Stellantis, właściciel marek Peugeot, Citroën, DS Automobiles, Opel, Fiat i Jeep, ogłosił warunki ogromnej emisji obligacji hybrydowych. Koncern chce w ten sposób wzmocnić swój bilans i zwiększyć zapas gotówki w czasie, gdy branża motoryzacyjna przechodzi kosztowną transformację. Łączna wartość emisji sięga pełnego limitu zatwierdzonego wcześniej przez radę dyrektorów.
Stellantis poinformował 11 marca 2026 roku, że ustalił warunki emisji podporządkowanych, bezterminowych obligacji hybrydowych, przeprowadzonej 10 marca. Oferta została podzielona na trzy transze: 2,2 mld euro z kuponem 6,25%, 1,8 mld euro z kuponem 6,875% oraz 865 mln funtów z kuponem 8,25%. Rozliczenie emisji ma nastąpić 16 marca 2026 roku. Spółka podkreśla, że operacja ma poprawić strukturę kapitałową i pozycję płynnościową grupy.
Dla większości klientów salonów Peugeot, Citroën czy Opel taka wiadomość brzmi bardzo finansowo, ale chodzi o to, że Stellantis zbiera duże środki z rynku, by mieć mocniejsze zaplecze do prowadzenia biznesu w trudnym okresie. Motoryzacja potrzebuje dziś ogromnych pieniędzy na rozwój nowych modeli, napędów hybrydowych i elektrycznych, oprogramowania, platform oraz dostosowanie produkcji do zmieniających się wymagań rynku.
To nie jest przypadkowy ruch. Już w lutym 2026 roku Stellantis zapowiedział reset działalności po słabszym okresie i poinformował, że nie wypłaci dywidendy za 2025 rok. W tym samym komunikacie firma podała, że rada dyrektorów zatwierdziła możliwość emisji do 5 mld euro podporządkowanych obligacji hybrydowych. Na koniec 2025 roku grupa dysponowała około 46 mld euro dostępnej płynności przemysłowej.
Źródło: Stellantis






