Wiosną 1953 roku we Francji wydarzyło się coś, co przeszło do historii motoryzacji – i marketingu. Pewien dealer samochodowy marki SIMCA z miasta Évreux, były kierowca wyścigowy, postanowił udowodnić, że nowy model Aronde jest nie tylko elegancki i nowoczesny, ale przede wszystkim niezawodny. Pomysł był śmiały: przejechać 100.000 kilometrów z prędkością 100 km/h na legendarnym torze Montlhéry.
Prezes SIMCA, Henri Pigozzi, dostrzegł w tym projekcie doskonałą okazję do promocji marki. 17 marca 1953 roku z taśmy produkcyjnej zjechał 100 000. egzemplarz Aronde, i to właśnie wokół tego symbolicznego faktu zbudowano całe przedsięwzięcie. Zaproszono prasę, a w trosce o pełną wiarygodność ustanowiono specjalną komisję użytkowników, która miała czuwać nad przebiegiem próby i położyć kres wszelkim plotkom o możliwych fałszerstwach wyników. Wybrany samochód został zarejestrowany w Évreux (numer 980 AU 27), aby – jak podkreślano z przymrużeniem oka – w razie niepowodzenia odpowiedzialność spoczywała na właścicielu, a nie na producencie.

Auto, które miało przejechać 100.000 km, było czarne – tak zdecydowano, bo w dniu wyboru fabryka produkowała właśnie egzemplarze w tym kolorze. Dla dziewięciu kierowców, którzy mieli zmieniać się za kierownicą, nie była to dobra wiadomość: test zaplanowano na środek lata, a czarne nadwozie z zamkniętymi szybami (dla poprawy aerodynamiki) zamieniało wnętrze w piekarnik.
Zanim auto zostało zaplombowane i dopuszczone do testu, przejechało 3.000 km rozruchowych. Właściwa próba rozpoczęła się 1 sierpnia 1953 roku. Przewidziano tankowanie co dwie godziny i zmianę kierowcy co cztery. Nad oponami czuwał technik firmy Dunlop, wymieniając je co 15.000 km. Przez 40 dni Aronde nieprzerwanie krążyła po torze. 10 września 1953 roku, po 39.242 okrążeniach i 961 godzinach jazdy, osiągnęła cel – 100.000 kilometrów.
Simca „100.000 à 100” – chwytliwy slogan i narodziny legendy

SIMCA, znana z doskonałego wyczucia marketingu, wykorzystała sukces w błyskotliwy sposób. Uproszczono przekaz: „100.000 à 100” – sto tysięcy kilometrów z prędkością stu kilometrów na godzinę. Krótko, dumnie, po francusku. Rekord ten stał się punktem zwrotnym w historii marki. Aronde zyskała opinię auta solidnego, trwałego i nowoczesnego.
Na fali tego sukcesu SIMCA kontynuowała podobne akcje. W 1954 roku egzemplarz nazwany „Geneviève” przejechał 100.000 km w 100 dni, tym razem w normalnym ruchu ulicznym Paryża. Dzięki przejęciu dawnej fabryki Ford France w Poissy, SIMCA znacząco zwiększyła swoje moce produkcyjne. Już w styczniu 1957 roku z taśm zjechał 500-tysięczny egzemplarz Aronde.
Model był modernizowany – w 1956 roku otrzymał bardziej opływową sylwetkę i nowy silnik Flash, co pozwoliło mu znaleźć idealne miejsce między Renault 4 CV a Peugeot 403.








