Samochody dostawcze nie są autami osobowymi, lecz narzędziami pracy, dlatego ich elektryfikacja wymaga bardziej pragmatycznego podejścia regulacyjnego – wskazuje Stellantis Pro One po debacie ACEA w Brukseli.
W Brukseli odbyła się debata ACEA Roadhouse pod hasłem „The van transition challenge: Why doesn’t one size fit all?” (Wyzwanie transformacji sektora samochodów dostawczych: dlaczego jedno rozwiązanie nie pasuje do wszystkich?). Spotkanie dotyczyło przyszłości unijnych regulacji CO2 dla samochodów osobowych i dostawczych oraz tego, jak pogodzić ambicje klimatyczne z realiami rynku pojazdów użytkowych.
Luca Marengo, SVP Head of Product and Innovation w Stellantis Pro One, podkreślił po spotkaniu, że samochody dostawcze są bezpośrednio związane z realną gospodarką. Korzystają z nich firmy, mikroprzedsiębiorcy, operatorzy logistyczni oraz służby realizujące podstawowe usługi. Według Stellantisa elektryfikacja vanów napotyka inne bariery niż w przypadku aut osobowych. Kluczowe znaczenie mają zasięg, elastyczność użytkowania, dostęp do ładowania, ładowność, cena oraz ciągłość działania biznesu. Innymi słowy, dostawczak nie może tylko dobrze wyglądać w tabeli emisji – musi codziennie zarabiać.
ACEA od miesięcy wskazuje, że cele redukcji CO2 dla samochodów osobowych i vanów wymagają bardziej realistycznej ścieżki, uwzględniającej różnice między segmentami rynku. Organizacja podkreśla, że samochody dostawcze pełnią kluczową rolę dla małych i średnich firm, kurierów, służb ratunkowych i administracji.
Stellantis nie kwestionuje kierunku dekarbonizacji. Marengo zaznaczył jednak, że regulacje muszą być wykonalne także z punktu widzenia firm. Celem nie powinno być obniżenie ambicji, lecz takie zaprojektowanie transformacji, aby działała w praktyce. W Unii Europejskiej trwają prace nad regulacjami dotyczącymi emisji CO2 oraz przepisami dotyczącymi czystych flot firmowych.
Dla producentów pojazdów użytkowych stawką jest nie tylko tempo elektryfikacji, ale też konkurencyjność europejskiej gospodarki.
Źródło: ACEA, Stellantis Pro One / Luca Marengo






