Dzisiaj zawstydziłby wszystkie hybrydy. Citroën AX z silnikiem diesla potrafił osiągnąć wynik, który nawet dziś robi ogromne wrażenie: 2,7 litra paliwa na 100 kilometrów i ponad 1609 kilometrów na jednym zbiorniku na realnej trasie, w ruchu drogowym i miejskim,.
Żeby zrozumieć, jak wielkie było to osiągnięcie, trzeba wrócić do realiów końca lat 80. Citroën potrzebował wtedy nowoczesnego, lekkiego auta miejskiego, które pomoże marce odzyskać siłę w segmencie małych samochodów. AX zadebiutował w 1986 roku, a w 1988 roku gama została uzupełniona o wersję wysokoprężną z silnikiem 1.4 diesel. To właśnie ta odmiana stała się symbolem skrajnej wręcz oszczędności a kierowcy śmiali się, że on nie zużywa paliwa, tylko je produkuje.
W swoich materiałach dla sprzedawców, dotyczących tego modelu, Citroën przekonywał, że kluczem do postępu są trzy filary: obniżenie oporu aerodynamicznego, poprawa sprawności silnika oraz radykalna redukcja masy. Szczególny nacisk położono na aerodynamikę o współczynniku Cx na poziomie 0,31, co według narratora miało być rekordem w tej klasie. Producent tłumaczył też bardzo obrazowo, że przy prędkości 120 km/h obniżenie oporu o 10% może przynieść około 7% oszczędności paliwa.
Inżynierowie przeanalizowali praktycznie każdą część auta: zmniejszano grubości elementów, szukano nowych kształtów, stosowano stale o wysokiej granicy elastyczności, tworzywa sztuczne i kompozyty. Liczba elementów nadwozia została mocno ograniczona, a sama karoseria wyraźnie lżejsza. Podkreślano jednak, że niższa masa nie oznacza słabszej konstrukcji. Wręcz przeciwnie — komputerowe modelowanie, analiza metodą elementów skończonych, liczne testy zderzeniowe i symulacje laboratoryjne miały dać auto bardziej dopracowane niż wcześniej. Producent chwalił się nawet, że parametry uzyskane podczas prób przewyższały ówczesne normy homologacyjne mimo że masa nadwozia wynosiła zaledwie 165 kg.

Citroën AX był autem zaprojektowanym z wyjątkową konsekwencją. Bardzo niska masa własna, prosta konstrukcja, niewielki silnik i dopracowana aerodynamika sprawiły, że zużycie paliwa spadło do poziomu, który w swoich czasach wydawał się niemal nieprawdopodobny. Dane fabryczne dla Citroëna AX 14 D podają 3,6 l/100 km poza miastem, co już samo w sobie było znakomitym wynikiem dla seryjnego diesla końca lat 80.

Prawdziwą legendę zbudował jednak rekordowy przejazd z 1989 roku z Dover do Barcelony. AX z aluminiowym silnikiem TUD 1360 cm3 uzyskał średnio 2,7 l/100 km, pokonując 1609 kilometrów, na paliwie mieszczącym się w zbiorniku o pojemności około 45,5 litra. Ten wynik dał mu miejsce w Księdze Rekordów Guinnessa jako najoszczędniejszemu seryjnemu samochodowi epoki. Miejmy tylko nadzieję, że kierowca czasem wsiadał.

Citroën AX z dieslem nie był szybki, luksusowy ani prestiżowy ale za to komfortowy, miał przyjemne wygodne siedzenia z przodu, zawieszenie wyróżniające się w tamtych czasach a przede wszystkim był piekielnie rozsądny, inżynierowie potrafili wycisnąć maksimum efektu z prostych środków. Żadnej hybrydy, żadnego dużego i ciężkiego akumulatora, tylko geniusz projektantów. Dzisiaj takiego auta zbudować się nie da, bo musi mieć mnóstwo systemów wspomagających i odpowiedni wynik w EuroNCAP.
Gdyby przełożyć rekord AX-a na świat aut elektrycznych, aby bez ładowania pokonać 1609 kilometrów, samochód musiałby zużywać około 10–12 kWh/100 km (uwzględniając wydajność silnika diesla) i dysponować akumulatorem rzędu 180–200 kWh.. To pokazuje, jak niezwykłym osiągnięciem był wynik małego Citroëna już pod koniec lat 80. A tu mówimy jeszcze o fabrycznym aucie, a nie o specjalnie przebudowanym prototypie.
Warto przy tym pamiętać, że Citroën już w latach 90. eksperymentował również z napędem elektrycznym. We współpracy z firmą Heuliez powstał Citroën AX Electrique, produkowany w latach 1993–1996. Samochód otrzymał zestaw 20 chłodzonych cieczą akumulatorów niklowo-kadmowych o łącznej pojemności 100 Ah, pracujących przy napięciu 120 V, oraz silnik elektryczny prądu stałego o mocy szczytowej 20 kW. Według danych producenta auto mogło przejechać około 75 kilometrów i rozpędzało się maksymalnie do 90 km/h.
Co ciekawe, AX Electrique nie był tylko technologiczną ciekawostką do muzeum. Samochód wyposażono w rozwiązania, które jak na swoje czasy były bardzo zaawansowane, w tym szybkie ładowanie z wykorzystaniem tego samego gniazda, którego używano do ładowania domowego. Według materiałów Citroëna specjalne stacje we Francji pozwalały odzyskać energię na około 20 kilometrów jazdy w 10 minut. Powstało zaledwie 374 egzemplarze AX Electrique, a model ten utorował drogę późniejszemu Citroënowi Saxo Electrique.
Dzisiaj AX to już prawdziwa rzadkość, chociaż łącznie w latach 1986-1998 wyprodukowany aż 2.561.432 egzemplarzy. Model AX został zastąpiony przez Saxo (pierwszy Citroën redaktora naczelnego Francuskie.pl) a ten przez C3.
Jeśli chcesz kupić taki model lub zapytać o niego, to w Polsce funkcjonuje świetny klub AX – jego strona dostępna jest na Facebooku.
fot. ilustracyjna






