu bez konkretnego powodu. Wyjątek stanowią: droga do pracy i z powrotem, do wolontariatu pomagającego w walce z epidemią oraz niezbędne sprawy życia codziennego. Wizyta w serwisie może nie zostać uznana za sytuację wyjątkową.

Warsztaty aktualnie robią wszystko, by zachować najwyższe środki bezpieczeństwa przy jak najmniejszym bezpośrednim kontakcie z klientami. Mogą również przydać się w walce z epidemią takimi czynnościami jak dezynfekcja samochodu, odgrzybianie klimatyzacji, czy wymiana filtrów kabinowych.

Galeria

Wpis nie ma dodatkowych zdjęć.
Może ci się spodobać również
avatar
17 Wątki komentarzy
28 Odpowiedzi na wątki
0 Obserwujący
 
Komentarz z największą ilością reakcji
Najciekawszy wątek komentarza
45 Autorzy komentarzy
RrrKrisoGośćBogdanPaweł Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wrocek
Gość
wrocek

to upadnie zmieni sie to co znamy. nie będzie już jak kiedyś a przynajmniej zanim sie to pobiera z powrotem minue wiele lat.

Lukas
Gość
Lukas

To nawet zabawne jak punkt widzenia zmienia się w zależności od punktu siedzenia. Te serwisy, które brały krocie za najprostsze czynności serwisowe wymagane w celu utrzymania gwarancji, te same które każda usterkę gwarancyjną kwitowały Tttm teraz proszę nas klientów o łaskę. Zabawne…

New Zealand
Gość
New Zealand

Dokładnie. Kroili ludzi na częściach i na robociźnie jak żaden warsztat a teraz aj waj koronawirus.

Stary Mechanik
Gość
Stary Mechanik

Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale dealer nie ma nic do gadania jeśli chodzi o ceny – narzuca je centrala, razem ze standardami. Chcesz tanio, to sobie jedź np. do EuroRepair PSA, będzie taniej ale na badziewnych częściach, stosują najtańsze zamienniki. W ten sposób PSA zrobiło konkurencje dealerom i… sobie. Sprzedaje tanie zamienniki z tanią robocizną. Powodzenia z hydropneumatyką na przykład.

PanuDziekujemy
Gość
PanuDziekujemy

Ahaaaa, czyli Wy jako dealerzy/serwisy wiecie, że to centrala kosi, to oni zabierają najwięcej procent (często za nic) a teraz jak jest kryzys to nie idziecie do centrali partycypować, tylko jeszcze raz rękę wyciągacie do klienta? Upsssssss to wolny rynek sobie już z tym poradzi. Rynek nie lubi próżni, jedni zbankrutują, inni zaczną od początku, nie wiem czemu miałbym Was chronić przed bankructwem. Dla nas nowi będą lepsi, przyjdą z nowym nastawieniem, z nowym spojrzeniem, z nowymi cenami, z nową siłą negocjacyjną z centralą i jak sądzę dla Klientów będzie to lepsze. Żegnam bez żalu. „Kapitalizm rules”

KK
Gość
KK

Jeżeli Pan wierzy, że nowi będą lepsi i centrale będą bardziej skłonne obdarowywać klientów, to musi Pan być okropnie naiwny… Z każdą centralą jest jak z rządem- dbają tylko o siebie, a dealer/serwis to tylko słupki na wykresie.

Zenek
Gość
Zenek

Szanowny Panie, troche malo wiedzy na temat funkcjonowania branzy autoryzowanych dilerow ma Pan – z Pana wypowiedzi mozna wywnioskowac. Nie ma Pan pojecia, ze ceny w ASO podyktowane sa ogromnymi kosztami narzucanymi przez importerow. Takie ich prawo oczywiscie ale czy wie Pan, ze diler musi kupowac narzedzia specjalistyczne po kilka tysiecy zl do napraw, ktorych moze nigdy nie wykonac bo taki jest wymog importera? – narzedzia kosztuja za sztuke po kilkaset € – i mam na mysli chociazby element nastawny do przekladni automatycznych, ktore raczej sie wymienia niz naprawia na gwarancji ale miec trzeba. Czy wie Pan, ze koszty szkolen… Czytaj więcej »

Rrr
Gość
Rrr

Sugerujesz, że cantrala narzuciła serwisowi na krakowskiej 1200zł za pierwszy przegląd a innemu serwisowi kilka kilometrów dalej 800zł za to samo? Taką cenę (1200) usłyszałem w zeszłym roku jak się chciałem umówić na serwis i podziękowałem, podjechałem kilka km dalej i zrobiłem za 800z kawałkiem.

Mar
Gość
Mar

Zdaje się że serwis na Krakowskiej należy właśnie do centrali… Więc tak, to centrala narzuciła ;)

Thor
Gość
Thor

A jakie są tanie zamienniki siłowników. Nikt nie robi zamienników. Są tylko oryginały psa, tylko w normalnej cenie poza serwisem.

Gość
Gość
Gość

Ciekawe, że w różnych miastach w Polsce w serwisach są różne ceny. To jak ta centrala zarządza? Zwykłe naciąganie klienta.

Edward
Gość
Edward

No znam takich co kroją więcej za robotę i części jak w serwisie. Więc nie mów hop

Wojciech
Gość
Wojciech

Właśnie to samo sobie pomyślałem jeśli chodzi o ASO. Mają za swoje – lata naciągania ludzi na niepotrzebne i kosztowne „naprawy”, absurdalnie drogie części i materiały eksploatacyjne, traktowanie klientów z pogardą. Może teraz zmiękną… Tylko mechaników mi żal, gdyż z reguły wina jest po stronie właściciela ASO oraz kierownictwa serwisu

Marek
Gość
Marek

Wojciech- wina tylko właściciela i kierownika… Jak mechanik coś sknoci, to nie on głowi się jak wyjść z twarzą z sytuacji… oczywiście to zależy od skali, ale w większości przypadków tak jest.

Antek
Gość
Antek

Ciekawe czy dalej te serwisy będą wmawiać klientom że to normalne że coś nie działa byle przetrzymać do po gwarancji hahaha

Wojciech
Gość
Wojciech

Ciężko powiedzieć, być może po kryzysie jeszcze bardziej podniosą ceny aby odrobić straty? W sensie czysto ekonomicznym, dla klientów dobrze by było aby obecne ASO masowo bankrutowały. Będą mieli za swoje, a w ich miejsce wejdą nowi przedsiębiorcy, którzy będą mieli czysta kartę i na początku będą musieli mieć niższe ceny aby przyciągnąć nowych klientów. No i dzięki temu mechanicy za bardzo nie ucierpią, bo i tak pracę będą mieli.

Edward
Gość
Edward

Omijać takie serwisy szerokim łukiem

Kuba
Gość
Kuba

Jak byście mieli części do starszych modeli moglibyście na czymś zarabiać. A tak to wielkie G. Teraz sie to zemściło.

Stary Mechanik
Gość
Stary Mechanik

Brak części nie wynika z tego, że nie chcemy ich mieć. Pytaj na ulicy Krakowskiej w Warszawie. Mieczkowskiego już wywalili ale jest jeszcze paru oszołomów do spytania.

Dick
Gość
Dick

Pożyjemy , zobaczymy

Daniel
Gość
Daniel

Teraz mogą upaść, ale jak się wszystko uspokoi to co za problem otworzyć na nowo? Nie tylko warsztaty mają problem. Jedynie handel jako tako będzie działał choćby się waliło i paliło.

New Zealand
Gość
New Zealand

Dont panic. To dopiero kilka dni. Ostatnia wojna trwała sześć lat a wy gaciami trzesiecie że nie możecie wyjść i serek Danio kupić albo że wam mechanik oleju nie zmieni??? Opanujcie się.

Prawda
Gość
Prawda

dokładnie, a samochody teraz i tak stoją, albo jeżdżą „do pracy”

Bartek
Gość
Bartek

Czy firmy nie mają żadnych oszczędności? Jakiś funduszy na tzw czarna godzinę? Przez miesiąc czy dwa można pozyc troche skromniej wymusza to przeciez sytuacja.Nie ma co panikowac czas pokaże jak będzie dalej.. może to trochę zmieni ludzi i ich codzienną ślepą pogoń za mamoną..

Stary Mechanik
Gość
Stary Mechanik

Współpracując z PSA mamy tylko długi. Zarobek na nowym aucie to 1% jak dobrze pójdzie.

Mar
Gość
Mar

Przecież firmy buduje się na kredytach, więc jakie oszczędności? A wszelkie nadwyżki właścicel przejada

Jacek
Gość
Jacek

Jak byś prowadził firmę to byś wiedział że mechanik zarabia 4000 plus ZUS podatek narzędzia dzierżawa magazyn administracja działka dla dilera jeszcze sprzątaczka i agencja ochrony. A pieniądze za faktury spływają z opuznieniem za to podatki płacisz na czas.

CItro
Gość
CItro

Mam do wymiany w cytrynie tarcze i klocki, cena usługi zaporowa w serwisie. W rachubę wchodzi Koszalin lub Słupsk – proszę składać oferty – wystarczy jak podacie cenę za usługi na swoich stronach.

Stary Mechanik
Gość
Stary Mechanik

Przyjedź do mnie, wymienię Ci za darmo. Niestety południe kraju

Rumcajs
Gość
Rumcajs

360 przod + tył + wymiana płynu, plus oczywiście cena części które kupiłem sam. Warszawa Rakowiecka w zeszłym sezonie. Mniej więcej tyle samo płacę u swojego mechanika pod Warszawą.

Rumcajs z Francji
Gość
Rumcajs z Francji

o kufa..to ja do Peugeota 206, zaraz 20 letniego płacę więcej za same klocki i tarcze, bo jakieś 400-450zł + robota, co prawda firmy ATE jakieś tam bardziej sportowe :) chyba musze się rozejrzeć za nowym autem z salonu :D

Michał
Gość
Michał

Do peugeota 208 tarcze i klocki z wymianą w ASO kosztują 650zl (materiały eurorepar)

Paweł
Gość
Paweł

Ściągajcie jeszcze więcej hajsu to na pewno ktoś przyjedzie. Co to, nikt nie chciałby serwisować samochodu w aso? Oczywiście że by chciał, tylko że taniej wychodzi u zwykłego mechanika i to tam jeżdżą ludzie. Nie do aso.

Roman
Gość
Roman

Mam nadzieję że rząd będzie zachowywał się tak samo w stosunku do dealerów jak dealerzy w stosunku do klienta, czy olewanie w przypadku problemów, nieuznawanie gwarancji, przerzucanie winy na klienta.

Michu
Gość
Michu

Mam 28 marca termin przegladu technicznego. Czy mogę w tych okolicznosciach odwiedzić stacje kontroli pojazdow? Czy jest to dostateczny powód do kontaktu z innymi?

Slawo
Gość
Slawo

TAK

Artur
Gość
Artur

Dzisiaj oddałem auto do serwisu Renault. Faktycznie są zaopatrzeni w środki dezynfekujące. W samochodach zastępczych wybierałem do woli.

Chrobry
Gość
Chrobry

Do kapitalistycznych firm nie powinno państwo dokładać, kapitalista biednemu grosza nie da ale kapitalistę trzeba wspierać. Głupie kasjerki siedzą w sklepie na kasie za 500-1000 zł premii narażając całą swoją rodzinę a kapitalista się cieszy bo półki puste. Niech dadzą kasjerką po 10 tysięcy za miesiąc za narażanie zdrowia i życia.

Redi
Gość
Redi

Co za bzdury, warsztaty mają tyle pracy że się nie wyrabiają, samochody ktoś musi naprawiać a te się psują :)

igor
Gość
igor

Ale się serwisom dealerskim oberwało :).. Ale z drugiej strony.. firma jest od tego by zarabiać. I ktoś, skoro ją ma, to musi kasować. Jakby chciał być „wporzo”, to najlepiej Kółko Różańcowe założyć :)))) .. Salon , szkolenia, ludzie, wyposażenie…. to wszystko kosztuje. Mnie ceny serwisów nie dziwią. Raczej normalne. Vat i podatek się odliczy i jakoś to pasuje. Jak komuś drogo, to niech założy firmę, odlicza serwisy w koszty, a przy okazji dowie się, jak to w Polsce finansowo działa. Trzeba się nieźle uwijać, i tyle.

Paweł
Gość
Paweł

Wiele osób tutaj ma chyba hipokryzję, chodzisz od salonu do salonu tumanie jeden z drugim, negocjujesz cenę, ze względu na plany jakie narzuca importer dealer robi wszystko aby sprzedać samochód (czytaj pozbywa się swojego zarobku ) daje Ci rzeczy w gratisie, pracownicy poświęcają na Ciebie czas a ty i tak wyślesz konfigurację z prośbą o lepszą cenę do innego salonu. Klienci zachowują się jak żebracy, Panie dej, a może komplet kół do samochodu jak nie rabat. Ciekawe czy Ty jeden z drugim prowadząc firmę tak ochoczo robisz rabaty, ciekawe czy tak się pozbywasz zarobku byleby tylko sprzedać i zrobić plan.… Czytaj więcej »

Bogdan
Gość
Bogdan

Faktem jest, że zachowanie polskich klientów-cebularzy przy negocjacjach jest czasem żenujące – wykłócanie się o każde 100 zł przy aucie kosztującym 100 000 jest trochę śmieszne.

Niemniej jednak pragnę zauważyć, że salony samochodowe, a w szczególności działy ASO słyną z słabej jakości wykonanych prac, grubiaństwa, a czasem wręcz zwyczajnego chamstwa pracowników (zarówno kierowników serwisu jak i mechaników). Notoryczne jest naciąganie na niepotrzebne wymiany, brak informacji o tym co zostało wykonane, psucie innych rzeczy „przy okazji” (aby klient potem znowu przyjechał).

Prawda jest jednak gdzieś pośrodku. Zarówno importer jak i dealer mają swoje za uszami.

Gość
Gość
Gość

Żenada, to jest Pana pieprzenie. Niezależne warsztaty też bardzo dobrze naprawiają samochody i nie mają takich dziwnych kosztów. To może jak to wszystko pie……ie. to może nie którzy się obudzą i pójdą po rozum do głowy.

Kriso
Gość
Kriso

Rzeczywiście, czuć hipokryzję. Nikt Panu nie każe działać w tej branży i sprzedawać samochodów. Ja kupię drożej, inni kupią taniej, bo grupa zawodowa, bo flota, bo chwilowa promocja. W wielu markach jest często rabat na poziomie kilkunastu procent, to według Pana powinienem kupić po cenie cennikowej, a później sprzedać jeszcze taniej, bo cena sprzedaży jest niższa ponieważ większość kupiła taniej. Bo ja mogę więcej stracić, a Pan nie może mniej zarobić. 20 lat temu, jak zmieniałem samochód, zostawiałem stary w rozliczeniu, bo to, co proponował dealer było zbliżone do ceny rynkowej. Teraz dealer proponuje często połowę ceny rynkowej. To już… Czytaj więcej »

Rrr
Gość
Rrr

Panie Pawle to może poda Pan w którym pracuje salonie żeby nie zabierać Panu cennego czasu i nie zawracać głowy, ok?