Stellantis dołączył do World Class Manufacturing Association, organizacji skupionej na najlepszych praktykach produkcyjnych, jakości i efektywności.
Decyzja została zatwierdzona przez zarząd WCMA i ma dla Stellantis wymiar strategiczny. W praktyce oznacza to jeszcze większy nacisk na porównywanie wyników fabryk, eliminowanie strat, poprawę jakości oraz wdrażanie zasad tzw. lean production. Brzmi technicznie? W rzeczywistości chodzi o coś bardzo konkretnego: produkować szybciej, taniej, lepiej i z mniejszą liczbą błędów.
Stellantis, właściciel takich marek jak Citroën, Peugeot, Opel, Fiat, DS Automobiles, Alfa Romeo, Jeep czy Lancia, ma ogromną globalną sieć zakładów. Każda poprawa efektywności w takim systemie może oznaczać milionowe oszczędności. Ale może też oznaczać większą presję na poszczególne fabryki, bo World Class Manufacturing to nie teoria, lecz twarde mierzenie wyników.
„Dołączenie do World Class Manufacturing Association wzmacnia zaangażowanie Stellantis w doskonałość przemysłową, wspiera globalny benchmarking, dalsze wdrażanie zasad lean production w naszych zakładach, wzmacnia rygor i przyspiesza poprawę wyników dzięki współpracy z czołowymi graczami ekosystemu” – powiedział Francesco Ciancia, szef produkcji Stellantis. Koncern zapowiada udział w grupach roboczych i inicjatywach strategicznych WCMA.
Można to czytać jako jasny sygnał: po okresie napięć, cięć kosztów i presji na rentowność Stellantis chce jeszcze mocniej uporządkować swój przemysłowy kręgosłup.






