Sensacyjne wiadomości napływają do nas z Włoch: Stellantis miał rozpocząć tam prace nad nowym silnikiem wysokoprężnym. Produkcja pierwszych elementów nowej jednostki już wystartowała, w zakładzie w Carmagnoli, położonym około 30 kilometrów na południe od Turynu. Informacja pochodzi z bardzo wiarygodnego źródła branżowego i została potwierdzona przez osoby znające kulisy projektu.
W Carmagnoli ruszyła produkcja bloku nowego silnika 1.6 Diesel. To fakt. Na tym etapie wiadomo dokładnie tyle – i aż tyle. Zakład ten od dziesięcioleci zajmuje się odlewami silników dla Fiata i całego koncernu, więc nie jest to przypadkowe miejsce. Oznacza to jedno: diesel w Stellantis nie został skreślony, a prace nad nową generacją jednostek spalinowych trwają realnie, a nie tylko „na papierze”. Nowy silnik ma być dostosowany do przyszłych norm emisji spalin, w tym Euro 7.
To potwierdza informacje, które krążyły już około roku temu, że Stellantis projektuje nowoczesnego diesla z myślą o kolejnych latach. Koncern najwyraźniej uznał, że wbrew politycznym deklaracjom i modom rynkowym, silnik wysokoprężny nadal ma sens – zwłaszcza w połączeniu z nowymi technologiami.
Nie ma na razie potwierdzenia, gdzie dokładnie będzie składany cały silnik. Możliwe, że produkcja zostanie podzielona pomiędzy kilka fabryk Stellantis w Europie lub poza nią – koncern tak już wielokrotnie zrobił. Nie wiadomo też, do jakich modeli trafi nowa jednostka. Jedno jest jednak jasne: to raczej nie będzie silnik do samochodów dostawczych. Stellantis ma już w ofercie diesla 2.2, produkowanego w Pratola Serra, przeznaczonego do aut użytkowych. Nowy silnik 1.6 bardziej pasuje do samochodów osobowych.
Najbardziej logicznym scenariuszem jest następca lub rozwinięcie znanego silnika 1.6 Diesel o mocy 130 KM, który dziś napędza m.in. Alfę Romeo Tonale. Nowy diesel będzie zapewne współpracować z układem mild hybrid. Taka konfiguracja pozwoliłaby znacząco obniżyć emisję spalin i zużycie paliwa, a jednocześnie zachować zalety diesla, czyli niskie spalanie i duży zasięg.
Decyzja Stellantis dobrze wpisuje się w ostatnie zmiany w europejskich regulacjach. Unia Europejska częściowo złagodziła podejście do całkowitego zakazu sprzedaży aut spalinowych po 2035 roku. Dla producentów oznacza to większą elastyczność i możliwość dalszego rozwoju nowoczesnych silników benzynowych i diesla.
Trzeba jednak uczciwie dodać, że nowe jednostki wysokoprężne nie muszą trafić wyłącznie do Europy. Bardzo realne jest ich przeznaczenie także na rynki Afryki Północnej czy Ameryki Południowej.
Chcesz wiedzieć więcej?
- Aktualności wyłącznie o Stellantis. Codziennie nowe newsy ze świata jednego z największych producentów samochodów
- Redakcyjne testy samochodów. Bez litości, ale subiektywnie
fot. ilustracyjna






