Tor Poznań został zamknięty dla wyścigów. Jedyny taki obiekt w Polsce przegrał z hałasem i chociaż brzmi to jak ponury żart, to niestety nim nie jest. Tor Poznań, uznawany za jedyny w Polsce obiekt z międzynarodową homologacją FIA Grade 3, został zamknięty dla wyścigowej rywalizacji po decyzji Głównego Inspektora Ochrony Środowiska. Powód? Rzekome przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu.
Ta sprawa ciągnęła się od dłuższego czasu. Pierwotna decyzja miała zapaść już w październiku 2023 roku, ale zarządzający obiektem Automobilklub Wielkopolski odwołał się od niej. Teraz postępowanie odwoławcze zostało zakończone, a decyzję podtrzymano. W praktyce oznacza to wstrzymanie wyścigowej działalności toru, co jest potężnym ciosem dla polskiego motorsportu i dla wszystkich, którzy chcieli się ścigać.
Decyzja Głównego Inspektora Ochrony Środowiska jest skandaliczna. Nie chodzi bowiem tylko o normy hałasu ale o bezpieczeństwo. Ludzie, którzy mają szybkie samochody i chcą się nimi ścigać, nie mają gdzie tego robić. Wrócą więc na ulice.
Sprawa budzi tym większe emocje, że Tor Poznań działa od dekad i od lat jest jednym z najważniejszych miejsc dla krajowych zawodów, treningów i imprez motoryzacyjnych. Do tego obiekt znajduje się w rejonie Ławicy, gdzie źródłem hałasu są nie tylko samochody i motocykle na torze, ale również samoloty startujące i lądujące na pobliskim lotnisku.
Miasto Poznań samo wskazywało wcześniej, że właśnie te dwa źródła nakładają się na siebie w tej części miasta.
W Polsce brakuje silnej organizacji walczącej o prawa kierowców, stanowiącej potężną grupę społeczną. Być może czas to zmienić.






